Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bogowie nordyccy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bogowie nordyccy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 czerwca 2026

Jörð - Bogini Ziemia

 


Thor jest jednym z najbardziej znanych Bogów w mitologii nordyckiej. Był władcą burz a także patronem rolnictwa oraz ogniska domowego. Ojciec Thora, Odyn, jest władcą Asgardu. Nazywany Wszechojciem, również i dziś jest rozpoznawalnym bóstwem. Jednak matka Thora, Jörð, stoi nieco w ich cieniu. Dlatego właśnie dziś chciałbym właśnie jej poświęcić temat.

Jörð była olbrzymką z Jotunheimu, krainy lodowych gigantów. Była córką Nott, Bogini Nocy, z jej drugiego związku z Annarem, o którym niewiele wiadomo, ale można przypuszczać, że był jednym z lodowych olbrzymów. Nott posiadała również dwóch synów z innych związków, Auðra, którego imię można tłumaczyć jako Dobrobyt, oraz Daga, czyli Boga Dnia. Obaj byli przyrodnimi braćmi Jörð. Więcej o Bóstwach Dnia i Nocy przeczytacie na moim blogu, ponieważ był już im poświęcony jeden temat.

Imię Jörð można tłumaczyć dosłownie się jako Ziemia. Etymologii tego słowa należy doszukiwać się w pragermańskim słowie erþō, z którego wywodzi się również współczesne angielskie earth. Jörð znana jest też pod mianami takimi jak Fjörgyn, co oznacza Krainę, lub Hlóðyn. Ten ostatni wariant jest podobny do czczonej przez południowych Germanów Hludany. Być może jest więc ich odpowiednikiem, tak samo jak Thor był wśród nich znany jako Donar. Jörð pojawia się także w kenningach, czyli poetyckich przenośniach z wikińskiej poezji. Nazywana jest Friðbjótr Fjallanna, czyli Niszczycielką Gór, co pokazuje, że natura potrafi nie tylko obdarowywać, ale także niepochamowaną siłą. Hlöðvina Miða czyli Przyjaciółka Mew a także Hlinar Móðir, czyli Matką Hlíny. Do samej Hlíny kiedyś sobie wrócimy, ponieważ niektórzy utożsamiają ją z Friggą, czyli inną oblubienicą Odyna, a inni z kolei widzą w niej ślad wiary w zupełnie inną Boginię.

Imię Jörð już samo w sobie daje wskazówkę, czemu dokładnie patronuje. Bo chociaż pochodzi z Jotunheimu, zaliczana jest w poczet nordyckich Bogiń. Jest opiekunką Ziemi samej w sobie, płodności ale i stabilności. Czyni ją to skandynawskich odpowiednikiem wielu Bogiń-Matek, których kult nierozerwalnie związany jest z czczeniem Ziemi. Nawet współcześnie mówi się o Matce Ziemi, która obdarowuje plonami, ale i zapewnia stabilność. Nasze życia toczą się właśnie na tej planecie, w tym środowisku i jest to wiedza i mądrość, którą widzieli już starożytni, niezależnie, pod jakim imieniem ją czcili. W Grecji była to Gaja, matka tytanów, jedna z pierwszych istot, która wyłoniła się z Chaosu. Dla Rzymian rolę tę przejęła Ceres, utożsamiana z Demeter, patronką wegetacji oraz rolnictwa… Albo Tellus, zwana Terra Mater, czyli dosłownie Matka Ziemia. W naszych słowiańskich stronach, była to Mokosz, której na pewno będę chciał poświęcić temat w przyszłości. U Celtów była to Danu. W tym miejscu warto zaznaczyć, że na półwyspie Indyjskich wierzy się w Boginię Wód o tym samym imieniu, która była jedną z pierwszych istot we wszechświecie. W starożytnym Sumerze była to Ninhursag, Pani Gór, która miała swoim mlekiem karmić ludzkich władców, tym samym przekazując im boską moc. Nawet po drugiej stronie oceanu możemy spotkać taką postać, w inkaskich wierzeniach. Jest nią swojsko brzmiąca Pachamama, czyli dosłownie Matka Ziemia. Wszystkie te miana, patronowanie płodności, rolnictwu oraz nawet znaczenia imion wskazują na przedwieczny kult Bogini Matki w każdym zakątku świata.

Odyn jest Bogiem Niebios, Jörð tymczasem jest Boginią Ziemi. Pierwsze burze, które można zaobserwować po zimie, przypadają na okres wiosny. Nic więc dziwnego, że Skandynawowie przypisywali temu związkowi Nieba z Ziemią poczęcie burzy, piorunów, wiosennych ulew, a samą Jörð uważano za oblubienicę Odyna. Wiosną Ziemia zaczyna rodzić, rośliny się zielenią. W ten symboliczny sposób postrzegano, czemu po okresie zimy świat znowu budzi się do życia i czemu staje się płodny.

Odyn i Jörð prawdopodobnie mieli drugiego syna, Meiliego, ale wzmianka o nim i to dość skąpa, zachowała się tylko w jednym źródle. Niektórzy widzą w nim Baldura, ale również i ten temat rozwiniemy sobie w przyszłości.

W nordyckich sagach wybrzmiewa szacunek do Ziemi, do gleby, do natury. Warto o tym pamiętać, nie zapominać, że to ta planeta nas karmi. Bez niej ludzie, ani inne istoty, nie zaistnieliby w ogóle. Jednemu z rytuałów, w którym proszono Jörð o urodzaj, towarzyszyło wylewanie mleka i miodu na glebę, co stanowiło ofiarę dla tej Bogini.

Niestety, Jörð ma zginąć w dniu Ragnaröku. W przedostatnim zdaniu Gylfaginning  czyli Gylfa Omamienia jest powiedziane, cytując: Surtur rzuci ogień na Jörð/Ziemię i spali cały świat (nord. Surtr eldi yfir jörðina ok brennir allan heim). Kluczowe jest tu znaczenie imienia Jörð, czyli możemy rozumieć ten fragment iż spali ją osobiście, jako olbrzymkę, albo spali ją, jako personifikację Ziemi.

Ciekawostką jest, iż nawet współcześnie w językach norweskim, duńskim oraz islandzkim jej imię ciągle można ciągle spotkać w kilku słowach. Norweskie jordbær, czyli truskawka, to dosłownie Jagoda Jörð. Z kolei położna to po norwesku jordmor, czyli Matka Jörð, co podkreśla jej cechy związane z macierzyństwem. I ostatnie nawiązanie, jakie znalazłem, to jordfeste, czasownik oznaczający pochowanie kogoś, wyprawienie pogrzebu, a w dosłownym tłumaczeniu, Ucztowanie Jörð. Pokazuje to związek z Ziemią, kiedy ciało po życiu wraca do niej.

Podsumowując, Jörð to archetypowe przedstawienie Bogini Matki, Matki Ziemi. Nieważne, jak ją nazywano w różnych kręgach kulturowych. Zawsze patronowała tym samym aspektom - płodności, macierzyństwu, stabilności oraz rolnictwu. Może nie brała udziału w wielkich wydarzeniach i bitwach zamierzchłych czasów, ale jej siła to życiodajna moc. Bez niej, nie było by nas, nie było żadnych istot żywych.

Na dziś to tyle. Zostawcie subskrypcję, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, by nie ominęły Was następne materiały, a także polubienia, jeśli odcinek Wam się podobał. Chciałbym również zaprosić do odsłuchania innym nagrań, które już miały premierę na tym kanale, byście mogli poznać ciekawe istoty z różnych wierzeń. Zachęcam także do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i zapowiedzi tego, co pojawi się tu, na Youtube. A jeśli możesz, drogi Słuchaczu lub droga Słuchaczko, wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. A tymczasem, bywajcie! 

piątek, 13 marca 2026

Kwasir

Pokój między Asami i Wanami
Copilot, 2026


U zarania dziejów doszło do wielkiej wojny między dynastiami Asów i Wanów. Ci pierwsi przegrali i stracili swoje królestwo, Asgard, na całą dekadę. Jednak po dziesięciu latach Asowie pod wodzą Odyna ponowili działania wojenne. Tym razem walki były bardziej wyrównane, żadna ze stron nie mogła uzyskać przewagi. Doszło do wielu zniszczeń a działania przeciągały się w nieskończoność. W końcu postanowiono zawrzeć pokój. Wymieniono zakładników. Do Asgardu spośród Wanów przeprowadzili się Njord oraz jego dzieci, Frej i Freja. Z kolei do Wanaheimu przeniósł się Mimir oraz Hönir. Postanowiono także przypieczętować rozejm pewnym rytuałem. 

Każdy z Bogów z obu dynastii miał napluć do kotła. Po zakończeniu tej ceremonii z naczynia wyłoniła się nowopowstała istota. Był nim Kwasir (kvass – płyn, zakwas), który narodził się w ten sposób z całą mądrością Asów i Wanów. Nie miał sobie równych i potrafił odpowiadać rzeczowo na nawet najtrudniejsze pytania a także być w stanie rozwiązywać najbardziej skomplikowane łamigłówki. Być może jako najmądrzejszy utożsamiał też ideę pokoju, który nastał po nikomu nie służącej wojnie.

Śmierć Baldura
Copilot,2026

Swą mądrością wykazał się po zabójstwie Baldura. Loki, który doprowadził do śmiertelnego wypadku, dając ślepemu Hodurowi strzałę z jemioły, uciekł, przemieniając się w łososia. Był zbyt nieuchwytny, by któryś z Bogów, którzy ruszyli za nim w pościg, był w stanie go złapać. Kwasir jako jedyny w tej czarnej godzinie zachował zdrowy rozsądek i zasugerował, by na fortel Lokiego odpowiedzieć w adekwatny sposób – schwytać go w sieć rybacką. Metoda się sprawdziła, a Bóg Oszustw został pojmany i uwięziony aż po czasy Rangaröku.

Historia Kwasira nie ma szczęśliwego zakończenia. Będąc osobą dobrego serca, podróżował po Światach, dzieląc się swoją mądrością. Dowiedziały się o tym dwa krasnoludy, Fjalar oraz Galar. Zaprosiły Kwasira do swojego domu, a następnie zabiły go i wymieszały jego krew z miodem w kotle o nazwie Odrörer (nord. Wywołujący Trans) oraz w kadziach zwanych Són i Boðn, tworząc pierwszy miód pitny w historii Dziewięciu Światów. Starczyło go na trzy dzbany. Asom przekazały, iż ich gość udusił się własną mądrością, ponieważ w ich domostwie nie było nikogo wystarczająco inteligentnego, by zadawać mu jakiekolwiek pytania, na które Kwasir mógłby odpowiedzieć (Brzmi przekonująco, nie sądzicie?).

Następnie Fjalar i Galar zabiły olbrzyma, Gillinga. Jego syn, Suttung umieścił dwóch morderców na skale, którą następnie groził utopić wespół z nimi. Krasnoludy targowały się o swoje życie, oferując między innymi miód pitny z krwią Kwasira. I tak oto Suttung przejął magiczny napój a następnie umieścił w beczkach w jaskini Hnitbiorg. Pilnować go miała jego córka, Gunnlöd. Przebiegły Odyn uwiódł ją i następnie skradł Miód Poezji, jak go nazywano.

Kwasir
Copilot, 2026

Na dziś to tyle. Zostawcie subskrypcję na Youtube, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, by nie ominęły Was następne materiały, a także polubienia, jeśli odcinek Wam się podobał. Chciałbym również zaprosić do odsłuchania innym nagrań, które już miały premierę na kanale, byście mogli poznać ciekawe istoty z różnych wierzeń. Zachęcam także do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i zapowiedzi tego, co pojawi się na Youtube. A jeśli możesz, drogi Czytelniku lub droga Czytelniczko, wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. Chciałbym również serdecznie podziękować Piotrowi za całe wsparcie, porady i nakierowanie na nowe rozwiązania w rozwijaniu kanału. A tymczasem, bywajcie!

piątek, 1 sierpnia 2025

Widar - Milczący Bóg

 


Nordycki panteon bóstw zawiera wiele ciekawych postaci, które przejawiają przenajróżniejsze ludzkie cechy. Ci bardziej znani to Odyn, Thor czy Loki, ale w szeregach boskiej dynastii Asów istnieją także inni, wyróżniający się swoimi charakterami. O jednym z nich, Widarze, opowiemy sobie dzisiaj.

 

Widar (staronordyckie Víðarr) to jeden z bardziej tajemniczych i milczących Bogów w nordyckich wierzeniach. Jego ojcem był Odyn, wszechojciec, głowa rodu Asów, a matką olbrzymka Grid (Gríðr). O ile papa Widara jest powszechnie znany, tak może warto powiedzieć sobie kilka słów o jego mamie. Jej imię można tłumaczyć jako Gwałtowna, Brutalna albo Porywcza. W przeciwieństwie do wielu jej pobratymców, była przyjazna Asom. To od niej Thor dostał swój pas siły i żelazne rękawice, w których chwytał za młot Mjolnir. Podczas jednej z wypraw Bóg Gromów dostał od niej również magiczny kostur. O artefaktach używanych przez Thora więcej przeczytacie na moim blogu, do którego odwiedzenia zapraszam. Na jej cześć w 2022 roku nazwano jeden z księżyców Saturna, którego odkrycie zostało potwierdzone w 2019 roku.


Wróćmy jednak do samego Widara. Jego imię może pochodzić od staronordyckiego słowa Las, chociaż w XIX wieku Joachim Lelewel w swoim tłumaczeniu Eddy Poetyckiej i Prozaicznej uznaje, że jego imię oznacza Zwycięzcę.

 

Widar w lesie Vid
ChatGPT


Widar nazywany był Milczącym Bogiem albo Milczącym Asem, ponieważ niezapytany, sam z siebie się nie odzywał. Nie mieszkał jak inni Bogowie w salach Asgard, a zbudował sobie domostwo w lesie Vid. Była to skromna, drewniana chata, przyozdobiona gałązkami i kwiatami. Wokół jego domu miała rosnąc wysoka trawa i liczne krzewy. Widar wolał kontakt z naturą, otoczenie zwierząt w leśnej gęstwinie, niż zgiełk i hałas uczt w Valhalli i innych salach Asgardu.

 

Mity zwracają uwagę na jeszcze jedną cechę Widara. Zawsze podkreśla się jego niesamowitą siłę i ponadprzeciętny wzrost. Zaraz po Thorze i jego synu Magnim, miał być najsilniejszym z Bogów. Warto tu podkreślić, że Thor zawdzięczał swoją krzepę właśnie pasowi, który dostał od matki Widara, Grid. Siła Widara była jego naturalną cechą i to ona pozwoli mu wyjść zwycięstwo z walki podczas Ragnaroku, Zmierzchu Bogów, przy końcu świata. W Eddzie Prozaicznej wspomniane jest, że inni Bogowie mogą na nim polegać w trudnych czasach.


But Widara
ChatGPT

 

Innym atrybutem Widara jest jego gruby, skórzany lub wedle innej wersji żelazny but. Czasami są to dwa buty. Obuwie miało powstać z twardych skrawków skóry, które szewcy obcinali wyrabiając buty dla swoich klientów, a które to skrawki nie nadawały się do obróbki z powodu swojej twardości. W Skandynawii istniał zwyczaj wśród szewców, by składać ofiary Widarowi z resztek skóry z produkcji. Zapewne to one wzmacniały magiczny but. We wspomnianym dniu Ragnaroku Widar ruszy w bój. Po śmierci Odyna, zabitego przez straszliwego wilka Fenrira, pomści swojego ojca. Zabije bestię, kiedy nikt inny nie podobał temu zadaniu. Dokona tego wskakując w paszczę wilka i opierając jedną nogę odzianą w swój magiczny but na żuchwie Fenrira, a ramionami chwytając podniebienie jego pyska. Gruby but ochroni stopę boga przed ostrymi jak sztylety kłami potwora, dzięki czemu zyska sposobność, by zaprzeć się i rozerwać paszczę wilka na dwoje. Scena ta znalazła się na krzyżu z Gosforth. Jeśli jesteście ciekawi tego niesamowitego zabytku, który łączy ze sobą elementy wierzeń nordyckich i chrześcijańskich, znów odsyłam na mój blog, gdzie dokładniej go opisałem.

 

Jak wspominałem Widar nosił przydomek Milczący Bóg. Niektórzy dopatrują się powodu tego milczenia, w ślubach, które rzekomo miał złożyć – obiecał, że nie odezwie się ani słowem, dopóki nie pomści swojego ojca. Problem w tym, że taki ślub mógłby złożyć dopiero podczas ostatniej bitwy dobra i zła u kresu świata.  No chyba, że założymy, iż znał przeznaczenie swojego ojca i swoje, wiedząc o przepowiedni wieszczki o Ragnaroku. Osobiście uważam jednak takie domysły za nadinterpretację – Widar nie odzywał się już za życia Odyna, a przydomek zyskał wcześniej i inna była jego geneza. Ot, według mnie była to po prostu jego natura. Był cichy, spokojny, stronił od towarzystwa. Dziś nazwalibyśmy go introwertykiem. Gdyby to pojęcie istniało w czasach wikingów, z pewnością zostałby ich boskim patronem.

 

Widar jest uznawany za Boga ciszy, spokoju, ale i zemsty, przez wzgląd na rolę, jaką odegra podczas Zmierzchu Bogów, gdy pomści najwyższego spośród nich. Jako jeden z nielicznych przeżywa wydarzenia Ragnaroku i koniec obecnego świata. Spotka go zaszczyt odbudowy i rządzenia w nowym świecie. Jego nowa siedziba będzie mieściła się w miejscu zwanym Gimle, co można przetłumaczyć jako Niebo. Wspominany przeze mniej Joachim Lelewel tak opisał owo miejsce w XIX wieku:

 

Patrzcie! Oto dom połyskuje, jak ogień słoneczny i bardziej złocisto. Imię jego Gimli (Niebo). W nim po wszystkie czasy zamieszkający ludy i użyją dobrego.

 

Jeśli nazwa Gimli wydaje się komuś z Was znajoma, to tak, Tolkien zapożyczał wiele nazw, użytych we Władcy Pierścieni, właśnie z mitologii nordyckiej.


Widar i Fenrir
ChatGPT
 

Pamięć o Widarze ciągle jest żywa w Skandynawii. W latach 1977 i 1978 zwodowano w stoczni w Bergen dwa okręty, których klasę nazwano Vidar właśnie. Służyły one do rozstawiania min morskich. W roku 2023 jeden z nich został sprzedany do marynarki łotewskie, a trzy lata później drugi do marynarki litewskiej. W Norwegii działają również dwa kluby sportowe, SK Vidar w Oslo oraz FK Vidar w Stavanger. Ten drugi ma w swoim logo wielkiego, czerwonego wilka. Przypadek? Nie Sądzę.

 

Podzielcie się w komentarzu, czy słyszeliście wcześniej o Widarze i co sądzicie o jego osobie. Jest to jedna z moich ulubionych postaci z nordyckiego panteonu. Dajcie znać, kogo najbardziej lubicie.

 

Na koniec zachęcam do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i od niedawna, nagraniach na Youtube.  A jeśli możesz drogi Słuchaczu lub Słuchaczko wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. Do usłyszenia w następnym materiale, a tymczasem, bywajcie!


czwartek, 17 lipca 2025

Njord - Bóg Spokojnego Morza

 

Njord
ChatGPT

Nie tak dawno temu na blogu ponownie zagościła Rán, Bogini Wzburzonego Morza. Była kapryśnym Bóstwem, które starali się udobruchać żeglarze, rzucając różne podarki w morską toń. Władała też jedną z części zaświatów, do którego trafiali ludzie, którzy utonęli. Jej małżonkiem był Ægir, również Bóg Morza, lub wedle innych interpretacji, jego personifikacja. Nordycki panteon jest obszerny i patronowanie nad oceanami nie ograniczało się tylko do tej pary. Dziś omówimy sobie inną postać, która także pojawiła się na blogu. Przed Wami Njord, Bóg Spokojnego Morza.

Słowem przypomnienia, gdy Skadi, Bogini Zimy, dotarła do Asgardu by pomścić swojego ojca, Odyn starał się ją udobruchać. W ramach zadośćuczynienia zaoferował poślubienie jednego z Bogów. Warunek był tylko jeden – miała wybrać sobie męża po oglądaniu bosych stóp (ot, typowa nordycka Randka w ciemno… A może raczej boso?). Skadi przystała na to i jej uwagę przykuły bardzo gładkie stopy. Sądząc, że należą do Baldura, syna Odyna, Boga Piękna, zdecydowała się go wybrać. Jakież było jej zdziwienie, gdy stopy okazały się należeć do Njorda, który uwielbiał przechadzki wzdłuż brzegu morza w pobliżu swojego pałacu Noatun. Fale, które obmywały mu nogi, zapewniły jego stopom niesamowitą gładkość i to zmyliło Boginię Zimy.

Po ślubie Bogowie zamieszkali w pałacu Njorda. Skadi nie była jednak szczęśliwa. Brakowało jej gór, jazdy na nartach oraz ciszy. Denerwowały ją krzyki mew. Po rozmowie z mężem ustalili, że dziewięć nocy będą spędzać w Noatun, a kolejne dziewięć w mroźnym Þrymheimie, siedzibie zabitego ojca Skadi (Wedle innej wersji – cykle trwały dziewięć zim). Kiedy jednak przenosili się do górskie rejony, Njordowi brakowało morza, męczył go surowy, zimy klimat, a nocami spać nie dawało mu wycie wilków. Ich małżeństwo nie zostało skonsumowane i w końcu udali się do Odyna, przedstawiając mu całą sytuację. Wszechojciec widząc, że natury obu Bogów nie da się pogodzić, postanowił udzielić im pierwszego w historii Dziewięciu Światów rozwodu. I tak oto Skadi wróciła do swoich ukochanych gór, a Njord dalej mieszkał nad brzegiem morza.

Njord w Þrymheimie
ChatGPT


Njord pochodził z rodu Wanów, czyli starszej dynastii niż Asowie, tak więc jego pałac Noatun musiał znajdować się w Wanaheimie. Przed małżeństwem ze Skadi musiał być w związku z kimś innym, albowiem już w micie o porwaniu Idunny przez Þjaziego pojawiała się jego córka, Freja. Jej bratem bliźniakiem był Frej (także pojawiający się w literaturze pod imieniem Frejr). Przypuszcza się, że matką bliźniaków była siostra, a jednocześnie pierwsza żona Njorda. Saga o Ynglingach wspomina, iż taki był zwyczaj wśród Wanów, iż brali sobie za żony swoje siostry (co z kolei było zakazane w dynastii Asów). Możne nam się to wydawać dziwne, ale w panteonach Bogów z całego świata wielokrotnie pojawiają się takie pary – w Egipcie wierzono w parę Bogów Ozyrysa i Izydę, którzy również byli jednocześnie rodzeństwem, w Japonii byli to Izanagi oraz Izanami, a najbardziej znaną nam taką parą będzie zapewne Zeus i Hera. Sprawy nie ułatwia fakt, iż w poemacie Skírnismál to Skadi jest nazwana matką Freja. Jednak ciężko uznać, by jej dzieci urodziły się przed poznaniem przez nią męża. Być może historia ta ewoluowała i na pewnym etapie Skadi zastąpiła siostrę Njorda lub na odwrót. Idąc o krok dalej, Njordowi przypisuje się czasami dziewięć córek, czym podobny jest do Ægira, małżonka Rán, którzy spłodzili dziewięć personifikacji fal morskich. Być może więc tak jak Skadi mylona była w późniejszych wiekach z siostrą Njorda, tak on sam mylony był z innym patronem mórz, wspomnianym Ægirem.

Njord i marynarze
ChatGPT


Njord był wymieniany jako jeden z nielicznych Bogów, którzy przetrwają Ragnarök. Przetrwał także chrystianizację, gdyż modlitwy do niego wznoszono jeszcze w XIX wieku. Wtedy to jeszcze poświadczano, iż w niektórych rejonach Skandynawii (zwłaszcza na norweskim wybrzeżu) rybacy dziękowali mu za udany połów oraz za spokojną pogodę na morzu (a co złego, to zwalano na Rán). Jak powszechna była wiara w Njorda może świadczyć mnogość miejscowości w całej Skandynawii, których nazwy pochodzą od jego imienia (przykładem może być islandzki Njarðvík).

Na sam koniec zachęcam do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie publikuję informacje o nowych artykułach, a także zapowiedzi, jaki materiał pojawi się na Youtube. A jeśli możesz, drogi Słuchaczu lub droga Słuchaczko, wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. Następny materiał pojawi się w formie słuchank. A tymczasem, bywajcie!

sobota, 7 czerwca 2025

Rán

 


Skandynawia jest górzystym terenem o bardzo długiej linii brzegowej, poprzecinanej setkami fiordów. Wzdłuż wybrzeża przebiegało wiele wodnych szlaków handlowych. Wielka woda była także nieodłącznym elementem życia w zatokach. Nie może więc dziwić, iż stanowiła istotny element wierzeń wikingów. Jednym z bóstw, które patronowały morzom, była Rán i to właśnie o niej chciałbym Wam dziś opowiedzieć.

Rán była małżonką Ægira, który tak jak ona był bóstwem morskim. Mieli dziewięć córek, których imiona to poetyckie nazwy fal: Przytoczę tu polskie tłumaczenia, ale na ekranie wyświetlę Wam oryginalne wersje. A więc alfabetycznie były to; Blóðughadda (Krwawowłosa), Bylgja (Fala), Dröfn (Pieniąca), Dúfa (Opadająca Fala), Hefring (Podnosząca się Fala), Himinglæva (Przejrzsysta), Hrönn (Źródlana), Kólga (Chłodna) oraz Uðr (Spieniona). Również i imię Rán było używane w wielu kenningach. Rán-beðr (nord. Łoże Rán) to określenie dna morskiego, Ránar salr (nord. Sala Rán) to poetyckie miano głębin morskich. Ránar land (nord. Kraj Rán),  oraz Ránar vegr (nord. Droga Rán) z kolei określały samo morze. Atrybutem bogini była sieć rybacka, w którą niekiedy była odziana. I podobnie jak rybacy używali sieci do łapania ryb, tak Rán zarzucała ją na statki, by wciągać marynarzy w morską toń. W jednym z mitów Loki, bóg oszustw, pożyczył pewnego razu sieć od bogini, by złapać krasnoluda Andvariego, który potrafił zamieniać się w szczupaka. Ta sama sieć posłużyła później do złapania Lokiego, kiedy ten doprowadził do śmierci Baldura.

Rán
ChatGPT

W tym miejscu warto podkreślić, że nordyckie zaświaty nie były jednym miejscem, a wieloma krainami, do których można było trafić po śmierci. Najbardziej znana jest Walhalla, gdzie wędrowała połowa ludzi walecznych lub zabitych w walce, wedle innej wersji. Topielcy  trafiali do podwodnego złotego (lub wedle inne wersji, koralowego) pałacu Rán, który mieścił się gdzieś na dnie morza, w pobliżu leżącej w cieśninie Kattegat wyspy Læsø, nazywanej przez wikingów Hlésey, czyli Wyspy Hléra (jedno z imion Ægira). Samo imię bogini jest również rzeczownikiem w staronordyckim – rán oznacza kradzież, rabunek. Takie miano nie dziwi – bogini okradła marynarzy z ich życia, a ich rodziny z mężów i ojców, którzy wypływali na otwarte morze, zdając się na kaprysy morskiego bóstwa.

Istniał sposób, by ubłagać Rán i prosić ją o darowanie życia. W momencie, gdy morze stawało się niespokojne, a znajdujący się na pokładach statków ludzie spodziewali się śmiertelnego zagrożenia, należało cisnąć odrobinę złota w morską toń. Bogini była chciwa nie tylko na ludzkie dusze, ale i na cenny kruszec. Taka ofiara wedle wikińskich wierzeń mogła ocalić całą załogę od pewnej zguby. Przypuszcza się, iż część znalezisk z duńskich cieśnin, takich jak wydobyte z dna bronie czy biżuteria, również mogły być rzucone w wody specjalnie w celu udobruchania Rán. Ciekawostką jest, iż samo złoto w poezji było opisywane kenningiem Ogień Ægira. Być może powodem były właśnie znajdywanie samorodków złota lub błyskotek pod wodą – z nad powierzchni wyglądały jak małe, podwodne ogniki. Przypuszcza się, iż mogły również zdarzać się ofiary składane z ludzi, w celu zaspokojenia kaprysów morskiej bogini. Handlarze niewolników mieli rzekomo w tym celu wyrzucać za burtę co dziesiątego schwytanego jeńca.

Rán w przeciwieństwie do męskich bóstw morza, jak jej mąż Ægir czy inny bóg, Njord, jest bardziej niespokojna. Być może ta różnica wyrażała rozdźwięk, jaki wikingowie widzieli między kobiecą a męską naturą – wszak i dziś powiemy, że kobieta zmienną jest. I może właśnie dlatego przypadło jej patronowanie zmiennym warunkom na morzu, a nie spokojnej pogodzie.

Pałac Rán
ChatGPT

Na koniec zachęcam do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku. A jeśli możecie wesprzeć moją twórczość finansowo, również do zostania Patronem, wzorem Piotra Brachowicza. Do usłyszenia w następnym materiale, a tymczasem, bywajcie!

piątek, 6 września 2024

Wojna Asów z Wanami

 

Źródło: https://viking.style/the-aesir-vanir-war/, data odczytu: 06.09.2024

Wierzenia wikingów przedstawiały nam licznych Bogów. Nie należeli oni nawet do jednego rodu. Wanowie, starsza dynastia patronowała przede wszystkim temu, co związane z naturą. Asowie z kolei mieli więcej wspólnego z cywilizacją i społeczeństwem. Zamieszkiwali dwa światy, odpowiednio Wanaheim i Asgard.

Historia konfliktu zaczyna się od przybycia Bogini Gullveig (nord Miłość do Złota) do Asgardu (niektórzy utożsamiają ją z Freją). Zachwycała mieszkańców królestwa swym pięknem i magicznymi zdolnościami. Potrafiła wyczarowywać płomienie, a następnie z nich tworzyć złoto. Prawdopodobnie to też stało się jej zgubą. Źródła są skąpe i sprzeczne, ale przypuszcza się, iż Gullveig roznieciła między Asami lub ludźmi niezdrową żądzę złota. W konsekwencji, Odyn nakazał przebić ją włócznią a następnie spalić. Jednak Bogini, która znała magię ognia, po trzykroć palona na stosie, po trzykroć odradzała się. Stos był zarzewiem konfliktu między dwiema dynastami. Wszak nikomu by się nie podobało, gdy jego bliską ktoś palił na stosie… Raz za razem.

Podczas zmagań wojennych Odyn zaatakował jako pierwszy, ciskając swoją włócznią w przywódcę Wanów. Gest ten powtarzany był podczas wikińskich najazdów – rytualnie przed bitwami ciskano włócznią z pokładu drakkaru, wbijając ją w brzeg, do którego przybijali wojownicy. Asowie jednak stracili przewagę taktyczną, gdy ich mur tarcz został przełamany. Pierwsza wojna się zwycięstwem Wanów, a Asowie zostali przepędzeni ze swego królestwa w Asgardzie. Ull, Bóg Zimy, zajął na kolejne dziesięć lat tron Odyna. Prawdopodobnie także wziął sobie na ten czas za żonę Friggę, małżonkę Wszechojca.

Po dekadzie wybuchła druga wojna, kiedy to Odyn poprowadził armię Asgardu do Wanaheimu. Walki były wyrównane i po długim czasie, gdy  żadna ze stron nie mogła wygrać, postanowiono zawrzeć pokój. Przypieczętowując pokój każdy z Bogów miał napluć do wielkiego kotła. Po tym rytuale, w magiczny sposób ze zmieszanej śliny Asów i Wanów narodził Kwasir. Posiadał tak ogromną wiedzę, iż był w stanie rozwiązać każdą zagadkę i odpowiedzieć nawet na najtrudniejsze pytania. Następnie wymieniono zakładników. Do Asgardu trafić miał Njord, oraz jego dzieci, Frej i Freja. Z kolei do Wanaheimu wysłano Mimira, wuja Odyna, oraz Hönira. Ten drugi cieszył się takim respektem wśród Wanów, iż postanowili uczynić go swoim przywódcą. Jednak wnet okazało się, iż Hönir nie potrafi podejmować samodzielnie decyzji, a wszystko co robił, czynił za radą Mimira. Pozostawiony sam sobie, zawsze chciał, by inni decydowali. Demaskując swojego nowego władcę Wanowie zabili Mimira, odcinając mu głowę i wysyłając do Asgardu. Odyn nie wypowiedział jednak kolejnej wojny. Niemniej jednak zależało mu na odzyskaniu wiedzy swojego wuja. Zabalsamował jego głowę i rzucił na nią zaklęcia. Od tamtej pory, nawet dekapitowany Mimir, pozbawiony ciała poniżej szyi, służył mu radą.

Źródło: https://viking.style/odins-mighty-powers-the-allfathers-divine-abilities/,
data odczytu: 06.09.2024


Konflikt Asów i Wanów uznaje się za pierwszą wojnę w historii świata. Powstało wiele teorii na temat znaczenia i genezy tego mitu. Jedna z nich zakłada, iż w Skandynawii starły się dwie grupy etniczne, czczące dwa panteony Bogów, które koniec końców, po wielu konfliktach połączył się, to samo czyniąc ze swoimi wierzeniami i próbując pogodzić istnienie dynastii Asów i Wanów.

Inne teorie skłaniają się bardziej do szukania wspólnych korzeni w religiach z Europy i Azji. Konflikty miedzy boskimi istotami znane są bowiem od Indii, aż po Grecję. Zapewne pamiętacie ze szkolnych lekcji Tytanomachię oraz Gigantomachię, dwa konflikty na wielką skalę miedzy pierwotnymi istotami w mitologii greckiej.

W końcu, ostatnią z interpretacji jest próba pogodzenia tego, co pierwotne, reprezentowane przez Wanów z tym, co przyniosła cywilizacja, reprezentowana przez Asów. Pomimo wielu różnic i konfliktów, ludzie nie są w stanie żyć w oderwaniu zarówno od natury, jak i wynalazków. Czerpią (czasami aż za nadto) z dobrodziejstw jednej i drugiej materii.

Kończąc, chciałbym tradycyjnie zaprosić do polubienia mojego profilu na Facebooku, a także do udostępniania moich artykułów, bym mógł dotrzeć do szerszego grona Czytelników. A jeśli jesteś w stanie wesprzeć rozwój kanału finansowo, zapraszam do zostania moim Patronem, wzorem Piotra Brachowicza.

piątek, 7 czerwca 2024

Artefakty Thora

 

Źródło: https://www.quora.com/How-strong-is-mythological-Thor-s-power-scaled,
data odczytu: 07.06.2024

Thor, Bóg Piorunów, był i jest jedną z bardziej rozpoznawanych postaci z mitologii nordyckiej. Na moim blogu wspominany był jednak dość mało. Powodów ku temu jest kilka, a jednym z nich jest właśnie ogrom historii o nim. Niektórzy Bogowie, jak opisany Ull, pojawiają się w zachowanych źródłach bardzo rzadko, z kolei o Thorze można by pisać i pisać. Dlatego też czuję się zobowiązany poświęcić mu wiele tematów, pierw mając także zaplecze innych artykułów, do których mógłbym się odwoływać. Drugim równie ważnym powodem jest, jak często twórcy sięgają po jego postać. Czy to bazujący na nim heros Marvela czy też nawiązania w serialu Rangarok od Netflixa. Z tych samych przyczyn za rozłożenie na części pierwsze Gry o Tron zabrałem się dopiero po końcu serialu i z tych samych powodów omijam jeszcze szerokim łukiem Wikingów od History Channel. Często wątki zaczerpnięte z mitologii są przeinaczane, dostosowane do wizji osób odpowiedzialnych za adaptacje. To też czasami wolę, by temat przebrzmiał, by móc Wam pozwolić odkryć go na nowo, by był świeży i bardziej wierny źródłom. Jednak w końcu przychodzi ten moment, gdy temat należy omówić… Albo przynajmniej zacząć go omawiać. Co dziś bym Wam chciał przybliżyć, to nie przygody Thora, jego pochodzenie, czy przeznaczenie, ale artefakty, którymi posługiwał się w swoich historiach. A więc zaczynajmy, bez niespodzianek, od najbardziej charakterystycznego przedmiotu w jego ekwipunku.

Mjolnir był magicznym młotem Thora. Jego nazwę można tłumaczyć jako Miażdżyciel i pochodzi najprawdopodobniej od starosłowiańskiego słowa oznaczającego miażdżenie, mielenie (podobnie jak skandynawskie określenie miodu pitnego, mjød, tak wszystkie słowa zaczynające się od mj- były zaczerpnięte ze Słowiańszczyzny). Młot powstał w skutek knowań Lokiego. Kiedy ściął włosy Sif, żonie Thora, ściągnął na siebie gniew Boga Piorunów. Asaowie zażądali w ramach zadośćuczynienia, by olbrzym zwrócił Sif włosy piękniejsze, niż te, które miała przed ścięciem. Loki wiedział, że tylko w jednym świecie znajdują się istoty, które mogą podołać temu zadaniu. Udał się tedy do Svartalfheimu, królestwa krasnoludów. Zamiast jednak po prostu prosić o pomoc, Loki zaczął knuć. Podjudził właścicieli dwóch kuźni, synów Ivaldiego oraz braci Eitriego i Brokka, do współzawodnictwa, by stworzyli najznamienitsze przedmioty dla Asów, jakie byli w stanie. I tak oprócz nowych, złotych włosów dla Sif powstały i inne magiczne artefakty, w tym Mjolnir. Jednak młot miał zbyt krótką rękojeść, jak na oręż, a doszło do tego przez kolejne knowania Lokiego. Eitri pewny siebie i swojego brata, uznał, iż na pewno stworzą wspanialsze przedmioty, niż synowie Ivaldiego i jest gotów postawić swoje życie na szali. Loki, uznał, iż założy się o swoją głowę, że to jednak ich przeciwnicy stworzą bardziej okazałe dzieła. Widząc jednak, jak idą prace w obu kuźniach, stwierdził, iż zakład przegra. Pod postacią muchy przeszkadzał i kąsał Eitriego oraz Brokka. Podczas jednego z ataków owada, ugryziony nad okiem Brokk, miał zalane krwią oko. Skutkiem tego uciął rękojeść młota za blisko obuchu, czyniąc z Mjolnira broń nadającą się tylko do walki jedną ręką.

Źródło: https://norsespirit.com/products/bronze-ragnarok-mjolnir-hammer,
data odczytu: 07.06.2024

Młot został uznany za najwspanialszy z przedmiotów (a sam Loki, chociaż przegrał zakład, wykaraskał się, nie tracąc głowy, ale to historia na inny dzień). Oprócz krótkiej rękojeści, która była jedyną wadą broni, miał szereg zalet. Zawsze uderzał w cel z taką siłą, z jaką Thor chciał. Zawsze też wracał do jego dłoni, kiedy był rzucony w przeciwnika. Zmieniał także wielkość. Dopasowywał się do ręki, a kiedy nie był potrzebny, stawał się nadzwyczajnie mały i spokojnie mieścił się w kieszeni.

Z młotem wiążę się także mit, gdy Thor obudził się i zauważył, iż broń skradziono. Przestępstwa dopuścił się olbrzym Thrym, który w zamian za oddanie Mjolnira, zażądał ręki Freji. W tym miejscu na scenie znów pojawił się Loki, który chciał pomóc Asom odzyskać oręż fortelem. Namówił Thora na przebranie się za pannę młodą i ukrycie twarz pod welonem. Sam udawał jedną z dwórek Freji. Podczas uczty poprzedzającej ślub Thrym dziwił się muskulaturze i apetytowi swojej przyszłej żony, ale iż był już sędziwym olbrzymem, nie dowidział i nie rozpoznał twarzy Boga Piorunów pod welonem. Gdy jako prezent ślubny ofiarował Mjolnir, welon spadł z głowy prawowitego właściciela broni. I zamiast hucznego wesela, była wielka rozróba, a olbrzymy zostały pozabijane przez Thora szalejącego w sukni ślubnej.

Mjolnir zostanie także użyty w ostatniej bitwie świata, Ragnaröku, do walki z synem z Lokiego, Jormugandem. W tej potyczce Thor zginie, a oręż po nim odziedziczą jego dwaj synowie, Mangi i Modi, którzy wespół będą go używać w odrodzonym świecie.

Sam młot jest bodaj najpopularniejszym symbolem z czasów wikingów. Noszony nawet współcześnie jako wisiorek (sam taki posiadam), wkomponowany w herby kilku gmin i miejscowości w Skandynawii, a także przewija się w popkulturze – od broni we wspomnianych produkcjach Marvela i Netflixa, przez nazwę statku w Gwiezdnych Wrotach, aż po jeden z artefaktów, który zdobyli bracia Winchesterowie w serialu Supernatural.

Źródło: https://thevikingherald.com/article/everything-you-need-to-know-about-jarngreipr-thor-s-iron-gloves/577,
data odczytu: 07.06.2024

Nieodłącznym elementem do używania Mjolnira były rękawice Thora, Járngreipy (nord. Żelazne Chwytaki). Edda Prozaiczna, wspomina, iż Bóg Piorunów nigdy nie używał młota nim pierw nie założył rękawic. Być może pomagały mu one chwycić zbyt krótką rękojeść. Być może też amortyzowały uderzenie, kiedy rzucony oręż wracał do właściciela. No i w końcu warto wspomnieć o mojej ulubionej teorii, wedle której stanowiły izolator, dla broni potrafiącej ciskać piorunami, tym samym chroniąc używającego go Asa przed porażeniem.

Kolejnym magicznym przedmiotem Thora był jego pas Megingjord (Megingjörð, dosłownie, Pas Mocy). Wedle podań miał on zwiększać nadnaturalną siłę Boga po dwakroć. W połączeniu z mocą Mjolnira stanowił nierówne wsparcie w walkach z lodowymi olbrzymami, z którymi Thor często się potykał.

Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ny_Carlsberg_Bryghus_-_Thor_sculpture.jpg,
data odczytu: 07.06.2024

Thor przemieszczał się w magicznym, latającym rydwanie, ciągniętym przez dwa kozły, Tanngrisnira (nord. Zgrzytającego Zębami) oraz Tanngnjóstra (nord. Zaciskającego Zęby). Obydwa zwierzaki miały mieć niesamowite rogi, wyróżniające je od innych przedstawicieli gatunku. Bodaj najsłynniejsze wyobrażenie tego pojazdu znajduje się na dachu browaru Carlsberg w Danii. Kiedy Thor wyruszał w drogę, za pożywienie służyły mu właśnie te dwa kozły. Zjadane na wieczór odradzały się (lub były wskrzeszane dzięki mocy Mjolnira) nazajutrz. Jedyne, czego Bóg Piorunów nie mógł zrobić, to przy posiłku złamać żadnej kości któregoś ze zwierzaków, gdyż te się nie regenerowały. Kiedy pewnego razu Thor i Loki gościli u ubogich ludzi, na kolację również podał swoje kozły. Następnego dnia, wskrzeszając je, zauważył, iż jeden z nich kuśtyka. Przyczyną okazała się złamana noga, przez syna gospodarzy, Thjálfiego, który chciał wyssać szpik z wnętrza. Za karę, by zrekompensować kalectwo kozła, dzieciak został giermkiem Thora i towarzyszył mu w jego dalszych przygodach.

Ostatnią rzeczą, a raczej miejscem, należącym do Thora jest pałac Bilskirnir (wedle jednej z wersji, tłumaczone jako Nagle Rozświetlony¸ co pasowałoby do posiadłości Boga Piorunów). Nie jest to co prawda przedmiot, ale uznałem, że warto wpleść go w ten temat, jako składnik majątku Boga Piorunów. To tu Thor mieszkał ze swoją żoną i dziećmi. Nieruchomość położona była w Asgardzie, w dzielnicy rejonie zwanym Thrudheim (Trudvang). Wielkością dorównywała innemu znanemu pałacowi, Walhalli. W Eddzie Prozaiczniej wspomniane jest, iż mieściło się w niej 540 komnat (co ciekawe, wspomniana z kolei Walhalla miała mieć równo 540 bram – obie liczby dzielą się przez 9, co też warto podkreślić). Pod względem pomieszczeń uznawany był za największy budynek we wszystkich światach. Niektórzy uważają, iż liczba mylnie została utożsamiona z Walhallą, gdyż to ósemka, a nie dziewiątka była przypisywana Thorowi, a jej potęga dawała 64, a nie 54. W serialu Gwiezdne Wrota pojawia się klasa statków o nazwie Bilskirnir właśnie, należących do rasy Asgardian.

Na dzisiaj kończymy temat, ale go nie wyczerpujemy. Thor na pewno nie raz powróci na blogu – chyba o żadnym innym Bogu nie dotrwało do naszych czasów tyle mitów, co o nim.

Kończąc, chciałbym tradycyjnie zaprosić do polubienia mojego profilu na Facebooku, a także do udostępniania moich artykułów, bym mógł dotrzeć do szerszego grona Czytelników. A jeśli jesteś w stanie wesprzeć mnie finansowo, zachęcam do zostania moim Patronem, wzorem Piotra Brachowicza.

piątek, 3 listopada 2023

Hel

Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Hel_%28mythological_being%29,
data odczytu: 03.11.2023

Loki był w mitologii nordyckiej barwną postacią. Niejednoznaczną, chaotyczną. Nic więc dziwnego, że i jego potomstwo było, mówiąc dość ogólnikowo, dość nietypowe. Na blogu poznaliśmy już jego syna (przy okazji omawiania innych Bogów) – największego spośród wilków, Fenrira. Dziś omówimy sobie jego córkę – Hel.

Żoną Lokiego była Sigyn, z którą miał dwóch synów – Narviego i Váliego. Hel nie urodziła się jednak z tego związku. Tak samo jak Fenrir była dzieckiem Angerbody, olbrzymki żyjącej w Żelaznym Lesie, daleko na wschodzie Midgardu. Już jako mała dziewczynka przerażała mieszkańców Asgardu. Połowa jej ciała bowiem wyglądała jak u normalnego człowieka, a druga połowa, wedle różnych wersji, była szkieletem, rozkładającymi się zwłokami lub po prostu była sina jak u nieboszczyka. Kiedy Odyn pozbył się jej braci – wilka Fenrira związał najsilniejszą z sieci, magicznym Gleipnirem, Jormunganda, olbrzymiego węża strącił do oceanów Midgardu – jej dał we władanie podziemną krainę umarłych, nazywaną od imienia swej nowej królowej Helheimem (nord. Krainą Hel). W Helheimie władczyni zasiadała przy stole, na którym zawsze spoczywał talerz Głód oraz nóż Łaknienie, a odpoczywała na posłaniu o wdzięcznej nazwie Łoże Chorych. Ciężko jednoznacznie osądzić, czy wszyscy zmarli u niej goszczący cierpieli odczucia adekwatne do tychże nazw. Opisując nordyckie zaświaty zaznaczyłem, że w niektórych regionach wierzono, iż nawet w Helheimie były uczty, ciepłe dni i świeciło słońce.

Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Hel_%28mythological_being%29,
data odczytu: 03.11.2023


Jednak nie było to miejsce, z którego można było dobrowolnie odejść. A takie próby musiały się zdarzać, albowiem Hel miała kompana, czterookiego psa Garma. Podwójne ślepia miały gwarantować, że nie przepuści żadnej duszy próbującej opuścić Helheim (czyli był podobny do greckiego Cerbera, który do tego zadania miał trzy czujne głowy). W Danii powszechna była wiara, iż posiadała konia, imieniem Helhest. Wierzchowiec miał być nienaturalnie chudy, praktycznie sama skóra i kości. Wedle niektórych wierzeń miał tylko jedno oko na środku czoła, niczym greccy cyklopi, lub brakowało mu nogi albo nawet głowy. Być może Hel przemierzając na nim Midgard była typowym, archetypowym wyobrażeniem śmierci, zabierającej dusze ze świata śmiertelników do swojej domeny.

Kiedy w konsekwencji knowań Lokiego zginął Baldur i trafił do jej królestwa, również i jego nie chciała wypuścić. Zażądała, by wszystkie istoty żywe opłakały zabitego Boga – wtedy i tylko wtedy uzna, że był kochany przez wszystkich bez wyjątku i go wypuści. Wszyscy Bogowie, ludzie, elfy, krasnoludy, zwierzęta i rośliny uroniły łzę nad zabitym Baldurem. Nawet olbrzymy, oprócz jednej, jedynej olbrzymki imieniem Thökk. Hel nie uznała tego wyjątku i Bóg Piękna pozostał w jej domenie aż po Ragnarök.

Innym kompanem Hel był jej kochanek, Ull, Bóg Zimy, syn Sif oraz śmiertelnego łucznika Egila Orvandilla (lub wedle innej wersji samego Lokiego, co czyniłoby go przyrodnim bratem Hel a ich związek kazirodztwem). Ull część roku przebywał z nią w jej królestwie, czym wikingowie tłumaczyli sobie cykliczność pór roku i nadchodzącej zimy (podobnie jak Grecy w micie o Demeter i Persefonie).

Po śmierci Baldura Bogowie schwytali Lokiego i uwięzili. Ten jednak uwolni się przy Ragnaröku. Wtedy też Hel ruszy wesprzeć swojego ojca na czele armii draugów – nieumartych wojowników (tak więc wikingowie mieli swoją zombie-apokalipsę na długo przed tym, nim umrzyki zawojowały kina i telewizory w filmach Georga Romero i uniwersum The Walking Dead).

Od imienia Bogini pochodzą współczesne nazwy piekła w języku angielskim – Hell, niemieckim – Hölle a w norweskim – Helvete. Niektórzy badacze, szukając praindoeuropejskich korzeni Bogini Śmierci, uważają, iż jej imię pochodzi z tego samego rdzenia, co imię hinduskiej Bogini Śmierci, Kali. Co ciekawe, przypuszcza się, iż te imiona mogły oznaczać przydomki takie jak Ukryte, Zacienione, Niewidzialne. To daje nam kolejne powiązanie do greckiego Boga Zaświatów, Hadesa, którego imię również tłumaczy się z greckiego jako Niewidzialny. Stała się też na tyle interesującą postacią, iż zawitała do popkultury – postaci inspirowane jej osobą pojawiły się w kilku grach komputerowych, znalazło się też dla niej miejsce w komiksowym i filmowym uniwersum Marvela.

I na sam koniec ciekawostka. W 2017 roku na Islandii zabroniono nadawania dziewczynkom imion Hel lub Helja, w trosce, by nie powodowało problemów i przykrości, gdy dziecko dorośnie. Wszak we współczesnych skandynawskich językach imię Hel ciągle związane jest z nazwami piekła oraz przekleństwami.

Na sam koniec chciałbym tradycyjnie zachęcić do polubienia mojego profilu na Facebooku, a także do udostępniania moich artykułów, bym mógł dotrzeć do szerszego grona Odbiorców. A jeśli jesteś, Czytelniku, w stanie wesprzeć mnie finansowo, zapraszam na Patronite, by wzorem Piotra Brachowicza, dołożyć cegiełkę do rozwoju bloga.

piątek, 8 września 2023

Sif

 

Źródło: https://thewarriorlodge.com/blogs/news/sif-goddess-of-wheat-summer-and-wife-of-thor,
data odczytu: 07.09.2023

W mitologii nordyckiej jedno z głównych miejsc w panteonie zajmuje Thor, Bóg Piorunów, ale także i patron rolnictwa. Nic dziwnego, wszak deszcze i burze zapewniają nawodnienie, jakże potrzebne rosnącym zbożom. Opiekunom tychże zbóż, jak i wszelakiego urodzaju, a także płodności, była Sif, żona Thora.

Etymologia jej imienia związana jest z rodziną, małżeństwem. Jacob Grimm, który wespół z bratem spisywał baśnie, wspominał, iż Sif nosiła przydomek Dobra Matka. Urodziła Thorowi córkę, Thrud (nord. siła), która otrzymała własny pałac w Asgardzie – Thrudheim. W tym miejscu pociągnę wątek córki Thora i Sif, gdyż jest krótki i zapewne nie będę do niego wracał na blogu. Otóż została ona zaręczona z krasnoludem Alvíssem, który w zamian miał wykuć wspaniałą, krasnoludzką zbroję. Thorowi nie było jednak w smak wydanie własnego dziecka za przedstawiciela innej rasy. To też w nocy po wykuciu zbroi urządził z kowalem turniej zagadek (brzmi, jak motyw ze świata Tolkiena?). Pytania padały o przenajróżniejsze rzeczy ze wszystkich Dziewięciu Światów. Bóg Piorunów jednak nie miał na celu wygrać, wiedział bowiem, iż Alvíss ma niespotykaną wiedzę i znajdzie odpowiedź na każdą zagwozdkę. Chodziło mu o grę na czas, by przeciągnąć rywalizację aż do świtu. Krasnoludowie bowiem, wedle skandynawskich wierzeń, zamieniali się w kamień pod wpływem światła, tak samo jak trolle. Gdy wzeszło słońce, niedoszły zięć Thora przemienił się w skałę (brzmi jeszcze bardziej, jak twórczość Tolkiena, prawda?). Bogowie sprytem dostali niesamowitą zbroję a Thurd pozostała niezamężna. Wedle Snorriego Sturlusona, mieli mieć jeszcze syna, Lóriðiego, o którym niewiele wiadomo.

Wróćmy jednak do Sif. Innym jej dzieckiem był Ull, Bóg Zimy. Nie był jednak synem Thora, a pochodził z wcześniejszego związku. Loki, Bóg Oszustw, chełpił się, iż przespał się z Sif, przez co wielu wskazuje, iż to on był ojcem Ulla. Wedle innej teorii, miał nim być śmiertelnik, Egil Orvandill, którego Thor pokonał w pojedynku. Pewne przesłanki wskazują, iż romans między nimi mógł trwać nawet po zawarciu małżeństwa z Thorem. Ten ostatni miał być nawet wściekły, gdy usłyszał te pomówienia od niejakiego Halbarda, który ostatecznie okazał się jego ojcem, Odynem, we własnej postaci.

Źródło: https://www.worldhistory.org/Sif/,
data odczytu: 07.09.2023

Tak czy inaczej, tak samo, jak Thor był ojczymem Ulla, tak Sif była macochą Magniego i Modiego, dwóch synów Boga Piorunów, których miał ze związku z olbrzymką Járnsaxą, przez co sama Sif określana była jako Rywalka Járnsaxy.

Najsłynniejsza historia z udziałem Sif tyczy się jej włosów. Pewnego dnia Thor budząc się przy swojej żonie zauważył, iż jest zupełnie łysa. Obudzona Bogini zaczęła płakać z powodu straty swojego kobiecego atrybutu. Podejrzenia, podkreślmy, iż słuszne, o bardzo przykry żart nie mogły paść na nikogo innego, tylko na Lokiego. Asowie zażądali, by zwrócił Sif włosy piękniejsze, niż te, które miała. Loki udał się więc do Svartalfheimu, świata krasnoludów, by ci wykuli zamiennik dla ogolonych włosów żony Thora. Zadanie to przypadło jednym z najznamienitszych twórców wśród ich rasy, Synom Ivaldiego. Nowe włosy wykonane były ze szczerego złota, jednak zachowały miękkość i delikatność prawdziwych włosów. Nie da się również ukryć podobieństwa koloru jej nowych włosów do złocistych pól zbóż, nad którymi patronowała. W toku knowań Lokiego przy okazji powstały również inne znakomite dzieła, w tym złoty dzik Gullinbursti, ale to już historia na inny dzień.

W innym micie Odyn staje do konnego wyścigu z olbrzymem Hrungnirem. Wszechojciec wygrał ten pojedynek, a po wszystkim gigant został zaproszony na ucztę do Asgardu. Upił się tak, że zaczął wszystkim wygrażać, iż ich pozabija, z wyjątkiem Freji i Sif, które chciał wziąć sobie za żony. Te zniewagi nie mogły ujść płazem wśród Bogów i ostatecznie Thor zmiażdżył bezczelnego olbrzyma swoim młotem.

Jak więc widać Sif nie była główną bohaterką mitów, przynajmniej tych, które dotrwały do naszych czasów. Jednak kiedy już się w nich pojawiała, jej osoba wywoływała zamieszanie, najczęściej związane z gniewem Thora, czy to na Lokiego, czy na olbrzyma Hrungnira.

Na koniec ciekawostka – Gatunek mchów, zwany płonnikiem, (łac. polytrichum aurerum) potocznie nazywany był w Skandynawii Haddr Silfjar, czyli Włosami Sif. Sam mech niewątpliwie wiązany był z mitologicznym aspektem ziemi, a jego żółty kolor mógł przywodzić na myśl mit o stworzonych przez krasnoludy włosach.

Na koniec tradycyjnie chciałbym zaprosić do polubienia mojego profilu na Facebooku, a także do udostępniania moich artykułów, bym mógł dotrzeć do szerszego grona Odbiorców. W ten sposób możesz drogi Czytelniku wesprzeć mojego bloga. A jeśli jesteś w stanie dołożyć cegiełkę do rozwoju strony, wzorem Piotra Brachowicza, masz możliwość stania się Patronem na Patronite.