piątek, 10 kwietnia 2026

Uktena - Rogaty Wąż


Kiedy opowiadaliśmy sobie na blogu o celtyckim Bogu, Cernunnosie, wspomniałem, iż przedstawiany był z dwoma rogatymi wężami siedzącymi mu na kolanach. Zaznaczyłem też, że pewnego dnia wrócimy do tego motywu, gdyż bliźniacza istota występuje w wierzeniach rdzennych ludów Ameryki. I nastał w końcu ten czas, że podejmiemy dalej wątek zapoczątkowany w 2024 roku. W tym miejscu zapraszam do odwiedzenia mojej strony, jeśli ktoś z Was nie miał jeszcze okazji poczytać o wspomnianym Cernunnosie. A teraz już przenosimy się za Ocean.

W wierzeniach wielu indiańskich plemion pojawia się Rogaty Wąż. Czirokezi znają go pod imieniem Uktena, Dakotowie z kolei jako Unktehi. Pojawia się także wśród innych ludów, głównie z regionu Wielkich Jezior, pod mianami takimi jak chociażby Awanyu, Gitaskog, Mazacoatl, Msi-kinepikwa czy Misi-ginebig. Te dwa ostatnie imiona w dokładnym tłumaczeniu oznaczają dosłownie Wielkiego Węża. Mazacoatl z kolei znaczy dosłownie Jeleniowęża, co odnosi się do jego wyglądu, gdyż  łączy gadzie ciało z jelenim porożem na głowie.  Na terenach stanu Alabamy wierzono, że istnieją cztery odmiany Ukteny, niebieska, czerwona, biała oraz żółta.

Uktena
ChatpGPT, 2025

Nim opiszemy sobie Uktenę, warto wspomnieć, że nie tylko Cernunnosowi towarzyszyły rogate węże. Sumeryjski Bóg Ningiszzida również posiadał trzech takich towarzyszy. Tak samo w greckiej mitologii pojawia się istota zwana Cerastes, będąca wężem o dwóch baranich rogach lub czterech mniejszych, bardziej ostrych, jak u kozy. Tym mianem nazwano gatunek żmii występujący na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce. Kto wie, być może to on zainspirował starożytnych Greków do włączenia tej istoty do swoich wierzeń.

Wróćmy jednak do bohatera dzisiejszego tematu, czy Ukteny. Czirokezi opisywali go jako wielkiego węża o ciele grubym jak pień drzewa. Miał być pokryty łuskami mieniącymi się wszystkimi kolorami tęczy. Dzięki skrzelom potrafi oddychać zarówno pod wodą, jak i nad jej powierzchnią. Jego głowę zdobiło poroże, okazałe niczym u jelenia. Czasami te rogi były opisywane jako bardziej podobne do bydlęcych. Mógł to być też pojedynczy róg, niczym u jednorożca. Jego czoło zdobił kryształ zwany Ulunsuti (Ulûñsû'tî), co tłumaczyć można jako Przejrzysty. Kamień miał mieć magiczną moc. Potrafił uzdrawiać, ale mógł ściągnąć też na kogoś, kto go zdobył nieszczęście i zgubę. Posiadacz zyskiwał wiedzę o tajemnicach życia i śmierci, mógł mieć dzięki niemu wgląd w świat duchów. Oczywiście, by go posiąść, pierw trzeba było pokonać Uktenę. Można było tego dokonać tylko poprzez celny strzał w serce Węża, który był jedynym słabym punktem na jego ciele. Na marginesie, czy nie przypomina Wam to innej historii o pewnym smoku? Wracając do  Ulunsuti, to kamień ten można uznać za przeklęty, gdyż by nie stracił swojej mocy, codziennie należało karmić go ludzką krwią. Co więcej, kryształ ściągał na posiadacza niekończące się nocne koszmary, które mogły przyprawić o obłęd. Pokazuje to, iż pozyskanie jego mocy musiało zostać okupione potworną ceną.

 

Uktena
Gemini, 2025

Najsłynniejsza historia Czirokezów o Ulunsuti opowiada, jak w bitwie z plemieniem Szawnisów pojmany został ich szaman o imieniu Âgän-uni'tsï. Czirokezi związali go, a następnie chcieli poddać torturom. Âgän-uni'tsï błagał o litość, obiecując, że jeśli nie zrobią mu krzywdy, zdobędzie dla nich magiczny kryształ Ukteny. Czirokezi zwrócili uwagę na fakt, że zmierzenie się z Rogatym Wężem oznacza pewną śmierć, na co szawniski szaman stwierdził, że nie boi się umrzeć. Wówczas wypuszczono go, pod warunkiem, że dotrzyma danego słowa. Skąd ta nagła troska o schwytanego jeńca, którego chwilę wcześniej chcieli torturować, to ja nie wiem. Uktena zamieszkiwać miał Wielkie Zamglone Góry, jedno z pasm Appalachów. Szaman szukał Rogatego Węża, aż w końcu znalazł pewną istotę. Był to też wąż, olbrzymi, większy od człowieka i cały czarny. Nie miał jednak poroża, więc Âgän-uni'tsï wyśmiał węża, że nie jest prawdziwym Ukteną i udał się na dalsze poszukiwania. Ja tam nie wiem, ale czułbym się na miejscu tego gada dyskryminowany. Nikt nie powinien być wyśmiewany ze względu na brak poroża. Nikt. Następnie szaman napotkał olbrzymiego grzechotnika, jaszczurkę, żabę, ale nic nie pasowało do opisu Ukteny. W końcu na górze Gahû'tï znalazł śpiącego Rogatego Węża. Najciszej jak mógł zszedł z góry. U jej podnóża zebrał sosnowe szyszki, ułożył z nich wielki krąg, a wewnątrz niego wykopał wielki dół. Następnie same szyszki podpalił. Âgän-uni'tsï wrócił na szczyt góry. Nałożył strzałę na cięciwę swojego łuku i jednym celnym strzałem przeszył serce Ukteny. Wąż się obudził i zaczął ścigać szamana, plując jadem i wyziewając toksyczne opary. Indianin zbiegł w dół zbocza i wskoczył do kręgu płonących szyszek. Uktena pluł jadem ile mógł, ale trucizna nie mogła pokonać bariery z ognia. Tylko jedna mała kropla jadu przedostała się do środka, parząc czoło Âgän-uni'tsïego. Uktena tracił siły, aż w końcu padł martwy od śmiertelnej rany. Wtedy szaman zawezwał wszystkie ptaki z okolicy i obwieścił im, że mogą ucztować na ciele Rogatego Węża. Zleciało się ich tyle, że po wszystkim nie zostały nawet kości Ukteny. Po siedmiu dniach Âgän-uni'tsï szukając kryształu w końcu go zobaczył. Jasne światło, silne nawet w nocy, w miejscu, gdzie pewien kruk coś upuścił po uczcie. To był Ulunsuti w całej okazałości. Âgän-uni'tsï starannie zawinął go w materiał i wrócił do plemienia Czirokezów, w którym został nowym szamanem. Ku przerażeniu Indian, w miejscu, gdzie jad Ukteny dotknął jego czoła, wyrósł mały wąż, który żył zrośnięty z nim tak długo, jak sam szaman. Z kolei w miejscu, w którym skonał Uktena powstało jezioro tak czarne, że kobiety z plemienia Czirokezów chodziły na jego brzeg barwić trzcinowe koszyki jego czernią.

Âgän-uni'tsï oraz Uktena
ChatGPT 2025

Jeśli chodzi o inne podania, to powiadano, że nawet sam wzrok Ukteny był niebezpieczny. Spojrzenie w oczy Rogatego Węża kończyło się oślepieniem albo nawet natychmiastową śmiercią. Tak więc miał coś wspólnego z europejskim krewniakiem, Bazyliszkiem. Niektóre podania mówią, że to nie same oczy, a blask Ulunsuti sprawiał, iż człek tracił wzrok lub nawet życie. Jeszcze inna wersja mówi, że jego wzrok hipnotyzował i człek miast uciekać, potulnie szedł na pożarcie przez Wielkiego Węża. Tak samo jego oddech był niczym zabójcze opary. Być może w ten sposób Czirokezi tłumaczyli sobie wdychanie metanu nad mokradłami, który jest toksyczny, a nawet śmiertelny dla człowieka, a który mógł się nad nimi wydobywać w formie gazu błotnego.

Uktena był mieszkańcem i strażnikiem wód. Uważano, że można go spotkać również w jaskiniach, które były postrzegane za przejścia między światem żywych i umarłych. Mówi się, że został stworzony przez Starych Ludzi, lub wedle innych źródeł przez tak zwanych Małych Ludzi, by walczyć z siłami niebios, uosabianymi z duchami lub z Ptakami Gromu. Inna wersja mówi, że Uktena miał za zadanie zabić samo Słońce. Nie da się więc ukryć podobieństwa do postaci z innych mitologii. Skandynawski Thor, reprezentujący niebiosa, walczący z mieszkającym w oceanie Jormungandrem czy też słowiański Perun walczący ze Żmijem. Zawsze jest to przedstawiciel niebios i piorunów walczący z wężokształtną istotą.

Podobnym stworzeniem do Ukteny jest Mishipeshu, olbrzymia hybryda pantery i węża, również z jelenim porożem na głowie. Także i ten stwór postrzegany jest jako strażnik wód, oraz tajemnic tego świata, jak i zaświatów. Być może wiara w obie istoty miała wspólne korzenie, a z czasem w różnych plemionach wyodrębniły się te dwa osobne opisy.

Podsumowując, Uktena to antropomorfizacja sił przyrody, zwłaszcza wody. Stanowi przeciwwagę dla sił niebios. Ale to także strażnik tajemnic i skarbów, przypominający na wielu płaszczyznach europejskie smoki. Dodajmy do tego motyw Rogatego Węża, który jak sobie wskazaliśmy, przewija się przez różne wierzenia, od Bliskiego Wschodu, przez Europę.

Cerastes
ChatGPT 2025

Na dziś to tyle. Zostawcie subskrypcję na Youtube, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, by nie ominęły Was następne materiały, a także polubienia, jeśli odcinek Wam się podobał. Chciałbym również zaprosić do odsłuchania innym nagrań, które już miały premierę na kanale, byście mogli poznać ciekawe istoty z różnych wierzeń. Zachęcam także do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i zapowiedzi tego, co pojawi się na Youtube. A jeśli możesz, drogi Czytelniku lub droga Czytelniczko, wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. Chciałbym również serdecznie podziękować Piotrowi za całe wsparcie, porady i nakierowanie na nowe rozwiązania w rozwijaniu kanału. A tymczasem, bywajcie!