Na
moim blogu i kanale gościł już Kojot, który przewija się przez wierzenia wielu
rdzennych plemion Ameryki Północnej. Ten posiadający boskie moce żartowniś brał
udział w wielu ważnych wydarzeniach u zarania dziejów. Zapraszam w tym miejscu
od odsłuchania historii o tym, jak przyczynił się do powstania człowieka,
spowodował iż Słońce toczy się po nieboskłonie, pomógł w tworzeniu gwiazd czy
ofiarował ludzkości ogień, niczym grecki Prometeusz. Nie wyczerpaliśmy jednak
historii związanych z nim i dziś chciałbym opowiedzieć kolejne.
Pewnego
dnia Kojot był bardzo głodny. Stanął pod drzewem kaki i zauważył wśród jego
gałęzi Oposa, zwierzę z rodziny dydelfowatych. Ten zajadał się owocami. Gdy
Kojot poprosił go, by zrzucił mu kilka, zwierzak na drzewie zaczął się śmiać.
Następnie ciskał w Kojota pestki i nabijał się dalej. Zachowanie Dydelfa coraz
bardziej oburzało Kojota i zaczął mu grozić. Opos nie pozostawał mu dłużny.
Udawał, że zeskakuje z gałęzi, po czym chwytał się ich ogonem, by zawisnąć w
powietrzu i nie dać się ugryźć Kojotowi. W końcu jednak chwycił się uschłego
konara, który się złamał i zwierzak spadł na ziemię. Wówczas Kojot zaczął bić Dydelfa.
Ten wpadł na pomysł, że zacznie udawać martwego, co poskutkowało i Kojot
opuścił. Gdy Kojot odchodził od drzewa, obrócił się i zauważył, że Opos znów
wspiął się na nie i dalej zajadał się owocami kaki. Mit ten tłumaczy, jak
Dydelfy nauczyły się, by w obliczu zagrożenia udawać trupy.
![]() |
| Kojot i Opos Gemini 2025 |
W
innej historii Kojot wędrując po dziczy jest świadkiem, jak cztery Indyki
chowały się na przemian w worku, a pozostałe turlały je ze wzgórza. Podszedł do
nich i spytał, co robią, na co odpowiedziały, że naprzemiennie dla zabawy staczają
się z pagórka w worku. Kojot, który był głodny, wpadł na pewien pomysł i
spytał, czy mógłby i on spróbować. Wlazł do worka a Indyki go sturlały. Zabawa
trwała, a nasz żartowniś udawał, że mu się podoba. Szczerze, nie próbujcie tego
w domu, nie brzmi jak bezpieczna rozrywka. W końcu zaproponował Indykom, żeby
wszystkie cztery weszły na raz do worka, a on je sturla, na co ptaki się
zgodziły. Kojot poczekał, aż znajdą się w środku… A wtedy zawiązał worek i
wrócił z nim na plecach do domu, gdzie czekali na niego jego synowie. Albo
raczej powinniśmy powiedzieć, szczenięta. Powiedział im, że w środku worka są
cztery indyki na obiad i by go nie rozwiązywali, bo musi jeszcze iść do lasu po
drewno na rozpalenie ogniska. Kiedy odszedł, najmłodszy z jego synów nie
wytrzymał i z ciekawości otworzył worek, by zajrzeć do środka. Wtedy Indyki
uciekły, słysząc wcześniejszą rozmowę o tym, że miały stać się głównym daniem,
a Kojot i jego synowie dalej pozostali głodni. Morał taki, że ciekawość i
niecierpliwość nie popłaca. No i by nie wchodzić do worka za namową obcych.
![]() |
| Synowie Kojota ChatGPT 2025 |
Innym
razem Kojot dostrzegł na drzewie tłustego Indyka. Podszedł do pnia i zaczął mu
mówić, jakie to ma szczęście, że Indyk siedzi na drzewie, a nie że uciekł na
prerię, bo Kojot może się z łatwością wspiąć na gałęzie. Oczywiście, było to
kłamstwo, ale ptak mu uwierzył i odfrunął z drzewa w stronę otwartej
przestrzeni. Indyk na początku leciał wysoko, ale z czasem zaczął słabnąć i
spowalniać. Zwierzęta te nie są najlepszymi lotnikami i poruszają się w ten
sposób tylko na krótkich dystansach, najczęściej w obliczu zagrożenia. Gdy ptak
się zmęczył i wylądował, Kojot w końcu dopadł go i zjadł. Odpoczywając po
sowitym posiłku, w pewnym momencie miał wrażenie, że zbliża się do niego
Indianin z pałką, którą zobaczył kątem oka. Zaczął więc uciekać. Obrócił się w
lewo. Pałka prawie go sięgała. Biegł dalej. Obrócił się w prawo. Znów widział
cień obucha nad sobą. Pościg trwał wiele godzin, aż do wieczora, kiedy Kojot
nie miał już sił i padał z wyczerpania. W końcu przewrócił się na trawę, gotowy
na śmierć. Jednak żaden cios nie spadł na niego. Dookoła nikogo nie było.
Zaczął się powoli i spokojnie rozglądać i wtedy zrozumiał. Jedząc Indyka jedno
z czarnych piór ptaka wbiło mu się w futro na głowie i za każdym razem, gdy
widział je kątem oka, brał je za ciemną i ciężką pałkę. Tym mitem Indianie
tłumaczyli sobie często obserwowane zachowanie Kojotów, które nie raz rozglądają
się i odwracają za siebie podczas biegu.
![]() |
| Kojot po zjedzeniu Indyka ChatGPT 2025 |
Trzy
mity, wszystkie związane z Kojotem i jedzeniem. Nie wyczerpaliśmy tematu
opowieści o tym szachraju i zapewne spotkamy się tu, słuchając trzeciej części
historii o nim. Tematycznie chciałem zebrać te historie w jedną całość, bo
wszystkie opowiadają o Kojocie poszukających pożywienia. Dajcie znać, która z
nich najbardziej Wam się podobała.
Na
dziś to tyle. Zostawcie subskrypcję, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, by nie
ominęły Was następne materiały, a także polubienia, jeśli odcinek Wam się
podobał. Chciałbym również zaprosić do odsłuchania innym nagrań, które już
miały premierę na tym kanale, byście mogli poznać ciekawe istoty z różnych
wierzeń. Zachęcam także do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie
publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i zapowiedzi tego, co
pojawi się tu, na Youtube. A jeśli możesz, drogi Słuchaczu lub droga
Słuchaczko, wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony
na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. A tymczasem, bywajcie!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz