Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mitologia japońska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mitologia japońska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 września 2026

Kitsune



Japońskie wierzenia są pełne niesamowitych istot, dlatego też mitologia z Kraju Kwitnącej Wiśni zagościła już na moim blogu i kanale. Jednym z omówionych stworzeń był Raichō, Ptak Gromu. Imię to może brzmieć znajomo, bo pewien Pokémon nazywa się Raichu, co właśnie nawiązuje do piorunów. A to tylko jeden z przykładów, jak rdzenne wierzenia przeniknęły do współczesnej kultury Japonii i są ciągle adaptowane na potrzeby mangi, anime czy gier. Dziś opowiemy sobie o innej istocie, bardziej znanej niż Raichō, ale tak samo ciekawej.

Mowa o Kitsune (/きつね), które to określenie dosłownie oznacza Lisa. Jednak nie mówimy tu drapieżnych ssakach, które można spotkać i w naszych lasach, oraz coraz częściej, także na obrzeżach miast. Kitsune w japońskich wierzeniach był magiczną istotą, jednym z gatunków yōkai (妖怪) i dlatego dziś zagościł na moim kanale. Wprowadzę w tym momencie, na potrzeby przyszłych materiałów, pojęcie yōkai, którym określa się wszystkie istoty z japońskiego folkloru o nadprzyrodzonych mocach.

Yōkai
ChatGPT 2026

Stworzenia te były rozumne, często cechowały się mądrością zdobywaną przez stulecia. A ze zdobywaniem doświadczenia zmieniał się ich wygląd, czym można je było odróżnić od zwykłych lisów. Musicie bowiem wiedzieć, że Kitsune wyrastał dodatkowy ogon, kiedy przeżył każde sto lat. Najstarsze, żyjące dziewięć wieków, a więc posiadające dziewięć ogonów, nazywane były Kyūbi no Kitsune (九尾の狐).

Kitsune są utożsamiane z Inari, Bogiem, czy mówiąc po japońsku, Kami, patronującym płodności, uprawie ryżu, przemysłowi, powodzeniu w przedsięwzięciach… I właśnie samym lisom. Zwłaszcza tym białym, nazywanym Zenko (善狐), które były postrzegane jako posłańcy Inariego (稲荷大神). Często przy świątyniach tego Boga stawiano kamienne posągi Kitsune. Mieszczący się w prefekturze Aichi przybytek Toyokawa zawiera tysiąc podobizn Magicznego Lisa. Wierzy się, że nawet sama figurka Kitsune potrafi odganiać złe moce. Po przesłuchaniu tego materiału polecam znaleźć zdjęcia w Internecie ze świątyni Toyokawa, ponieważ widok ten jest imponujący. Warto zaznaczyć, że patronowanie płodności i rolnictwu łączy się bezpośrednio z naturą lisa. Ssaki te są naturalnymi wrogami szczurów, dlatego też Japończycy widząc, jak odganiają gryzonie, mogli zacząć obdarzać je czcią. Już sama woń moczu lisa potrafi odstraszyć szczury, nie mówiąc o samej sylwetce drapieżnika, zbliżającego się wśród pól do potencjalnej zwierzyny.

Lis i szczury
Copilot 2026

Kitsune mogą być pomocne, wręcz opiekuńcze, jak wspomniane Zenko, ale mogą być też złośliwe i szkodzić. Takie istoty nazywane są z kolei Yako (野狐) lub Nogitsune (野狐). Yako potrafiły zsyłać na ludzi złe myśli, choroby, a także opętać ich i skłonić do złych uczynków. Były w stanie ponadto uwodzić mężczyzn, pod postaciami ponętnych kobiet, by kraść ich energię życiową, w czym przypominają sukkuby. W lasach i górach, zwłaszcza po zmierzchu, sprowadzały wędrowców na manowce. Potrafiły także, jako istoty władające ogniem, wzniecać pożary. Mniej szkodliwym, ale zapewne irytującym żartem, było obdarowywanie ludzi banknotami lub monetami. Człek z radością wkładał darowiznę do kieszeni, a kiedy ją wyciągał, okazywało się, że zamieniała się w liście lub kamyki. Przypomina Wam to coś? Jeśli tak, to przyznaję pięć punktów dla Gryffindoru! Mniej smacznym dowcipem było obdarowywanie ludzi pierogami… Które po pierwszym kęsie, w ich ustach zamieniały się w końskie łajno. Smacznego.

Nogitsune z kolei żywiły się cierpieniem oraz waśniami między ludźmi. Zenko, czyli Dobre Lisy, również potrafiły opętać człowieka, jednak czyniły to, by jego rękami sprawiać dobre uczynki lub by po wejściu w ciało śmiertelnika wypędzić z niego chorobę. Czasami po opuszczenia ciała człowieka, ten zostawał już na zawsze odmieniony, chociażby poprzez zyskanie daru przewidywania przyszłości.

Kitsune
Gemini 2026

Zenko z kolei dzieliły się Kinko (金狐), czyli Złote Lisy oraz Ginko (銀狐), czyli Srebrne Lisy. Kinko symbolizowały siłę Słońca, a Ginko siłę Księżyca. Oba rodzaje Lisów służyły Bogini Dakini, bóstwu z buddyjskich wierzeń. A jak wiemy z odcinka o Daikokutenie, wiele buddyjskich i hinduskich motywów przeniknęło do japońskiego szintoizmu. Swoją drogą, korzeni wiary w Kitsune także można doszukiwać się poza Japonią, bo najstarsze wzmianki nie pochodzą z Kraju Kwitnącej Wiśni, a z Państwa Środka, czyli z Chin. Już w V wieku przed naszą erą wzmiankowano istoty zwane Jiǔwěihú, czyli dosłownie Dziewięcioogoniaste Lisy. Ich natura jednak różniła się od japońskich Kitsune, więc zostawię sobie w tym miejscu furtkę, by opowiedzieć o tych istotach innym razem.

Istnieją także odmiany Kitsune nazywane Byakko (白狐), czyli Białe Lisy, służące bezpośrednio pod rozkazami Inariego, Kokuko (黒狐) czyli Czarne Lisy, objawiające się ludziom tylko podczas pokoju i panowania dobrych władców oraz Tenko (天狐), czyli Niebiańskie Lisy, którymi stawały się Kitsune dożywające tysiąca lat.

Kitsunebi
Copilot 2026

Kitsune potrafią zsyłać na ludzi wizje, wpływać na ich sny. Kontrolują także pogodę oraz mogą zmieniać bieg czasu. Powodują halucynacje zwłaszcza u ludzi chciwych, złych czy pijaków. W to ostatnie jestem w stanie bardzo łatwo uwierzyć. Jedną z ich najbardziej charakterystycznych mocy jest wspomniana już władza nad ogniem pod postacią tzw. Kitsunebi (狐火), czyli Lisich Ogników. Na słowiańskich ziemiach nazwalibyśmy je Błędnymi Ognikami. Płomyki miały pochodzić z kości, które Kitsune nosiły w pyskach. Te kości są także przedstawiane na statuach Lisów, chociażby we wspomnianej świątyni Toyokawa. To właśnie Lisie Ogniki ściągały po zmroku wędrowców na manowce, o czym wspomniałem wcześniej.

Kitsune są zmiennokształtne. Potrafią ukazywać się pod ludzką postacią, najczęściej pięknych, młodych kobiet, ale to nie była ich jedyna forma. Zdarza się, że jakiś Magiczny Lis przeistoczy się w starca czy mnicha. Zmieniając się w kobietę istota ta mogła nawet zostać czyjąś małżonką i była nazywana wtedy Kitsune Nyōbō (狐女房), czyli dosłownie Lisia Żona. Takie Lisie Niewiasty cechowały się wąską twarzą, blisko osadzonymi oczami, cienkimi brwiami i wysokimi kośćmi policzkowymi, które to rysy twarzy były przez Japończyków uważane za atrakcyjne. Niestety, gdy mąż poznał jej prawdziwą naturę, odchodziła, wracając do swojego wcześniejszego życia i formy. Lisie Żony często spędzały całe życia pod ludzką postacią, podejmując się zwykłych prac i zakładając rodziny. Dzieci z takich związków mogły z czasem przejawiać magiczne zdolności Kitsune. Jednak gdy Kitsune Nyōbō wykazały się nieroztropnością lub gdy się upiły, nie utrzymywały swojej ludzkiej iluzji i mogły same się zdradzić. A to gdzieś na ciele pojawił się strzęp lisiego futra, a to lisie uszy, albo jeden lub więcej ogonów. Mogła nie być to typowa cecha fizyczna, a odbicie w lustrze, które pokazywało nie twarz kobiety, a lisi pysk. Ponadto Lisie Żony traciły nad sobą panowanie w obecności psów, których się panicznie bały i w takiej sytuacji ich iluzja słabła. Przypomina mi to dość mocno historię europejskiej Meluzyny. Jeśli jesteście ciekawi z kolei tej istoty, zapraszam na mój blog, gdzie poświęciłem Meluzynie jeden temat.

