piątek, 25 października 2019

Helhest


Źródło obrazka: https://www.facebook.com/nordicwiccan/photos/a-helhest-hel-horse-is-a-three-legged-horse-associated-with-hel-various-danish-p/745669262443816/, data odczytu: 25.10.2019

Wikingowie, pomimo, iż jako wojownicy preferowali walkę pieszo, w swoich wierzeniach mieli wiele magicznych wierzchowców. Odyn dosiadał ośmionogiego Sleipnira a budowniczy murów Asgardu miał swojego wiernego Svaðilfariego. Nie inaczej było z boginią świata umarłych, Hel, która posiadała konia imieniem Helhest.

Próżno szukać wzmianek o wierzchowcu Hel w Eddzie Poetyckiej czy Prozaicznej, które zostały spisane na Islandii. Prawie wszystkie podania o Helheście pochodzą z Danii. Można więc uznać, iż był on elementem lokalnego  folkloru. Wierzono, że ten upiorny rumak zrodził się z konia, który został pochowany na nowopowstałym cmentarzu, zanim pochowano tam pierwszego człowieka. Stąd jego drugie – Kirkhest (duń. Kościelny Koń), ponieważ często ukazywał się w pobliżu cmentarzysk i kościołów (a biorąc pod uwagę, że dawniej cmentarze często były przy kościołach, mówimy o tych samych miejscach). Wierzono, że zobaczenie lub nawet usłyszenie jego rżenia to zapowiedź nieuchronnej choroby lub śmierci.

Helhesta wyobrażono sobie jako wychudzonego czarnego konia. Niektóre opisy sugerują, że brakuje mu jednej z nóg, inne wskazują na niesymetryczną nogę (przednią lub tylną), tak samo jak greccy cyklopi mieli jedno niesymetryczne oko. Czasami oprócz braku nogi opisywano iż wierzchowiec poruszał się także bez głowy.

Kamień przy katedrze w Roskilde.
Źródło obrazka: https://spangenhelm.com/helhest-three-leg-horse-hel/,
data odczytu: 25.10.2019.

Najstarszy opis Helhesta sporządził Jens Hansesn w 1673 roku[1]. W 1692 roku ksiądz David Monrad, mieszkaniec wyspy Fionia, opisał upiornego konia, który pojawiał się zawsze, gdy ktoś w okolicy umierał. Około 1730 roku duński teolog Erik Pontoppidan pisał, że wierzchowca można dostrzec w pobliżu cmentarza przy katedrze w miejscowości Odense[2]. Jakub Grimm wspominał zaś, jak w czasie zarazy w rejonie Szlezwiku mówiono Hel jeździ na trójnogim koniu, niszcząc ludzi)[3]W miejscowości Roskilde przy katedrze stoi pewien kamień. Wierzono, że przechodząc obok należy na niego splunąć, gdyż to właśnie w tym miejscu miał powstać Helhest. Ostatni ciekawy przypadek pochodzi z XIX wieku. W mieście Århus jeden z jego mieszkańców miał zobaczyć przez okno niewyraźnego konia kręcącego się w pobliżu katedry. Spytał siedzącego obok mężczyzny, co to jest. Kiedy tamten odpowiedział mu, że zapewne to Helhest, obserwator chciał przyjrzeć się bliżej potworowi. Ponoć stojąc przy oknie w pewnej chwili zrobił się trupioblady na twarzy. Wkrótce po tych wydarzeniach miał zachorować i umrzeć.

Helhest przetrwał do dziś w języku duńskim. Powiedzenie On chodzi jak Helhest (dun. Han går som en helhest) oznacza kogoś, kto robi dużo hałasu. Z kolei angielski uczony Benjamin Thorpe łączył duńskie porzekadło Dać śmierci snop owsa z przesądem, jakoby można było wykupić się u Helhesta od śmierci, dając mu jako łapówkę owies[4]. Pamiętajcie więc, by na wszelki wypadek mieć przy sobie trochę owsa, kiedy przechodzicie nocą koło cmentarza – może Wam to uratować życie.

Źródło obrazka: https://pl.pinterest.com/pin/396668679680921776/?lp=true,
data odczytu: 25.10.2019



[1] Helhesten, http://www.historie-online.dk/temaer-9/gys-og-gru/helhesten, data odczytu: 24.01.2019
[2] Tamże.

[3] Miscellaneous Studies Towards the Cult of Ódinn, Stephan Grundy, wyd. Troth Publications, 2014, s. 12.

[4] Northern Mythology, Comprising the Principal Popular Traditions and Superstitions of Scandinavia, North Germany and the Netherlands: Compiled from Original and Other Sources. In Three Volumes. Scandinavian Popular Traditions and Superstitions, Volume 2, Benjamin Thorpe,  wyd. Lumley 1851, s. 209


wtorek, 15 października 2019

Dannebrog - Flaga Danii


Dannebrog spadający z nieba podczas bitwy o Lindanise 
autorstwa Christiana Augusta Lorentzena, 1809 rok.

Dzisiejszy temat został napisany na życzenie jednej z czytelniczek, Weroniki, która zaciekawiona tematem oskandynawskich flagach, spytała mnie o ich genezę. Zachęcony tym zainteresowaniem zapraszam by bliżej poznać dziś flagę Danii, która miała powstać jako pierwsza ze skandynawskich flag.

Flaga Danii – Biały krzyż skandynawski na  różowo-czerwonym tle (zgodnie z systemem klasyfikacji kolorów Pantone jest to dokładnie odcień 185 C, zwany potocznie Dannebrog rød). Pierwszy historyczny opis flagi pochodzi z 1418 roku, z czasów panowania Eryka Pomorskiego, jednak nie był ustandaryzowany i przez kolejne stulecia pojawiał się w rożnych proporcjach. Wymiary krzyża i jego tła zostały ostatecznie ustalone dnia 11 lipca 1748 roku, a następnie zaktualizowane 1 maja 1893 roku. Obowiązujące proporcje to 3:1:3 (naprzemiennie czerwony, biały i czerwony kolor) szerokości oraz od 3:1:4.5 do 3:1:5.25 długości. W 1834 roku zostało prawnie zabronione używanie jej prywatnie, jednak zakaz został zniesiony dwadzieścia lat później.


Dannebrog Splitflag
Źródło obrazka: https://www.picfair.com/pics/03421768-dannebrog-or-danish-flag-copenhagen-denmark,
data odczytu: 15.10.2019.
Duńczycy nazywają swoją flagę Dannebrog (fri. Dan  - Czerwony  oraz nds. Brog – Płótno) i wierzą, że pewnego dnia… Po prostu spadła z nieba. W 1219 roku (Wedle innego źródła był to rok 1208) król Danii Waldemar II Zwycięski wyruszył na krucjatę do Estonii. Dnia 11 lipca podczas bitwy pod Lyndanisse (okolice Tallina, dzisiejszej stolicy Estonii) z nieba miał spaść sztandar. Inna wersja podaje, że to samo niebo zmieniło kolor i stało się czerwone, a anim ukazał się biały krzyż. Śladów tej legendy można się jednak dopatrywać dopiero w XVI wieku. Oryginalny sztandar miał zostać zabrany przez Eryka Pomorskiego w 1440 roku, kiedy król zmuszony był udać się na wygnanie na Gotlandię. Warto tu zaznaczyć, że flaga samej Estonii również ma w sobie wpisany krzyż skandynawski a herbem prowincji Harjumaa, w której leży Tallin, jest biały krzyż na czerwonej tarczy.

Jedną z prób wyjaśnienia legendy o fladze spadającej z nieba jest powiązanie flagi ze sztandarem Zakonu Szpitalników, a konkretnie, Joannitów. Zakon ten powstał podczas wypraw krzyżowych w Palestynie. Jako że i wyprawa Waldemara II miała podłoże religijne, być może w skład jego armii wchodzili Joannici, których flaga to… Biały krzyż na czerwonym tle. Być może w zamieszaniu bitewnym flaga, lub jeden z namiotów zakonników (także oznaczonych krzyżem) został rzucony w sam środek bitwy, a żołnierze nie widząc skąd przybył, uznali, iż spadł z nieba.

Dannebrog Stutflag
Źródło obrazka: https://m.9gag.com/gag/a5MY57r
data odczytu: 15.10.2019.

Inna teoria zakłada inspiracje podobnymi legendami z różnych części Europy. O krzyżu ukazującym się na niebie mówili również Szwedzi (złoty krzyż na czystym niebie miał stanowić pierwowzór szwedzkiej flagi) a także Portugalczycy (żoną Waldemara II była Berengaria pochodząca z portugalskiego rodu królewskiego).

Używanie przez Duńczyków tego samego sztandaru nieprzerwanie od XII wieku czyni go najstarszą flagą w Europie. Przyjmuje się, że wariant flagi zwany Stutflag jest używany przez osoby prywatne, natomiast Splitflag stosowany jest przez instytucje rządowe.

W tym roku przypadła równa 800 rocznica cudownego powstania Dannebrogu, której towarzyszyły uroczyste obchody. Mieszkańcom Danii nie można zarzucić, iż nie kochają swojej flagi. Najlepszym przykładem może być częste stosowanie jej wzoru przy wypieku okolicznościowych ciast. I już na sam koniec przykład takich flagowych duńskich smakołyków, które mają nawet swoją własną nazwę - Dannebrogkage.

Źródło obrazka: https://mydanishkitchen.com/2015/10/05/flagkage-dannebrogskage-danish-flag-cake/
data odczytu: 15.10.2019.


niedziela, 6 października 2019

Newgrange - Sí an Bhrú

Newgrange.

Ostatnio przypomniało mi się miejsce, które odwiedziłem z przyjaciółmi w 2017 roku. Zastanowiło mnie, czy wiedząc z jak starą budowlą miałem do czynienia, znajdę ją w Internecie. Spróbowałem wyszukać więc frazę The oldest buildings (ang. Najstarsze budynki). Pierwsze zdjęcie, jakie się wyświetliło przedstawiało piramidę z Gizy – największa z nich jest datowana na około 2560 r p.n.e. Spróbowałem wyszukać inną frazę – The oldest monuments (ang. Najstarsze Monumenty/Zabytki). Pierwszy obrazem było z kolei Stonehenge w Anglii, datowane na około 2900 r p.n.e.. Ale już wśród dalszych wyszukiwani pojawił się obiekt, który mnie interesował i przebija wiekiem dwa wcześniejsze – mowa o irlandzkim Newgrange, datowanym na około 3200 r p.n.e.!

Wróćmy na chwilę do 1699 roku, do leżącego we wschodniej Irlandii, w dolinie rzeki Boyne (irl. Abhainn na Bóinne) hrabstwa Meath. Charles Campbell, właściciel terenu, na którym znajduje się monument, nakazał swoim ludziom pozyskać kamień do budowy. Robotnicy natrafili na wzgórze, w którym znaleźli długi korytarz, początkowo uznając go za jaskinię. Wkrótce obiekt przykuł uwagę kolekcjonerów sztuki. W korytarzu znaleziono ludzkie szczątki, kości zwierząt, neolityczne koraliki, kościane narzędzia i kawałki szkła. XVIII wiek przyniósł dokładniejsze przebadanie terenu, skatalogowanie wszystkich kamieni, które pozostały oraz rzeźb. Zaczęto snuć różne teorie. Niektóre z nich zakładały, że monument powstał w epoce brązu, inne że dopiero w średniowieczu. Pojawiały się twierdzenia, że rdzenne ludy Irlandii nie potrafiłyby wznieść tak wielkiego monumentu. Niektórzy twierdzili nawet, iż Newgrange jest dziełem… Starożytnych Egipcjan. Inna z tez przypisywała budowlę wikingom, którzy najeżdżali te tereny od VIII wieku. Jednak wikingowie łączą się z obiektem w inny sposób. W IX wieku monument został splądrowany, co pokrywa się z czasem wikińskich najazdów. Newgrange w obecnym kształcie zostało odbudowane po wykopaliskach z drugiej połowy XX wieku. Warto tu zaznaczyć, że kamienie otaczające wejście nie są oryginalne i nie stanowiły pierwotnego elementu budowli.

Wejście do grobowca.

Newgrange było używane jako grobowiec lub miejsce kultu przez wiele wieków. Wokół niego znaleziono ślady pochodzące z epoki żelaza, inne utworzone kręgi, a także drobne przedmioty (najbardziej egzotycznym z nich jest naszyjnik wykonany z rzymskich monet). Później zostało jednak na kilkanaście stuleci zapomniane. Szczątki zwierząt, które znaleziono w środku również pochodzą z różnych epok – dla przykładu, kości królików nie mogą być starsze niż 800 lat, gdyż te zwierzęta zostały sprowadzone do Irlandii dopiero w XIII wieku.

Newgrange (irl. Sí an Bhrú) nie jest jedynym grobowcem w okolicy. Wchodzi w skład kompleksu neolitycznych budowli zwanych Brú na Bóinne, które znajdują się w dolinie Boyne. Inne kurhany należące do kompleksu to Dowth (irl. Dubhadh) oraz Knowth (irl. Cnobha). Ponadto w pobliżu znajduje się ponad trzydzieści innych kopców, wiele śladów osad ludzkich, menhirów i kamiennych kręgów. Brú na Bóinne zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1993 roku.

Newgrane jest wielkim owalnym grobowcem o średnicy około 80 metrów (średnica waha się od 76 do 85 metrów) i wysokości 12 metrów. Zbudowany został jako warstwowy kopiec, w którym naprzemiennie ułożono glinę wydobytą z rzeki, ziemię oraz kamienie. Materiał, który posłużył do budowli kurhanu pochodził z pobliskiej rzeki Boyne, ze wschodniego wybrzeża Irlandii a nawet z gór takich jak Mourne (ciemniejszy granodiorit) czy Wicklow (biały kwarc) - oba pasma górskie oddalone są od Newgrange o około 100 kilometrów. Transport z tak odległych miejsc mógł się odbywać zapewne drogą wodną. Boczne ściany to mury zbudowane z ciasno ułożonych i uszczelnionych kamieni, podczas gdy pokrywa kopca jest warstwą ziemi porośniętą trawą. Warto zaznaczyć, że sklepienie zostało tak szczelnie zbudowane, iż nawet po pięciu tysiącleciach nie przepuszcza wody deszczowej do znajdujących się w środku komór. Wejście do kurhanu jest skierowane na południowy wschód. Do środka prowadzi korytarz długi na 19 metrów który kończy się rozgałęzieniem w stronę trzech komór grobowych. Ściany pomieszczeń wykonane są z wielkich kamiennych płyt wysokie na około półtorej metra. Wagę wszystkich kamieni użytych do budowli Newgrange szacuje się na ponad 100.000 ton. Wiele kamieni jest zdobionych wzorami spiralnymi (tzw. Triskeliony celtyckie, czyli kilka warstw zakręconych wokół siebie wirów), falistymi liniami i wydrążonymi otworami. Archeolodzy przychylają się do tezy, iż większość wzorów powstała na kamieniach przed ich transportem. Sposób budowy monumentu przypomina wiele innych obiektów zarówno z Irlandii jak i spoza wyspy, np. kamienne konstrukcje w Carrowmore… Ale to już temat na inny dzień.

Newgrange widziane z południowego brzegu rzeki Boyne.

Wracając do Newgrange muszę stwierdzić, że niestety nie ma zgodności co do tego, w jakim celu zbudowano monument. Domniemane komory grobowe i ludzkie szczątki wskazują na fakt, iż rzeczywiście było to kurhan. Podczas mojej wizyty w Newgrange przewodnik powiedział, że po wejściu do środka nie wolno robić zdjęć, by nie zakłócać spokoju zmarłych. Tak więc to przekonanie jest ciągle żywe wśród ludzi. Są jednak i inne teorie. Celtowie wierzyli, że Sí an Bhrú było domeną ich głównego bóstwa, Dagdy. Wspominałem również, że wyjście grobowca jest skierowane na południowy wschód. W dniu przesilenia zimowego, dwa dni wcześniej oraz dwa dni później, przed godziną 9:00 światło słoneczne wpada przez otwór nad wejściem i dociera do komnaty na samym końcu korytarza, rozświetlając ostatnią komorę na około kwadrans. Pierwszy raz zjawisko to zostało zauważone podczas prac wykopaliskowych 21 grudnia 1967 przez profesora Michaela J. O’Kelly’ego. Tak więc prehistoryczni budowniczy mieli znakomitą znajomość astronomii i potrafili dostosować budowlę do roku słonecznego. Czy był to więc grobowiec, siedziba bogów a może obserwatorium astronomicznym? A może konstrukcja w założeniu jej twórców łączyła te wszystkie funkcje? Wykluczyć na pewno można budowę do celów mieszkalnych, gdyż wnętrze jest naprawdę ciemne, a sklepienia tuneli i komór nie są okopcone. Na bazie tego można stwierdzić w środku nie rozpalano ognia, ani nie przygotowywano posiłków.

Chciałbym jeszcze przytoczyć ciekawe spostrzeżenia profesora O’Kelly’ego, który w jako pierwszy po tysiącach lat zaobserwował rozświetlenie wnętrza Newgrange w dniu przesilenia zimowego[1]

Byłem tam całkowicie sam. Na drodze nie było żadnej żywej duszy. Kiedy wchodziłem do grobowca, wiedziałem, że jest szansa zobaczenia wschodu słońca, ponieważ tego dnia niebo było czyste.

Słońce wstało za rzeką Boyne i po czterech minutach pierwsze promienie wpadły przez otwór nad wejściem do grobowca:

Byłem dosłownie oszołomiony. Snop światła był cienki jak ołówek i zaczął rozszerzać się do sześciu cali. Od podłogi odbijało się tyle światła, że mogłem chodzić w środku bez lampy i unikać uderzenia się o kamienie. Było tak jasno, że mogłem zobaczyć sklepienie dwadzieścia stóp nad sobą. Spodziewałem się usłyszeć głos albo poczuć chłodną dłoń na moim ramieniu, ale panowała tylko cisza. A potem, po kilkunastu minutach promień światła zwęził się, gdy słońce przesunęło się na zachód i znów zapadła ciemność.

Profesor Kelly wracał co roku do Newgrange, by obserwować przesilenie. Utwierdził się w przekonaniu, że otwór nad wejściem został zaprojektowany celowo, by rozświetlać ostatnią komorę w tym szczególnym czasie. Starożytni budowniczowie musieli przez wiele lat obserwować wschód słońca w dniu przesilenia, by ustalić, pod jakim kątem będą padać promienie słońca, by mogły wpadać dokładnie do wąskiego otworu umieszczonego 180 centymetrów nad gruntem. To niesamowite osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że płyty, z których zbudowano korytarz i otwór nad jego wejściem ważą około tony.

Spacer dookoła monumentu.

Wszystkim, którzy mają okazję odwiedzić Irlandię polecam zawitac do tego magicznego miejsca. Na trasie należy wypatrywać znaków z napisem  Brú na Bóinne - Newgrange Monument.

I już na sam koniec podziękowania dla moich przyjaciół, za podzielenie się zdjęciami z Newgrange J


[1] Professor Michael J. O'Kelly, źródło: https://www.knowth.com/new_grange.htm, data odczytu: 06.10.2019.

sobota, 21 września 2019

Nordycka Gra o Tron

Źródło obrazka: https://hbogo.pl/, data odczytu: 21.09.2019.

Kilka miesięcy temu serialowa Gra o Tron dobiegła końca. W związku z tym postanowiłem poszukać w całej serii, a także w literackim pierwowzorze Pieśni Lodu i Ognia, nawiązań do Skandynawii i mitologii nordyckiej. Wszystkie symbole i zapożyczenia postaram się ułożyć chronologicznie, tak samo, jak pojawiały się w serialu i w powieści.

Źródło obrazka: https://www.inverse.com/article/29332-game-of-thrones-tormund-theory-lyanna-mormont-dad, data odczytu: 21.09.2019.
  • Imiona – Nie sposób ukryć podobieństwa rożnych imion – lorde Bliźniaków, Walder Frey, oraz bóg z dynastii Wanów, Frej/Freyr. Swoją drogą, Frej był jednym z bliźniaków, dzieci Njorda, a także bogiem płodności. W Grze o Tron jest mowa o dziesiątkach dzieci Waldera Freya. W książce występuje także poczciwy, chociaż upośledzony umysłowo Hodor, podczas gdy w mitologii ślepy bóg nosi imię Hodur. Jest jeszcze Tormund Zabójca Olbrzyma, którego imię jest bardzo podobne do staronordyckiego Þormundr…
Źródło obrazka: https://criticalhits.com.br/cinema-e-tv/a-arvore-coracao-de-game-of-thrones-realmente-existe-no-mundo-real/data odczytu: 21.09.2019.
  • Czardrzewo (Winter is Coming s01e01) – święte drzewa Westeros. Na Północy wierzono, że przez wyrzeźbione w ich pniach twarze Starzy Bogowie obserwują świat śmiertelników. Drzewa uważane były za święte i w ich obliczu składano przysięgi czy też brano śluby. Święte drzewa znane były również wikingom – w wielu miejscach rosły dęby czy jesiony poświęcone bogom – dla przykładu wymienię Dąb Donara (Thora) w pobliżu Gaesmere oraz Irminsul w Lesie Teutoburskim.
Źródło obrazka: https://www.vulture.com/2019/04/game-of-thrones-the-long-night-too-dark.html, 
data odczytu: 21.09.2019.

  • Długa Noc/Wielka Zima (Winter is Coming s01e01). Każdy, kto zetknął się z Grą o Tron od pierwszego odcinka mógł słyszeć zwrot Zima Nadchodzi. Nie było to tylko powiedzenie rodu Starków, ale i zapowiedź powrotu Długiej Nocy, czasu, gdzie wraz z nadejściem trwającej całe pokolenie zimy i ciemności miały powrócić olbrzymy, upiory i inne potwory. Przepowiednia o podobnej, niezmiennej pory roku mamy w micie o Ragnaröku (nord. Zmierzchu Bogów). Koniec znanego nam świata ma być poprzedzony trwającą bez przerwy przez trzy lata zimą, zwaną Fimbulvetr (nord. Wielka Zima). Ma to być czas wielkiej ciemności oraz nieprzerwanych opadów śniegu, podczas których zapanuje wielkie okrucieństwo – ludzie zaczną walczyć ze sobą o to, co zostanie, a kiedy zjedzą wszystkie zapasy, zaczną zjadać i siebie nawzajem.
Źródło obrazka: https://gameofthrones.fandom.com/wiki/Ravens, data odczytu: 21.09.2019.

  • Kruki (Winter is Coming s01e01) – posłańcy świata Westeros. Służą jako zwierzęta pocztowe i przenoszą listy pomiędzy miastami. W mitologii nordyckiej Odyn posiadał dwa olbrzymie kruki – Huginna (nord. Myśl) i Muninna (nord. Umysł/Pamięć), które wypuszczane codziennie rano wracały pod wieczór przynosząć Wszechojcowi wieści z całego świata. Trzy kruki miały towarzyszyć także żyjącemu w IX wieku wikingowi, Hrafna-Flokiemu Vilgerðarsonowi (który był pierwowzorem postaci Flokiego z serialu Wikingowie). Wysyłał je ze swojego statku by pomogły mu szukać lądu... i to dzięki nim dotarł do wybrzeża Islandii.
Źródło obrazka: https://tvweb.com/game-of-thrones-season-8-set-photos-new-white-walker-army/
data odczytu: 21.09.2019.
  • Lodowe upiory i armia nieumarłych (Winter is Coming s01e01). Początek pierwszego odcinka serialu ukazuje nam największe zagrożenie dla mieszkańców Westeros – Białych Wędrowców (ang. White Walkers) i podążającą za nimi armię nieumarłych. Mitologia nordycka jest pełna zombie-podobnych istot (opisy Draugów i Kattakynów można znaleźć na moim blogu). Jedno z tych stworzeń  Aptrgangr (nord. Ponownie Chodzący) jest niczym chodzące, ożywione zwłoki. Aptrgang jest także używane jako synonim Draugów, można więc uznać że to te same istoty, lub bardzo podobne rodzaje. Podobnie jak Biali Wędrowcy są nierozerwalnie związani z przepowiednią o Długiej Nocy tak Draugowie/Aptrgangowie pojawią się po Wielkiej Zimie. Całe zastępy nieumarłych pod wodzą bogini śmierci Hell ruszą na Asgard podczas Ragnaröku. Nieumarłe istoty nie muszą być tylko rodzaju ludzkiego, zarówno w mitologii nordyckiej jak i w serialu pojawiała się także zombie-zwierzęta (wspólnym przykładem mogą być konie z zaświatów).
Źródło obrazka: https://www.motionpictures.org/2017/07/what-does-aryas-reunion-her-direwolf-nymeria-mean-game-thrones/data odczytu: 21.09.2019.
  • Wilkory (Winter is Coming s01e01) – podobne do wilków bestie, jednak o znacznie większych rozmiarach, pojawiały się również w mitologii nordyckiej. Odyn posiadał dwa olbrzymie wilki o imionach Freki (nord. Zachłanny) i Geri (nord. Żarłoczny). Jeden z synów Lokiego, Fenrir, był największym wilkiem, który u kresu czasu miał zabić Odyna. Potomstwo Fenrira nazwane było wargami  - również i te bestie były nadnaturalnych rozmiarów. Wargowie mieli zamieszkiwać Járnviðr (nord. Żelazny Las).
Źródło obrazka: https://gameofthrones.fandom.com/wiki/Ironborn/data odczytu: 21.09.2019.
  • Żelaźni ludzie (Winter is Coming s01e01) – nacja zamieszkująca Żelazne Wyspy. Ze względu na surowe warunki swojej ojczystej krainy trudnili się morskimi rozbojami – ot, wikingowie świata Westeros.
Źródło obrazka: https://time.com/4912209/game-of-thrones-wall-history-magic/data odczytu: 21.09.2019.
  • Mur (Kingsroad s01e02) – Wielki Lodowy Mur, którego strzegą zaklęcia i który oddziela krainy ludzi od Prawdziwej Północy oraz nieumarłych – to jedna z kluczowych lokalizacji serii. W Sadze Eyrbyggja (nord. Saga o Mieszkańcach Eyri) wspomniana jest budowa muru, który miał oddzielać miejscowość od nawiedzonego przez nieumarłych zbocza góry. Budowla miała być tak wysoka, że tylko dla ptaków nie stanowiła przeszkody.
Źródło obrazka: 
https://www.thestar.com/entertainment/stargazing/2013/02/04/super_bowl_ravens_the_bird_not_the_team_are_having_a_pop_culture_moment.htmldata odczytu: 21.09.2019.
  • Trójoka Wrona (Cripples, Bastards and Broken Things s01e04) – Jasnowidz, który pod postacią trójokiego ptaka ukazuje się w snach Brana Starka. Potrafi także wchodzić w umysły innych istot i widzieć to co się działo, dzieje i dziać będzie. Mitologiczny Odyn codziennie rano wysyłał dwa kruki, które przynosiły mu wieści z całego świata (a w serialu mamy do czynienia właśnie z Trójokim Krukiem – drobna zmiana gatunku w porównaniu z książką).
Źródło obrazka: https://gameofthrones.fandom.com/wiki/Drowned_Goddata odczytu: 21.09.2019.
  • Utopiony Bóg (The Pointy End s01e08) – lokalne bóstwo na Żelaznych Wyspach, które mieszka w podwodnej krainie. Również i wikingowie czcili podobną istotę – była nią bogini Rán, której pałac znajdował się na dnie oceanu. Trafiali do niego ludzie, którzy utonęli na morzu.
Źródło obrazka: https://www.newsweek.com/game-thrones-cinematographer-dragon-fire-spoils-war-eastwatch-651018
data odczytu: 21.09.2019.
  • Smoki (Fire and Blood s01e10) – tych istot chyba nie trzeba przedstawiać nikomu. Przewijają się w legendach kultur na całym świecie, zawitały i do Westeros. W mitologii nordyckiej jest ich całkiem sporo – od olbrzymiego Nidhogga, który podgryza korzenie Yggdrasilu, przez smoak Fafnira, przeciwnika Sigurda po potwora, z którym starł się legendarny król Beowulf. 
Źródło obrazka: https://wikiofthrones.com/static/uploads/2016/06/Game-of-Thrones-wun-wun.jpg
data odczytu: 21.09.2019.
  • Olbrzymy (Valar Dohaeris s03e01) – wielkie istoty, zwane także gigantami. Podobnie jak smoki występują w wielu wierzeniach, więc mitologia nordycka nie jest tu wyjątkiem. Jednak olbrzymy z Pieśni Lodu i Ognia zamieszkują śnieżne krainy leżące za Murem, przez co bardzo przypominają Jotunów – Lodowe Olbrzymy, wrogów boskiej dynastii Asów.
Źródło obrazka: http://www.fanpop.com/clubs/game-of-thrones-direwolves/images/30801103/title/summer-photo
data odczytu: 21.09.2019

  • Wargowie (Dark Wings, Dark Words s03e02) – w serial zostali ukazani jako ludzie potrafiących wejść w umysły innych istot. W Sadze o Olafie Trygwassonie pewien czarodziej zamienił się w wieloryba i pod tą postacią dokonywał zwiadu u wybrzeży Islandii[1]. W przeciwieństwie do wargów z Westeros było to pełne przeobrażenie, jednak jego cel pozostał ten sam – jak najlepiej wykorzystać umiejętności zwierzęcia i zebrać informacje. Ponadto samo słowo vargr oznacza olbrzymiego wilka, a jak wiemy, Starkowie miewali wilcze sny, w których wcielali się w swoje zwierzęta.
Źródło obrazka: 
https://howardwilliamsblog.wordpress.com/2016/05/21/fire-on-the-water-cremation-in-game-of-thrones-season-3/
data odczytu: 21.09.2019
  • Obrzędy pogrzebowe (Walk of Punishment s03e03). Pamiętam, że kiedy byłem mały, w telewizji widziałem film Pogrzeb wikinga (ang. Rocket Gibraltar) opowiadający o wielopokoleniowej rodzinie sędziwego Leviego Rockwella. Staruszek opowiada swoim wnukom, że po śmierci chciałby mieć pogrzeb, niczym prawdziwy wiking i zostać spalony w łodzi. Taki obrządek był jedną z pierwszych rzeczy, których dowiedziałem się o wikingach. Wikiński pogrzeb został dobrze zrelacjonowany przez arabskiego podróżnika Ahmada ibn Fadlana. Po wystawnej uroczystości na cześć zmarłego jego rodzina brała pochodnie i podpalała statek, na którym złożono jego ciało[2]. Nie inaczej było w jednym  z odcinków serialu, gdzie po śmierci Hostera Tullego, władcy Riverrun, wyprawiono mu pogrzeb na łodzi. Łódź puszczono w dół rzeki i ostatecznie została podpalona przez jego młodszego brata Bryndena Tully’ego, zwanego Blackfishem.
Źródło obrazka: 
https://winteriscoming.net/2019/04/17/how-does-beric-dondarrions-flaming-sword-work-richard-dormer-explains//
data odczytu: 21.09.2019
  • Płonący miecz (Kissed by Fire s03e05). Beric Dondarrion podczas pojedynków używa płonącego miecza. Według przepowiedni również bohater Azor Ahai ma dzierżyć magiczny miecz, Światłonoścę. Opis podobnego miecza można znaleźć w Eddzie Prozaicznej. Surtur, władca Muspelheimu, używa świecącego, ognistego ostrza, od którego przy Ragnaröku spłonie świat.



[1] The sagas of Olaf Tryggvason and of Harald the Tyrant, Snorri Sturluson,  wyd. Williams and Norgate, Londyn 1911, s. 42.
[2] Furia Ludzi Północy. Dzieje Świata Wikingów, Philip Parker, tłum. Norbert Radmoski. Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2016.

piątek, 6 września 2019

Mieszko I - Chrzest



Źródło obrazka: https://episkopat.pl/homilia-przewodniczacego-kep-podczas-mszy-sw-z-okazji-1050-rocznicy-chrztu-polski/, data odczytu: 06.09.2019.

W pierwszej notce poświęconej Mieszkowi zastanawiałem się nad pochodzeniem jego imienia. W drugiej omówiłem teorie związane z młodością Piasta. Podsumowując najważniejsze informacje – książę urodził się między 920 a 945 rokiem n.e. jako syn Siemomysła, władcy Polan. W pierwszej połowie X wieku Piastowie rozbudowywali grody Wielkopolskie, poszerzyli także swoje terytorium o Mazowsze, Kujawy, ziemię łęczycką i sieradzką. Siemomysł zmarł w podeszłym wieku między 950 a 960 rokiem. Władzę po nim przejmuje Mieszko.

W tym samym czasie Cesarstwo Niemieckie powstrzymuje najazdy Węgrów i kieruje się na słowiańskie ziemie. Zajmują tereny między Łabą a Odrą, gdzie mieszkali Słowianie Połabscy, sprzymierzeńcy Węgrów. Geron, margrabia Marchii Wschodniej (południowo-wschodnia Saksonia) był jednym z niemieckich dowódców, którzy mieli podbić te tereny. Pierwszy raz dał się poznać tym plemionom, kiedy zaprosił przywódców kilkudziesięciu plemion słowiańskich na ucztę, a następnie  ich otruł. Geron zawarł sojusz z ze słowiańskich plemion Ranów i w 955 roku pokonali Wieletów i Obodrytów. Ponoć by zjednać sobie Ranów, margrabia udawał, że wyrzeka się chrześcijańskiej wiary przed posągiem Świętowida w miejscowości Arkona. Z podbitych terenów Wieletów wydzielił ziemię dla Ranów, rzekomo w dowód wdzięczności. Skutkiem tego było spowodowanie bratobójczych walk między Słowianami i tak też się stało. Kiedy Połabie było wyniszczone Geron wkroczył na nie z armią i tym razem zaatakował osłabionych Ranów.

W 962 roku roku Geron sprzymierzył się z wygnanym niemieckim grafem Wichmanem II. Wichman miał z jego ramienia przekonać Wieletów, by razem z nim i Geronem walczyli przeciwko Polanom, Słupianom oraz Słowianom Łużyckim. W 963 roku sprzymierzone siły Niemców i Wieletów starły się z Polanami. Mieszko I po dwakroć został pokonany, a w jednej z bitew zginął jego brat. Zmusiło to Piasta do płacenia trybutu Cesarstwu Niemieckiemu. Sam Geron umiera w dwa lata później – jedna z teorii mówi, że otrzymał poważną ranę w walkach z Polanami, z której nie udało mu się wyleczyć.


Źrodło obrazka: https://www.polityka.pl/pomocnikhistoryczny/1774140,1,germanie-kontra-slowianie.read, 
data odczytu: 06.09.2019.

Mając zarysowaną sytuację Mieszka I możemy wrócić do Wielkopolski. Cesarstwo Niemieckie w sojuszu z Wieletami przewyższało siły Mieszka. Kwestią czasu było, aż podporządkuje sobie Polan lub siłą ich schrystianizuje. Mieszko zaczął szukać alternatywy dla swojego nowo powstającego państwa.

Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one – jak mawia powiedzenie. No i tak też uczynił Mieszko. Mając do wyboru narzucenie chrześcijaństwa lub dobrowolne jego przyjęcie, książę decyduje się na to drugie rozwiązanie. Chciał także uniknąć przyjęcia chrztu z Cesarstwa Niemieckiego, gdyż to mogłoby podporządkować go zachodnim sąsiadom. W 964 roku zwrócił się więc do Bolesława Srogiego, księcia czeskiego. Efektem negocjacji był sojusz Polski i Czech przypieczętowany ślubem Mieszka z córką Bolesława, Dobrawą. Według Galla Anonima decyzja o przyjęciu chrztu była podjęta pod wpływem nowej żony, jednak argumenty przemawiające za jej polityczną naturą są o wiele silniejsze. Tak czy inaczej, Piast odesłał siedem żon, z którymi miał ponoć dotychczas żyć i w 965 roku poślubił Dobrawę.

Płacenie trybutu Cesarzowi Niemieckiemu i przyjęcie chrztu poskutkowało nazwaniem Mieszka Przyjacielem Cesarza. Ponadto, historycy wskazują, iż chrzest mógł umocnić jego władzę wewnątrz państwa. Dotychczasowa religia słowiańska posiadała wiele bóstw, a kulty niektórych były lokalne (np. Trygław był czczony na Pomorzu). Jeden chrześcijański Bóg wysuwał się ponad lokalne podziały, a jego kapłani stanowili obok władcy drugi filar państwa.

Rok później Mieszko oficjalnie przyjął chrzest. Jeden z opisów tego wydarzenia mówi, że nastąpiło to 14 kwietnia, w Wielkanoc. Wśród domniemanych miejsc rytuału wymienia się Poznań, Gniezno, Ostrów Lednicki. Być może świadkiem zdarzenia był pierwszy polski biskup, Jordan, który według niektórych historyków miał przybyć do Wielkopolski wraz z Dobrawą. Jordan objął biskupstwo w Poznaniu w 968 roku. Wpływy czeskiej kultury na Polskę widać także w języku – takie słowa jak chrzest, kościół czy biskup pochodzą właśnie od naszych południowych sąsiadów.


Pozostałości kościoła i chrzcielnicy w Wiślicy
Źrodło obrazka: http://polania.com.pl/gallery-category/kosciol-wyznania-slowianskiego-z-chrzcielnica-z-880r/, 
data odczytu: 06.09.2019

Staram się unikać sformułowania Chrzest Polski, gdyż niektóre źródła podają, iż chrzty odbywały się na naszych ziemiach wcześniej, a już na pewno nie można stwierdzić, że w 966 roku cała Polska była schrystianizowana. Różne źródła podają także inne daty samego chrztu Mieszka – od 960 do 968 roku. W 831 roku został ochrzczony czeski książę Mojmir. Gdzieś pomiędzy 876 a 879 państwo morawskie podporządkowało sobie Wiślan i tereny Małopolski. Tak więc chrzest Słowian w okolicach Krakowa mógł nastąpić prawie sto lat wcześniej, niż ten w Wielkopolsce. Tak samo twierdzą niektórzy historycy na bazie znaleziska w Wiślicy (województwo świętokrzyskie)[1]. Legenda Panońska podaje, że ówczesny książę Wiślan przyjął chrzest (mniej lub bardziej dobrowolnie) z ręki św. Metodego w 880 roku. Należy jednak podkreślić, że daty i miejsca tyczą się wydarzeń z Małopolski i kraju Wiślan, a nie Polan zamieszkujących Wielkopolskę.

Mieszko I, już jako chrześcijański władca, odsunął groźbę podporządkowania swojego kraju przez Cesarstwo Niemieckie. Mógł teraz skupić się na trwającym od kilku lat konflikcie z dowodzącym Wieletami Wichmanem. Ale to już historia na inny dzień...




[1] Przemysław Urbańczyk w książce Co się stało w 966 roku? podważa tezę o istnieniu chrzcielnicy w Wiślicy, powołując się na badania archeologiczne. Według przeprowadzonych ekspertyz domniemana chrzcielnica jest naturalną formacją skalną.

niedziela, 18 sierpnia 2019

Mieszko I - Młodość

Źródło obrazka: https://fakty.interia.pl/raporty/raport-1050-rocznica-chrztu-polski/historia/news-chrzest-polski-966-r-mesco-dux-poloniae-baptizatur,nId,2169248, data odczytu: 18.08.2019.

Ostatnim razem próbowałem wyjaśnić pochodzenie imienia pierwszego historycznego władcy Polski - Mieszka. Teraz chciałbym zacząć omawiać jego życiorys, koncentrując się na latach młodości. Temat nie jest łatwy, bowiem z jednej strony istnieją tylko skąpe źródła historyczne z tego okresu, a z drugiej zaś wokół tematu pierwszych Piastów narosło wiele legend. Dziś przedstawię kilka teorii o młodości Mieszka I.

Co się tyczy daty narodzin Mieszka, źródła nie są zgodne. Roczniki małopolskie wskazują datę 920 lub 931 (według drugiej wersji rękopisu) – któraś z nich musiała być zapewne pomyłką przy przepisywaniu. Źródła historyczne podają także inne daty, łącznie z późnym rokiem 945. Mieszko miał być synem księcia Siemomysła z dynastii Piastów. Imię jego żony (lub żon) nie zachowało się po dziś dzień. Na marginesie, spotkałem się kiedyś z teorią, jakby imię Siemomysła było tylko słowiańskim przydomkiem, a sama dynastia wywodziła się z nordyckiej gałęzi władców, którzy przywędrowali z Kijowa. Zatem mieliby być potomkami tego samego Ruryka (Rørika), wikińskiego dowódcy, który urodził się na szwedzkich ziemiach i osiadł w ruskim Nowogrodzie.

Wracając jednak do tematu Mieszka, przypomnę dwie etymologie imienia Piasta. Według pierwszej, wedle Wincentego Kadłubka, imię pochodziło od słowa Mieszka, gdyż jako dziecko miał wywołać spore zamieszanie. Mieszko bowiem do siódmego roku życia rzekomo nie widział na oczy i w cudowny sposób przejrzał na uczcie z okazji swoich postrzyżyn. O ślepocie księcia wspomina także Gall Anonim. Podobna hipoteza wywodzi imię od staroruskiego Mьžьka, oznaczającego niewidomego człowieka. Według Galla Siemomysł pytał starszyznę, czy odzyskanie wzroku przez jego syna może zapowiadać jakieś cudowne wydarzenia. Kronikarz, jako chrześcijanin, dopatrywał się w tej historii przyszłego przyjęcia chrztu przez Polskę – z kraju, który był ślepy na tę wiarę, do przejrzenia i nawrócenia się. Drugim źródłem imienia Piasta miało być skandynawskie imię Dago, co miałoby potwierdzić rodowód Piastów pochodzących od Ruryka. Która teoria jest prawdziwa? Tego się nie dowiemy, chyba że znajdą się nowe, wiarygodne źródła historyczne.


Gall Anonim
Źródło obrazka: www.piast.neostrada.pl/strona52.html, 
data odczytu: 18.08.2019

Przenieśmy się do Wielkopolski z X wieku. Za czasów młodości Mieszka powstały pierwsze znaczące grody; Bnin, Giecz, Grzybowo, Grzybów, Ląd, Ostrów Lednicki (tu miała stacjonować wikińska załoga), Ostrów Tumski oraz Poznań. Powstała także pierwsza historyczna stolica – Gniezno (chociaż różne teorie uznają za stolice także inne z wymienionych grodów). Wcześniej, bo ok. VIII wieku na miejscowym wzgórzu Lecha powstał kamienny kurhan o średnicy ok. 12 metrów, którego otaczała fosa o podobnej szerokości. Jan Długosz podaje, że w tym miejscu znajdowała się świątynia słowiańskiego boga Nyja. Pierwsze ślady zabudowy grodu pochodzą z lat 940-950 n.e., czyli przypadają na lata rządów Siemomysła. W podobnych latach powstało wiele grodów w Wielkopolsce, świadcząc o znacznym rozwoju państwa Polan w tym okresie. Często były budowane na miejscu starszych i mniejszych osad. Historycy nie są zgodni, czemu nowsze grody zastąpiły wcześniejsze budownictwo. Pierwszy grupa uważa, że z powodu rozwoju i ekspansji księstwa Piastów wzrosło zapotrzebowanie na większe osady – burzono więc mniejsza zabudowę i w ich miejsce powstawały duże, dobrze prosperujące miasta. Druga teoria mówi, że Piastowie zbudowali swoje grody na zgliszczach osady poprzedniej dynastii – Popielidów, z której miał wywodzić się król Popiel. Tym sposobem budowa Państwa Polskiego nie odbywała się pokojowo, a przez podbój wielkopolskich ziem. Zwolennicy nordyckich korzeni Polski dopatrują się tu możliwości najazdu Piastów-Wikingów na Wielkopolskę. Śladem po kontaktach ze Skandynawią może być wikiński pierścień pochodzący z X wieku znaleziony w Grzybowie. Jednak nie da się określić, czy była to własność jednego z wikingów mieszkającego w mieście, którego ściągnęli Piastowie, czy towar kupiony przez miejscowego Słowianina, który nabył go od skandynawskiego kupca.

Władzę w państwie  sprawował książę z dynastii Piastów, a wraz z nim starszyzna plemienna. Książę ustanawiał i powoływał sądy. Władca i reprezentujący go zarządcy pobierali daninę od ludności. Niekoniecznie musiały być to pieniądze – w tamtych czasach bardziej popularne było świadczenie usług lub dostarczanie określonych towarów (inwentarza żywego, produktów rolnych). Konkretne grody i osady specjalizowały się często w dostarczaniu jednego rodzaju dóbr. Ślad po takim ukierunkowaniu gospodarki pozostał po dziś dzień w nazewnictwie – mamy miejscowości zwane Grotniki, Piekary, Świniary czy Szewce. Oprócz rozbudowy rozwijał się także handel. Do najbardziej egzotycznych znalezisk z tamtego okresu zaliczyć można chińskie i arabskie monety oraz wzmiankę o podarowaniu cesarzowi niemieckiemu wielbłąda przez Mieszka  (pisał o tym kronikarz Thietmar).
Obecność monet arabskich na tych ziemiach może świadczyć o jeszcze jednej stronie państwa Piastów. Ibrahim Ibn Jakub pisał o targach niewolnikach na ziemiach Słowian. Podróżnik dotarł do Pragi, gdzie miał znajdować się największy ze słowiańskich targów niewolników – i to już za rządów czeskiego księcia Bolesława I Srogiego, który był chrześcijańskim władcą. Niewolnictwo na południu w państwie czeskim, niewolnictwo na północy w Skandynawii... Istnieje teoria, według której branie ludności w niewolę było przyczyną niszczenia grodów w Wielkopolsce w pierwszej połowie X wieku. Polanie to wspólne miano dla wielu podobnych, jednak odrębnych plemion. Piastowie, utożsamiając się ze swoimi krewniakami mogli wysiedlać inne plemiona, sprzedawać je w niewolę, a w ich miejsce osiedlać swoich ludzi. Z drugiej jednak strony, to właśnie sąsiednie państwa mogły niszczyć grody Wielkopolski i brać Polan w niewolę, a Piastowie widząc ten proceder w miejsce źle ufortyfikowanych miejscowości wznosili potężniejsze grodziska.


Książę Siemomysł
Źródło obrazka: https://pl.wikipedia.org/wiki/Siemomys%C5%82_(ksi%C4%85%C5%BC%C4%99_Polan), 
data odczytu: 18.08.2019.

Książę Siemomysł zmarł między 950 a 960 rokiem n.e. Mieszko, jako jego najstarszy syn, odziedziczył tron. W chwili śmierci Siemomysła państwo obejmowało głównie tereny Wielkopolski, Kujawy, Mazowsze, ziemię sieradzką i łęczycką. Spotkałem się też ze źródłami, iż część tych terenów Mieszko przyłączył w pierwszych latach swoich rządów.  Do wymienionych ziem w latach 60. dołączono Pomorze Wschodnie i Środkowe. Tak czy inaczej, kraj Polan był w tych czasach największym ze słowiańskich państw. Również liczebność armii Mieszka była duża – Ibn Jakub szacuje ją na 3000 wojów. A w jej skład wchodzili także wikingowie – ślady po nich można znaleźć w kilku wielkopolskich grodach. Podobnie jak w Wielkopolsce, na Mazowszu powstały duże grody na ruinach wcześniejszych osad. Przykładem może być Włocławek. znów nasuwa się pytanie, czy zostały zrównane w trakcie walk czy rozbudowane pod większą liczbę mieszkańców?

W pierwszych latach swoich rządów Mieszko dostrzegł nowe zagrożenie na horyzoncie – Cesarstwo Niemieckie. W połowie X wieku, pod pozorem chrystianizacji, Cesarstwo zaczęło sięgać po tereny na wschodzie. Taki los spotkał plemiona Słowian Połabskich, zamieszkujących tereny między Łabą a Odra. Na dalszą ekspansję nie trzeba było długo czekać. Pierwszy raz Mieszko starł się z wojskami niemieckimi wspieranymi przez Wieletów w 963 roku. I niestety, bitwę tą przegrał, podobnie jak następne starcie. Ponadto w walkach miał zginąć nieznany z imienia brat Mieszka. Przed Piastem stanęło trudne wyzwanie – musiał znaleźć sposób, jak oprzeć się potężnemu Cesarstwu i utrzymać państwo, które on i jego przodkowie zaczęli budować…

środa, 7 sierpnia 2019

Mieszko I - czyli kto?

Źródło obrazka: https://fakty.interia.pl/raporty/raport-1050-rocznica-chrztu-polski/historia/news-chrzest-polski-966-r-mesco-dux-poloniae-baptizatur,nId,2169248, data odczytu: 07.08.2019.

Mieszko I  - tego pana nie trzeba przedstawiać żadnemu Polakowi. Uczyliśmy się o nim w szkole, jako o pierwszym historycznym władcy Polski. Na co dzień widzimy jego podobiznę na banknotach. Dziś chciałbym skupić się na temacie jego imienia, wokół którego narosło wiele teorii oraz spekulacji i nie jest oczywiste, czy aby na pewno było to imię księcia Polan.. Poniżej przytoczę dziesięć najciekawszych według mnie teorii, skąd imię mogło pochodzić i jak mogło brzmieć ponad tysiąc lat temu:


Mesco – Gall Anonim, autor pierwszej polskiej kroniki spisanej w XII wieku, używał formy Mesco. Kronikarz zapewne starał się stworzyć w łacinie fonetyczny zapis wymowy imienia księcia. Gall wspomniał również, że Mieszko do siódmego roku życia miał być ponoć niewidomym dzieckiem.

Mieszka – druga forma pochodzi od naszego pierwszego kronikarza-Polaka. Wincenty Kadłubek starał się wytłumaczyć, skąd wzięło się imię Mieszko i wywodził imię od słowa Zmieszanie, ponieważ jego ślepota sprawiała rodzicom nie lada kłopot.

·   Mieczysław – inny polski kronikarz, Jan Długosz, twierdził, iż Mieszko to zdrobniała forma od Mieczysław. W późniejszych wiekach historycy obstawiali, że jeżeli imię było zdrobnieniem, bardziej prawdopodobne jest iż pochodził od Miecisława.

·  Mskh – arabski zapis pozbawiony samogłosek, gdyż pochodzi z przekazów Ibrahima Ibn Jakuba. Warto tu wspomnieć, że Ibn Jakub nazywał również Mieszka Królem Północy. Ibn Jakub nawiązywał do biblijnego wnuka Noego, Meszka (Meshekha) od którego po potopie miały wywodzić się ludy północy. Takie działania możemy spotkać i dzisiaj – sam pamiętam, jak podczas lekcji języka angielskiego w podstawówce nauczycielka zwracała się do dzieci w klasie angielskimi odpowiednikami, a kiedy takowe nie istniały, szukała imion zbliżonych (np. Percival do Przemysław). Jak widać, zasada skojarzeń imion w różnych językach nie zanikła i do naszych czasów.

·   Misaco – saski kronikarz Widukin w dziele Rerum gestarum Saxonicarum libri tres (łac. Dzieje Saskie) nazywa księcia polan łacińskim imieniem Misaco/Misaca. Przyjmuje się, że Widukin również wywodził imię Mieszka z Biblii, ale tym razem od Miszacha, gubernatora z Babilonu, z czasów Nabuchodonozora. Kronikarz mógł dostrzec analogię między Mieszkiem i cesarzem rzymskim Ottonem I, a królem Babilonu oraz jego wasalem.  

·      Mьžьka (star.rus. Mieżka) – wariant imienia, który nawiązuje zarówno do podań Galla Anonima jak i do Wincentego Kadłubka. Imię to pochodzi z języka staroruskiego i oznacza osobę niewidomą. Ta forma łączy zarówno fonetyczny zapis z kronik jak i podania o ślepocie młodego Mieszka.

·   Myszko – Stanisław Rospond, polski językoznawca doszukiwał się etymologii imienia księcia w legendzie o królu Popielu. Jego zdaniem imię mogło nawiązywać do myszy, które miały owego władcę zjeść żywcem.

·     Dagome – oprócz imion zbliżonych do formy Mieszko, pojawiają się też inne nazwy księcia polan. Dokument Dagome Iudex był symbolicznym oddaniem Polski pod opiekę papiestwa. Jego nazwę można tłumaczyć jako Sędzia Dagome (zaznaczam, że jest to jedna z wersji tłumaczeń). Jedna z teorii mówi o przyjęciu przez Mieszka innego imienia podczas chrztu.  Idąc o krok dalej, władca miał mieć skandynawskie imię i podobnie jak Ruś została założona przez Ruryka, tak Dagone (Dagome) miał objąć władzę wśród Polan. Istnieje też teoria, iż samo słowo Dagome powstało jako błąd przy przepisywaniu dokumentu (według domysłów tytuł miał brzmieć Ego Mesco DuxJam książę Mieszko). Niestety, pierwotna wersja nie zachowała się do naszych czasów, co uniemożliwia potwierdzenie tej hipotezy.

·    Dagobert – polski historyk Hernyk Łowmiański wywodził z kolei imię Dagome z połączenia dwóch innych - Mesca oraz niemieckiego Dagoberta. Wielu władców nosiło dwa imiona, a zbicie go w jedno słowo mogło być próbą stworzenia zwięzłej wersji lub nieopatrznym błędem.

·     Degen – ostatnia przytoczona przeze mnie wersja sugeruje, iż Dagome to przekręcone niemieckie imię Degen, oznaczająca ni mniej ni więcej tylko miecz. Teoria ta łączy się z wywodzeniem imienia Mieszka od Mieczysława czy Miecisława, jednak przyjmuje germański wariant zapisu.

Powyższe teorie nie wyczerpują tematu. Nie będę też wydawał opinii, które uważam za bardziej prawdopodobne, ponieważ moim celem było tylko ich przybliżenie. Zapewne nigdy historycy nie będą mieli ostatecznej pewności, jaka była etymologia imienia Mieszko. Bardzo możliwe jest także, że w przyszłości pojawią się jeszcze nowsze teorie.


Źródło obrazka: https://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszko_I, data odczytu: 07.08.2019.