czwartek, 30 stycznia 2020

Skadi - bogini zimy


Skadi
ChatGPT, 2026

Niespełna rok temu opisałem postać Idunny, bogini wiosny. Została porwana przez olbrzyma Þjaziego. Loki, ten sam, który przyczynił się do jej porwania, pomógł później w jej oswobodzeniu. Zamieniwszy boginię w orzech lasowy, a samemu przybrawszy formę sokoła, chwycił ją szponami i wyniósł z pałacu olbrzyma. Þjazi zauważył zniknięcie swojej zakładniczki, przemienił się w wielkiego orła i ruszył za nimi w pościg.

Świadkami pościgu byli Asowie, którzy z murów swojej twierdzy obserwowali całe zdarzenie. Widząc orła ścigającego Lokiego-sokoła zaczęli budować wielki stos z drewna. Kiedy Loki był już w obrębie murów, podpalili przygotowane drwa. Płomienie buchnęły wysoko w niebo, tworząc ścianę ognia. Þjazi nie zdążył wytracić prędkości ani zmienić kierunku lotu – po chwili pozostały po nim tylko nadpalone czarne pióra.

Asowie cieszyli się na powrót Idunny. Pod jej nieobecność wszyscy znacząco posunęli się w latach, a teraz, mogli na powrót odmłodnieć. Bogini rozdała wszystkim swoje złote jabłka, dzięki którym zachowali młodość. Radość zapanowała w Asgardzie, ale nie w Þrymheimie, siedzibie Þjaziego. Wieść o śmierci ich władcy szybko dotarła do pałacu olbrzymów. Jego córka Skadi (Skaði) poprzysięgła zemstę na Asach.

Nie czekając długo ubrała swój hełm, kolczugę, chwyciła za łuk oraz włócznię i sama wyruszyła do Asgardu. Odważna olbrzymka stanęła przed Asami. Bogowie uważali Þjaziego winnym porwania Idunny, jednak nie chcieli sobie tworzyć nowego wroga. Odyn zaproponował jej, że w ramach zadośćuczynienia może wybrać sobie jednego z bogów na męża. Postawił jeden warunek – wybór miał dokonać się tylko po oglądaniu bosych stóp.

Źródło obrazka: https://katar.artstation.com/projects/qez5e,
data odczytu: 28.01.2019

Skadi przystała na propozycję, jednak stwierdziła, że Asowie muszą zrobić więcej, by odpokutować za śmierć jej ojca. Zgodziła się wybaczyć, jeśli uda im się ją rozśmieszyć. Wyzwania podjął się Loki. Wziął w ręce sznurek i przywiązał jego jeden koniec do brody kozła, drugi zaś do swojego własnego przyrodzenia. Zaczęło się nietypowe przeciąganie liny między bogiem oszustwa a rogatym zwierzęciem. W końcu Loki przewrócił się, upadając do stóp Skadi, a ta roześmiała się. Wszystkim ulżyło, a Odyn wpadł na jeszcze jeden pomysł. Wziął oczy zabitego Þjaziego i cisnął je w niebo. Powstały z nich dwie gwiazdy, by olbrzymka mogła zawsze widzieć na nieboskłonie pamiątkę po swoim ojcu. Przypuszcza się, że te gwiazdy są znane nam obecnie jako Kastor i Polluks - dwa najjaśniejsze ciała niebieskie w gwiazdozbiorze Bliźniąt[1].

W końcu nadszedł czas, w którym Skadi miała wybrać sobie męża. Jedna z par stóp przykuła jej uwagę w szczególności. Były wyjątkowo gładkie, więc uznała, że muszą należeć do boga piękna, Baldura. Córka Þjaziego dokonała wyboru, jednak jej domysły nie były słuszne. Okazało się, że wybrała stopy Njorda, boga spokojnego morza. Były one nad wyraz gładkie, bowiem często spacerował wzdłuż brzegu i woda obmywała jego nogi.

Tak oto Njord i Skadi wzięli ślub i zamieszkali w pałacu boga morza, Noatun (nord. Miejsce Statku). Olbrzymka nie była jednak szczęśliwa. Brakowało jej gór, polowań oraz jazdy na nartach, do których przywykła mieszkając w Þrymheimie. Ponadto szum morza nie pozwalał jej spać, a rano budziły ją mewy. Doszła do porozumienia z Njordem, by dziewięć nocy spędzali w jego nadmorskiej siedzibie, a następnie dziewięć nocy w pałacu jej zmarłego ojca. Kiedy jednak przenieśli się do Þrymheimu, Njord nie był zadowolony z pobytu. Brakowało mu morza, nad którym lubił się przechadzać i męczył go zimny klimat krainy olbrzymów. Skadi i Njord nie byli szczęśliwi, a ich małżeństwo nie zostało skonsumowane. Oboje udali się do Odyna przedstawiając mu całą sytuację. I tak oto doszło do pierwszego rozwodu w historii Dziewięciu Światów. Ich związek został oficjalnie unieważniony, ponieważ nie każdą naturę da się ze sobą pogodzić. W Skandynawii wierzono, że rozwód Skadi i Njorda jest także metaforą różnic między zimową porą a łagodnym latem północnych krain.