Kitsune Nyōbō
Copilot 2026

Tamamo-no-Mae (玉藻の前), postać utożsamiana z XII-wieczną cesarzową Fujiwara no Nariko (藤原得子), żoną cesarza Toby (鳥羽天皇), miała być właśnie piękna Kitsune, która uwiodła władcę.

Jednym z atrybutów Kitsune jest Hoshi no Tama (ほしのたま), Gwiezdny Klejnot, czyli magiczna kula, wielkości mandarynki, którą Lis często trzyma w swoich łapach. Legendy mówią, iż w środku zamknięta jest dusza, bądź moc samego yōkai, a bez niej Kitsune nie jest w stanie czarować.

Słabością Kitsune jest zamiłowanie do tofu, zwłaszcza smażonego. Nawet współcześnie potrawę z tofu i makaronem udon nazywa się dosłownie Kitsune-Udon.

Podobnie jak Raichō zainspirował powstanie jednego z Pokémonów, tak samo stało się z Kitsune. Fani Kieszonkowych Stworków zapewne kojarzą ognistego Vulpixa i Ninetalesa. Pierwsza forma posiada sześć ogonów, a w trakcie ewolucji zamienia się w dziewięcioogonową formę, bardziej dostojną i silniejszą. Pokémon ten więc przeobraża się dokładnie tak samo, jak Kitsune. Wraz z przeżywaniem kolejnych stuleci zyskiwał kolejne ogony, mądrość oraz silę. No i samo powiązanie z żywiołem ognia łączy się z Kitsunebi, czyli Lisimi Ognikami.

Kitsune-Udon
ChatGPT 2026

Śladów wiary w Kitsune można dopatrywać się także w japońskich powiedzeniach. Kitsune no Yomeiri (狐の嫁入), czyli dosłownie Ślub Lisa oznacza pogodę podczas której jednocześnie pada deszcz i świeci słońce. A jak wcześniej wspomniałem, tym yōkai przypisywano także władzę nad pogodą.  Kitsune ni Tsumamareru (狐につままれる) tłumaczy się jako Złapany przez Lisa i jest używane na określenie kogoś, kto został czymś zupełnie zaskoczony.  Tora no i o Karu Kitsune (虎の威を借る狐) to dosłownie Lis pożyczający autorytet Tygrysa i opisuje osobę, która udaje silniejszą, niż naprawdę jest. Przyznajcie, wszystkie te metafory są literackie i bardzo obrazowe.

Istnieje też japońska gra Kitsune-Ken (狐拳), czyli dosłownie Lisia Pięść, odpowiednik naszego papier-kamień-nożyce, w której pokazuje się trzy gesty, reprezentujące lisa, myśliwego i sołtysa (庄屋). Myśliwy pokonuje lisa, sołtys bije myśliwego, a lis oczarowuje sołtysa. Dla mnie jest to niesamowita ciekawostka, jak ten sam pomysł na grę został dostosowany w zupełnie innym zakątku świata do lokalnej kultury i wierzeń.

Opowieści o Kitsune to temat rzeka. Pominąłem wiele lokalnych baśni, nawiązań w kulturze, by zbytnio nie przeciągać tego odcinka. Kto wie, może pewnego dnia opowiemy sobie kilka z nich w osobnym materiale. Kitsune fascynowały i fascynują dalej. To tajemnicze i niejednoznaczne postaci, które potrafiły pomagać ludziom, ale i płatać figle.

