Jakiś
czas temu poznaliśmy Mahahę z inuickiej mitologii. Dziś wracamy do wierzeń
Eskimosów. Odzwierciedlają one chłodny, surowy i przez dużą część roku mroczny
krajobraz, w którym żyją te rdzenne ludy Arktyki.
Bohaterem
naszego dzisiejszego tematu jest Ahkiyyini, znany szczególnie wśród plemion z
okolic Alaski. Był to upiorny, poruszający się szkielet o wielkiej mocy. Znany
był ze swojego dzikiego tańca. Kiedy zaczynał pląsać, jego ruchy wywoływały
trzęsienia ziemi i fale wdzierające się głęboko w ląd. Mówiąc japońskim
nazewnictwem, fale tsunami. Takie fale są nie tylko groźne dla ludzi
znajdujących się na wybrzeżu ale także dla łodzi i statków, ponieważ pojazdy
takie mogą być rozbite o brzeg i skały.
![]() |
| Ahkiyyini ChatGPT |
Mówi
się, że Ahkiyyini zostaje człowiek, który kochał muzykę i taniec za życia, a ta
miłość nie ustała nawet po śmierci. Co ważne, jego życie musiało zakończyć się
tragicznie i nigdy za życia nie mógł nacieszyć się muzyką i tańcem tyle, ile by
chciał. To też powoduje jego powrót z zaświatów w tej upiornej formie. Nie jest
pojedynczą istotą, wielu ludzi może zamienić się w Ahkiyyini po śmierci. Liczba
etatów w tej roli nie jest ograniczona, tak więc doniesienia o ich spotkaniach
mogą pochodzić z różnych miejsc w tym samym czasie.
Inna
wersja historii mówi, że Ahkiyyini był uzdolnionym muzykiem, który lubił się
popisywać i wpadać w samozachwyt nad własnymi melodiami. Pewnego dnia wyzwał na
taneczny pojedynek szamana, którego chciał upokorzyć. I trafił na godnego siebie
przeciwnika, bo taniec szamana został lepiej odebrany przez plemię, przed
którym występowali. Wtedy też, by dać młodemu samochwale nauczkę, szaman
przemienił go czarami w ożywiony szkielet.
Oprócz
tańca znany jest także z gry na instrumentach, które tworzy z kości, wyjętych
ze swojego własnego ciała. No normalnie człowiek orkiestra i to dosłownie. Stąd
też wśród inuickich rybaków strach przed muzyką. Wierzono, że usłyszenie
melodii przed wypłynięciem lub w trakcie rejsu może zwiastować zbliżający się
kataklizm. Eskimos, słysząc takie odgłosy, powinien jak najszybciej kierować
się do brzegu, a będąc na nim, uciekać w głąb lądu. W niektórych wersjach
legendy jego muzyka hipnotyzowała ludzi i zmuszała do tańca, którego nie
potrafili przestać. Tacy żeglarze zaczynali w niekontrolowany sposób pląsać,
pozwalając, by wiatr zniósł swobodnie pływający statek i rozbił go o skały.
Jeśli hipnozie ulegli ludzie na lądzie, mogli tańczyć bez końca, do wyczerpania
i śmierci, albo tanecznym krokiem iść w stronę brzegu, by wbrew swojej woli utopić
się w lodowatych wodach Arktyki.
![]() |
| Arktyka ChatGPT |
Oprócz
muzyki i dudnienia od jego tupania, samego Ahkiyyini można było zobaczyć.
Objawiał się jako wysoki szkielet, a jego kości promieniowały światłem podobnym
do gwiazd widzianych na nocnym niebie.
Historia
o Ahkiyyini uczy pokory wobec nieprzewidywalnych sił natury, których nie warto
lekceważyć oraz by zachować czujność w obliczu zmieniającej się sytuacji na
morzu. Z kolei wersja o konkurowaniu z szamanem uczy także pokory, gdyż za
pychę możemy zostać ukarani.
Na dziś to tyle. Zostawcie subskrypcję na Youtube, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, by nie ominęły Was następne materiały, a także polubienia, jeśli odcinek Wam się podobał. Chciałbym również zaprosić do odsłuchania innym nagrań, które już miały premierę na kanale, byście mogli poznać ciekawe istoty z różnych wierzeń. Zachęcam także do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i zapowiedzi tego, co pojawi się na Youtube. A jeśli możesz, drogi Czytelniku lub droga Czytelniczko, wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. Chciałbym również serdecznie podziękować Piotrowi za całe wsparcie, porady i nakierowanie na nowe rozwiązania w rozwijaniu kanału. A tymczasem, bywajcie!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz