sobota, 19 września 2026
piątek, 18 września 2026
czwartek, 17 września 2026
Szarlej
Pisząc
moje artykuły tworzę niezliczone notatki. Pomysły zapisane na później,
zasłyszane historie, do których warto wrócić. Dowód tego dostaniecie dziś. Jakiś
czas temu Jarlartsgard, którego w tym miejscu serdecznie pozdrawiam, podsunął
mi temat legend i stworów ze Śląska. Nie uszło to mojej uwadze i pomysły
zostały skrzętnie zanotowane. Oczywiście piórem, na moich zwojach, przy kuflu
grzanego miodu, jak widzicie na załączonym obrazku. I dziś właśnie zapoznamy
się bliżej z jedną z tych istot, Szarlejem.
Przenieśmy
się więc na Śląsk, do historycznej krainy na pograniczu Polski, Czech i Niemiec.
Ziemie te znaną są z malowniczych gór, licznych zamków, a przede wszystkim z
kopalń. Kultura górnicza jest bardzo istotna dla Śląska i nie może dziwić, że
wiele magicznych stworzeń za swe siedliszcza obrało sobie sztolnie i głębokie
złoża minerałów, niekoniecznie ziem rzadkich!
Praca
pod ziemią do najbezpieczniejszych nie należy. Tąpnięcia, zalania, ulatnianie
się metanu. Strach zagląda bardzo często w oczy górników, zwanych drzewiej
gwarkami. Uosobieniem tych zagrożeń był wspomniany Szarlej. Żył w kopalniach i
podziemiach. Istnieją różne opisy jego wyglądu, przez bardziej ludzkie po
zupełnie potworne. Czasami nie jest uznawany nawet za materialną istotę, a
bardzie za eterycznego ducha, przemierzającego podziemne chodniki. Na potrzeby
tego materiału przyjmę jeden z bardziej monstrualnych opisów. Jego cielsko było
masywne, wyglądał jak zdeformowany mutant o skórze przypominającej szary kamień
lub stwardniałe strupy. Poruszał się przygarbiony, przy samej ziemi, jakby
pełzał, a może właśnie to czynił. Jego ruchom towarzyszyło dudnienie, którego
echo budziło trwogę. W podziemnych sztolniach takie odgłosy mogły zapowiadać
tąpnięcia i zasypania chodników. Swoimi wrzaskami przeganiał także górników.
Niektórzy zarzekali się, że gdy przyłożyli ucho do skał, słyszeli bicie serca Szarleja,
będącego ucieleśnieniem mroku kopalń i podziemnego świata.
![]() |
| Śląski, górniczy krajobraz ChatGPT 2026 |
Mianem
Szarleja nazwano dzielnicę Piekar Śląskich. W latach 1811-1896 istniała tam
kopalnia rudy cynku, właśnie pod nazwą Szarley/Scharley. I tu warto się
pochylić nad etymologią tego miana. Jedni mówią, że pochodzi od podziemnego
stwora, Szarleja (niem. Scharley) czy Szarlena, inni, że od Szarej Ziemi.
Przyjmując tę pierwszą wersję, można iść o krok dalej. Konstanty Damrot,
XIX-wieczny pisarz i ksiądz katolicki uważał jego miano za zesłowiańszczone
określenie Graumännchen, czyli dosłownie z niemieckiego Szary Ludzik,
wskazując na jego nienaturalny kolor skóry, szary jak kamień.
Dostrzeżenie
go uznawane było za zwiastun katastrofy w kopalni lub wręcz za powód
zbliżającej się tragedii. W ciemnych i
ciasnych tunelach nie było łatwo uciekać, nawet tzw. drogami ucieczkowymi, a świadomość,
że bezpieczeństwo czekało dopiero na powierzchni, nie napawała optymizmem.
Zawaleniu mogła ulec część chodnika nawet całe przejście, przez co praca
górnika była nieprzewidywalna, nawet przy zachowaniu szczególnej ostrożności.
![]() |
| Górnik i Szarlej ChatGPT 2026 |
Znane
są też podania o Skarbniku, duchu kopalń, który jednocześnie strzeże skarbów i
złóż w nich ukrytych, ale i ostrzega gwarków przed niebezpieczeństwami,
zwłaszcza tych dobrych i uczciwych. Szarlej zdecydowanie był jego
przeciwieństwem. Stwór ten był jak siły natury, nieprzewidywalny, nieokiełznany
i potężny. W starciu z jego mocą człek nie miał żadnych szans. Nie trzeba go
było nawet widzieć, by już się go bać. Pozbawiał życia w ciemności, wśród
budzących grozę odgłosów dudnienia i odczuwalnych wstrząsów.
Znana
jest legenda z kopalni w Olkuszu, nazywanego drzewiej Srebrnym Miastem. W
średniowieczu wydobywano tam srebro, stąd nazwa. Ludzie w pogoni za cennym
kruszce kopali dalej i głębiej. Sztolnie te miały być zamieszkane przez Szarleja,
który robił im na złość i starał się ich przepędzić. Niszczył stemple
podtrzymujące stropy, zwodził górników w ślepe korytarze, zasypywał chodniki, a
nawet zalewał je wodą. Poszukiwacze kruszców nie dawali jednak za wygraną. W
końcu Szarlej miał ściągnąć do kopalni Szwedów, podczas ich najazdu na Polskę w
XVI wieku, który znany jest dzisiaj jako Potop Szwedzki. Wrogowie pojmali
gwarków i wywieźli ich pod Częstochowę, gdzie mieli kopać podkopy pod mury
klasztoru. Wszyscy, mocą klątwy Szarleja, zginęli od bratobójczego ostrzału
broniących Jasnej Góry Polaków. Nikt z nich nie wrócił już do kopalni srebra w
Olkuszu, a Szarlej mógł znów mieszkać w podziemnych czeluściach, w spokoju i
ciszy.
![]() |
| Szarlej ChatGPT 2026 |
Szarlej
pojawił się w trzeciej części gry Wiedźmin, jako ślepy stwór, reagujący
na drgania i wywołujący wstrząsy ziemi. Posiada twardą skorupę i zwija się w
kulę, niczym pancernik. Większość tych aspektów nawiązuje do jego ludowych
opisów. Skóra jest nienaturalna, szara i twarda niczym kamień, a dudnienie
przypomina odgłosy towarzyszące tąpnięciom w podziemnych korytarzach. Odebranie
mu wzroku przez twórców gry tylko pasuje do istot żyjących pod powierzchnią
ziemi, które cechują się często światłowstrętem, lub u których w ogóle gałki
oczne zanikają w toku ewolucyjnych przemian.
Szarlej
zagościł także w książce Wędrowcy z cyklu Powiernik Franciszka
Piątkowskiego, który to tytuł jest zbiorem opowiadań różnych autorów
inspirowanych postaciami z oryginalnej serii, opowiadającej o słowiańskich Bogach
i stworzeniach.
![]() |
| Podziemna Trwoga ChatGPT 2026 |
W
wierze w Szarleja wybrzmiewa przestroga przed chciwością, przed lekkomyślnym
wydobywaniem złóż, ukrytych głęboko pod ziemią. Przypomina mi to Balroga z Władcy
Pierścieni, który stał się Zgubą kolonii krasnoludów, drążących
tunele w poszukiwaniu mithrilu. Szarlej jest istotą terytorialną. To co
znajduje się pod ziemią uznaje za swoje i zazdrośnie tego strzeże. Stara się
odstraszyć ludzi wrzaskami, dudnieniem, a kiedy to nie przynosi efektów,
powoduje katastrofy, zasypując chodniki lub zalewając je. W końcu, jest
ucieleśnieniem strachu przed tym, co czai się w mroku, w nieprzeniknionych
ciemnościach sztolni. On tam jest. On widzi, zanim człowiek zdąży zareagować. Jest
w swoim środowisku i ma przewagę, której nie należy lekceważyć. Górnicy są dla
niego intruzami. Wkroczyli na jego terytorium, dlatego w kopalniach należy
zachować szczególną ostrożność.
Na
dziś to tyle. Zostawcie subskrypcję na Youtube,
jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, by nie ominęły Was następne materiały, a
także polubienia, jeśli odcinek Wam się spodobał. Chciałbym również zaprosić do
odsłuchania innym nagrań, które już miały premierę na kanale, byście mogli
poznać ciekawe istoty z różnych wierzeń. Zachęcam także do odwiedzenia mojego
profilu na Facebooku,
gdzie publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i zapowiedzi tego,
co pojawi się na Youtube. A jeśli możesz, drogi Czytelniku lub droga Czytelniczko,
wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by
zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. A tymczasem, bywajcie!