Kitsune zimową porą
ChatGPT 2026

Na dziś to tyle. Zostawcie subskrypcję, jeśli tego jeszcze nie zrobiliście, by nie ominęły Was następne materiały, a także polubienia, jeśli odcinek Wam się podobał. Chciałbym również zaprosić do odsłuchania innym nagrań, które już miały premierę na tym kanale, byście mogli poznać ciekawe istoty z różnych wierzeń. Zachęcam także do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i zapowiedzi tego, co pojawi się tu, na Youtube. A jeśli możesz, drogi Słuchaczu lub droga Słuchaczko, wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. A tymczasem, sayonara (さようなら)!

piątek, 27 lutego 2026

Kitsune - Mity dla dzieci

 


Dziś opowiemy sobie o Kitsune, magicznych lisach z japońskich legend. Im są starsze, tym więcej mają ogonów. Najstarsze Kitsune posiadają ich aż dziewięć! Są bardzo mądre i pomocne dla ludzi. Są opiekuńcze i potrafią leczyć choroby. Istnieją ich różne odmiany, rude, białe, złote, srebrne oraz czarne. Złote lisy symbolizują Słońce na błękitnym niebie, a srebrne Księżyc na nocnym niebie.

W japońskich świątyniach stawiano kamienne figury tym małym, sprytnym lisom, które jak wierzono, odganiają złe moce. Potrafią także zamieniać się w ludzi, piękne kobiety, mądrych mnichów czy wiekowych starców. Często w ich wyglądzie zdradzają je lisie cechy, jak spiczaste uszy, czy puszysty ogon.

Kitsune
Copilot


Zdarza się także, że te małe futrzaste zwierzaki o kilku ogonach płatają ludziom figle. Potrafią dać komuś banknoty i monety. Następnie te pieniążki, ku zdziwieniu człowieka, zamieniają się w liście i kamyki, a Kitsune widząc to, zaczyna się śmiać.

Kitsune kontrolują pogodę. Mogą wpływać na to, czy świeci słońce, czy pada deszcz. Sprawują także władzę nad Błędnymi Ognikami, które w Japonii nazywa się Lisimi Ognikami.

Jednym z atrybutów Kitsune jest Gwiezdny Klejnot, magiczna kula, wielkości mandarynki, którą Lis trzyma w swoich łapkach. Klejnoty świecą jasnym, ciepłym światłem. To właśnie w niej zamknięta jest magiczna moc tego stworzenia.

Kitsune
Gemini

Kitsune to straszne łasuchy. Lubią zwłaszcza smażone tofu z makaronem, któremu nie mogą się oprzeć. Tofu to taki biały, miękki ser, zrobiony z soi. To ich ulubiona potrawa. Nawet współcześnie w Japonii na taką potrawę mówi się Makaron Lisa.

Kitsune to niesamowite istoty. Magiczne i szanowane w Japonii. To dobre stworzenia, ale czasami lubią sobie żartować. Ich ogony, których mogą mieć nawet dziewięć, wyglądają dostojnie i pięknie. Zapraszam do podzielenia się opinia, czy słyszeliście o Kitsune i co w opowieści o nich najbardziej Wam się podoba.

Na dziś to tyle. Zostawcie subskrypcję na Youtube, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, by nie ominęły Was następne materiały, a także polubienia, jeśli odcinek Wam się podobał. Chciałbym również zaprosić do odsłuchania innym nagrań, które już miały premierę na kanale, byście mogli poznać ciekawe istoty z różnych wierzeń. Zachęcam także do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i zapowiedzi tego, co pojawi się na Youtube. A jeśli możesz, drogi Czytelniku lub droga Czytelniczko, wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. Chciałbym również serdecznie podziękować Piotrowi za całe wsparcie, porady i nakierowanie na nowe rozwiązania w rozwijaniu kanału. A tymczasem, bywajcie!

piątek, 6 lutego 2026

Daikokuten - Bóg Szczęścia 大黒天



Dziś ponownie odwiedzimy kraj Kwitnącej Wiśni. Zachęcam do odsłuchania poprzedniego materiału o Japonii, a konkretniej, o Ptaku Gromu, Raicho. Tymczasem, przechodzę do nowego tematu. A jego bohaterem jest Daikokuten.

Daikokuten, znany też jako Daikoku, jest Bogiem szczęścia i bogactwa. Nie jest jedyny. Należy do gronowa zwanego Shichi-Fukujin, czyli Siedmioro Bogów Szczęścia. Nie są to istoty z rdzennych wierzeń japońskich. Część z nich została zaadaptowana z mitów chińskich, a część z buddyjskich, w tym Daikokuten właśnie. Prawdopodobnie stał się japońską wersją hinduskiego bóstwa Mahakali, połączonego ze wcześniejszą osobą japońskiego Boga Ōkuninushiego. Powód był dość nietypowy – imię  Ōkuninushiego (大国主) a raczej pierwsze dwa znaki zapisane w nim, można przeczytać jako Daikoku (大国). Jest więc przykładem Bóstwa synkretycznego, czyli powstało z połączenia dwóch systemów wierzeń, w tym wypadku buddyzmu oraz shintoizmu. Inne, ciekawe przypadki synkretyzmu religijnego możecie znaleźć na moim blogu w tematach takich, jak o Lokim z Kumbrii oraz o krzyżu z Gosforth. Wróćmy jednak do japońskiego Daikokutena.

Takarabune
ChatGPT, 2025


Siedmioro Bogów Szczęścia podróżowało na statku zwanym Takarabune, co tłumaczyć można na Statek Pełen Skarbów. Jego dziób był w kształcie głowy smoka, a na pokładzie pełno było złota oraz innych magicznych przedmiotów, takich jak czapka-niewidka czy worek, który zawsze sam napełniał się monetami. Nie ukrywam, chciałbym taki. Jak ktoś z Was wie, gdzie można go kupić, dajcie mi znać w komentarzach. Wracając do Shichi-Fukujin, zgodnie z ich nazwą, mieli przynosić swoim wyznawcom bogactwo, szczęście oraz powodzenie w przedsięwzięciach.

Co się tyczy samego Daikokutena. Jego imię można tłumaczyć jako Wielki Czarny Bóg. Nie chodzi tu jednak o Ciemność, albo Zło. Ot, po prostu o nawiązanie do Czerni, jako koloru. Jedną z poszlak, czemu tak może być, przytoczymy sobie później. Najczęściej przedstawia się go w myśliwskim, dworskim bądź rolniczym odzieniu. Nosi czarną czapkę. W ręce dzierży złoty młotek Uchide-no-Kozuchi, dosłownie tłumacząc Uderzający Mały Młotek. Jest to młotek szczęścia, który spełnia życzenia. Często przedstawia się go stojącego na workach ryżu, a więc symbolu dobrobytu i dostatku. Może też mieć taki worek ryżu zarzucony na plecy. Towarzyszyć mu może szczur, albo kilka szczurów, a także biały zając – zwierzęta symbolizujące szczęście, a także płodność. To inna domena Daikokutena – jest też patronem płodności. Innym jego symbolem jest daikon, zbieżność nazw nie jest przypadkowa. Jest to rzodkiew japońska, znana także jako Narzeczona Daikoku.  

Fuku-Nusubi
ChatGPT, 2025

Z Daikokutenem wiąże się dziwny zwyczaj Fuku-Nusubi, czyli Szczęśliwej Kradzieży. Jeśli ktoś ukradnie wizerunek tegp Boga i nie zostanie przyłapany, to zyska jego szczęście i jego powodzenie różnych przedsięwzięć zwiększy się. Cóż, nie komentuję. Ja to wolałbym, by nikt mi nic nie kradł. Co ciekawe, jedno z towarzyszących Daikokutenowi zwierząt, szczur, ma swoją porę dnia, a raczej nocy. Godziną szczura nazywa się czas mniej więcej od 23:00 do 1:00 w nocy. Zapewne to jedna z ulubionych pór złodziei. W tym miejscu warto wrócić do jego imienia, Wielkiego Czarnego Boga. Być może Czerń, to także symbol nocnej pory. Jednocześnie warto podkreślić, że sam Daikokuten nie był i nie jest patronem złodziei.

Podobizny Daikokutena były powszechnie umieszczane w kuchniach. Szczególną czcią obdarzali go także rolnicy, jako iż był bóstwem urodzaju. Być może stąd reprezentowanie go z workami ryżu. Ponadto, w tradycyjnych, japońskich, drewnianych domach główny filar wspierający konstrukcję nazywany jest Daikoku-bashira, co pochodzi właśnie od imienia Boga szczęścia.

Najważniejszą świątynią poświęconą Daikokutenowi, a raczej Ōkuninushiemu, jest Izumo-Taisha w prefekturze Shimane. Świątynia ta jest rytualnie rozbierana i odbudowana w tym samy drewnianym stylu. Ostatnia tak przebudowa miała miejsce w 1744 roku.

Ōkuninushi
Copilot, 2025

W średniowieczu istniał zwyczaj, iż żebracy chodzący od domu do domu i proszący i datki oraz żywność, przebierali się za Daikokutena. Zwyczaj ten zwany był Daikoku-mai, czyli Taniec Daikoku, gdyż tacy żebracy często się popisywali, tańcząc i śpiewając, by w ten sposób zarobić na grosz. No, mówiąc dokładniej, nie na grosz, a na japońskiego jena.

Jeśli już jesteśmy w temacie pieniędzy, jeszcze jedna. Pierwsze papierowe banknoty w Japonii wprowadzono do obiegu w 1885 roku. Znalazł się na nich właśnie wizerunek Daikokutena, jako Bóstwa bogactwa.

A czy Wy znaliście tego wesołego Boga? Kiedy pierwszy raz przeczytałem o nim i o dziedzinach, którym patronuje, zdał mi się bardzo pozytywną postacią, dlatego chciałem przybliżyć go na moim blogu i kanale. Zachęcam do pozostawiania komentarzy z przemyśleniami, co o nim sądzicie.

Na dziś to tyle. Zostawcie subskrypcję na Youtube, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, by nie ominęły Was następne materiały, a także polubienia, jeśli odcinek Wam się podobał. Chciałbym również zaprosić do odsłuchania innym nagrań, które już miały premierę na kanale, byście mogli poznać ciekawe istoty z różnych wierzeń. Zachęcam także do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i zapowiedzi tego, co pojawi się na Youtube. A jeśli możesz, drogi Czytelniku lub droga Czytelniczko, wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. Chciałbym również serdecznie podziękować Piotrowi za całe wsparcie, porady i nakierowanie na nowe rozwiązania w rozwijaniu kanału. A tymczasem, bywajcie!

piątek, 4 lipca 2025

Raicho - Japoński Ptak Gromu

 


Ludzkość od zawsze fascynowała się zjawiskami przyrody, które starała się sobie wytłumaczyć. Tak było w każdym zakątku świata. Dziś pierwszy raz w obrębie kanału i bloga wyjdziemy sobie poza wierzenia europejskiej i poznamy pewną istotę znaną z wierzeń japońskich. Nazywa się Raichō i w miarę rozwijania się tego tematu, część z Was zrozumie, czemu to imię wydaje się znajome i co się za nim dokładnie kryje.

W japońskich wierzeniach, zwanych Shinto, a także w buddyzmie, pojawia się istota zwana Rajiin. Słowo (raj) oznacza grom albo błyskawice, a (shin, jin, czy też kami) oznacza Boga. Niektórzy znają go także pod imieniem Raiden, gdzie (den) oznacza elektryczny. Raijin jest często przedstawiany jako pół-demoniczny, straszliwy Bóg o muskularnej sylwetce i charakterystycznych włosach, których nie ima się grawitacja. Zapewne w takim rysopisie można odnaleźć wydźwięk obserwacji, gdy ktoś był świadkiem, jak w człowieka uderzał piorun i tuż przed zdarzeniem, włosy takiego nieszczęśnika stawały dęba lub w mniej drastycznych okolicznościach, w jakiś inny sposób zostały naelektryzowane. Samego Raijina zapewne kiedyś sobie omówimy, bo to kolegą po fachu słowiańskiego Peruna, nordyckiego Thora, germańskiego Donara czy greckiego Zeusa. Kolejny Bóg Piorunów, tym razem z innego zakątka świata. Dziś jednak chciałbym więcej powiedzieć o jego skrzydlatym towarzyszu, ptaku zwanym Raichō.

Raicho
Copilot

Raichō (雷鳥) był odpowiednikiem ptaka gromu z rożnych stron świata. Powszechne wyobrażenia takiej istoty pod rożnymi imionami znane są z wierzeń wielu plemion indiańskich. Raichō Był towarzyszem Raijina. Mieszkał w lasach sosnowych gdzieś w górach Japonii. Fakt też okaże się istotny później.

Opisywano go jak ptaka przypominającego gawrona, ale o nogach zakończonych szponami podobnymi do ostróg, które gdy je pocierał, to wydawały straszliwy dźwięk. Jak wiadomo, odgłos gromu potrafi przerażać, więc kto wie, czy jego nogi nie odpowiadały za ten efekt towarzyszący uderzeniom pioruna. Mówi się, że często zobaczyć go można było na niebie właśnie podczas burz, gdy lata w swoim żywiole, pośród największej ulewy i w akompaniamencie błyskawic. Pomimo, że taka gwałtowna pogoda była jego żywiołem, to jednak jego natura nie była zła i destrukcyjna. Raichō oferował ludziom ochronę przed piorunami i ogniem.

Współcześnie mianem Raichō w Japonii nazywa się Pardwę Górską, ptaka z rodziny kurowatych. Jako ciekawostkę wspomnę, że jego wizerunek i dokładna nazwa Ptaka Gromu pojawia się na opakowaniach ciastek z prefektury Nagano, gdzie między innymi ten gatunek występuje. Być może właśnie dlatego, że jest to górski ptak, zamieszkujący także tereny lasów sosnowych, zaczęto go nazywać od mitologicznego stworzenia. A może to mitologiczne stworzenie nazwano od niego? Cóż, któż to może dziś stwierdzić? Nazwy Raichō dla Pardwy Górskiej zaczęto używa w okresie Edo, czyli między XVII a XIX wiekiem. 

Pardwa Górska
ChatGPT

Współcześnie przez region Nagano przebiega linia kolejowa, którą od 1964 roku jeździł ekspres nazwany Raichō właśnie. W 2011 został przemianowany na angielską nazwę Thunderbird, ale znaczenie pozostało to samo. Znalazłem również nawiązaniem do japońskiego ptaka gromu w komiksie Tajemniczy Sobotowie, gdzie istota ta miał żyć na szczycie góry Tate w Japonii. Komiks ten był powiązany z serialem o tej samej nazwie emitowanym na Cartoon Network. Osobiście produkcji nie znam ale przepraszam za spoiler -  wedle niej Raichō był ogromnym ptakiem, który ruchami swoich skrzydeł potrafił tworzyć chmury burzowe. Ostatnie skojarzenie, jak dla mnie najbardziej oczywiste, zostawiłem na sam koniec. Jeśli jest tu jakiś fan Pokemonów, to ile razy wymawiałem nazwę Raichō, na pewno budziła skojarzenia do ewolucji Pikachu. Zauważcie, że obie istoty, mitologiczny ptak gromu, jak i elektryczny szczur z gier i anime, są powiązane z piorunami. Ciężko mi uwierzyć, że chociaż nazwa nie była inspirowana skrzydlatym stworzeniem z japońskich wierzeń. Wszak Japonia to ojczyzna Pokemonów.

Dajcie znać, co sądzicie o tej istocie i czy słyszeliście o niej wcześniej.  Zbliżając się do końca, chciałbym zaprosić do odsłuchania innych materiałów, które już miały premierę na kanale. Zachęcam także do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku, gdzie publikuję informacje o nowych artykułach na blogu, jak i zapowiedzi, co pojawi się na Youtubie. A jeśli możesz drogi Słuchaczu lub droga Słuchaczko wesprzeć moją twórczość finansowo, zapraszam do odwiedzenia strony na Patronite, by zostać Patronem wzorem Piotra Brachowicza. Do usłyszenia w następnym materiale. A tymczasem, bywajcie!