Źródło obrazka: https://www.shirepost.com/products/skadi-veg-necklace,
data odczytu: 28.01.2019

Skadi, pomimo że zamieszkała w mroźnym Þrymheimie, została na zawsze w panteonie nordyckich bogów. Olbrzymce przypadła rola odpowiadająca jej zainteresowaniom – stała się bóstwem gór, zimy, łowiectwa oraz narciarstwa. Jeden z jej przydomków brzmi Öndurdís (nord. Pani Narciarstwa). Po rozwodzie z Njordem Skadi miała mieć romans z Odynem, a z ich związku narodził się Sæmingr, jeden z legendarnych królów Norwegii.

Skadi odegrała również istotną rolę w pojmaniu Lokiego. Kiedy został schwytany i skuty łańcuchami po śmierci Baldura, to właśnie bogini zimy umieściła nad jego głową węża. Z kłów gada na głowę przewrotnego boga kapał jad. Ile razy trująca kropla parzyła go, ten szarpał pętające go okowy, powodując trzęsienia ziemi w Midgardzie... Ale to już historia na inny dzień.


[1] Młot i Krzyż – Nowa historia wikingów, Robert Ferguson, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2018, s.34.

piątek, 17 stycznia 2020

Śmierć Ymira i stworzenie świata


Źródło obrazka: https://www.emaze.com/@AOWQRQLO,
data odczytu: 16.01.2019

Odyn i jego bracia zabili Ymira. Z jego ciała wypłynęła woda (gdyż krew lodowych olbrzymów to właśnie woda) i zalała cały świat, tworząc oceany, morza, jeziora i rzeki. Prawie wszystkie olbrzymy potopiły się w tym przedwiecznym potopie. Ocalał tylko dwójka - Bergelmir i jego żona, których potomstwo zamieszkało w mroźnej krainie Jotunheim.

Trzech Asów postanowiło stworzyć świat z ciała zabitego Ymira. Z kości i zębów pierwszego olbrzyma powstały góry i skały. Z jego mięsa Asowie stworzyli glebę. Rosnące tu i tam włosy zamieniły się w pierwsze drzewa, zaś gigantyczne rzęsy oddzieliły Midgard, przyszły świat ludzi, od reszty krain. Po ukształtowaniu ziemi przyszła pora na niebiosa. Z olbrzymiej czaszki Jotuna zbudowano całe sklepienie niebieskie, a resztki jego mózgu stały się chmurami (tak, takie coś mogli wymyślić tylko wikingowie). Iskry z Muspelheimu, krainy ognistych olbrzymów, zapłonęły na nocnym niebie, tworząc gwiazdy.

Krasnoludy Norði, Sunðri, Austri i Vestri
Źródło obrazka: https://norse-mythology-dwarvess.weebly.com/norethri-suethri-austri-and-vestri.html,
data odczytu: 16.01.2019

Pierwszą stworzoną przez bogów rasą miały być krasnoludy (nord. Dvergar). Powstały ze zmieszania krwi olbrzyma Brimira i mięsa Bláinna. Warto tu zaznaczyć, że obydwa imiona często używane są zamiennie jako określenia Ymira. Inna wersja historii podaje, że krasnoludy istniały już wcześniej jako bezrozumne istoty i żerowały na zwłokach pierwszego Jotuna, niczym czerwie na padlinie. Według tej historii Asowie nie dali życia krasnoludom, ale obdarzyli ich rozumem. Czterech krasnoludów zostało postawionych na czterech krańcach ziemi - na północy Norði, na południu Sunðri, na wschodzie Austri a na zachodzie Vestri (od ich imion wywodzą się nordyckie nazwy kierunków świata). Reszta krasnoludów znalazła dom w podziemnym świecie Svartalfheim (nord. Kraina Czarnych Elfów).

Na równinie Iðavöllr (nord. Równina Świetności)  Odyn stworzył Asgard – siedzibę bogów, który łączy się z Midgardem tęczowym mostem Bifröst (nord. Bifröst może oznaczać Mieniącą się Ścieżkę lub Ścieżkę Istniejącą Przez Chwilę, niczym prawdziwa tęcza).

Fontanna z rzeźbami Aska i Embli w szwedzkiej miejscowości Sölvesborg
Źródło obrazka: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:S%C3%B6lvesborg_Ask_och_Embla2.jpg,
data odczytu: 16.01.2020

Na sam koniec bogowie przechadzając się brzegiem morza znaleźli dwie kłody – jedna była konarem jesionu, druga konarem wiązu. Trzech braci ukształtowało drewno na swoje podobieństwo. Następnie Odyn obdarzył je duszą i powołał do życia, Wili pozwolił im czuć emocje i postrzegać świat zmysłami a We ofiarował mądrość i możliwość poruszania się. I tak oto Asowie stworzyli pierwszą parę ludzi – Aska i Emblę (ich imiona nawiązują odpowiednio do nordyckich nazw drzew, z których powstali). Zamieszkali oni w Midgardzie – środkowym ze wszystkich dziewięciu światów.

sobota, 4 stycznia 2020

Śmierć Ymira i Potop

Źródło obrazka: https://mainer74.wordpress.com/2017/09/02/in-the-beginning-there-was-one/,
data odczytu: 19.12.2019.

Ostatnim razem opisałem wszystkie istoty, które zamieszkały Ginnungagap przed powstaniem świata. Oprócz olbrzyma Ymira i jego potomstwa pojawiła się krowa Auðhumla, a także protoplasta dynastii Asów – Búri. Miał on syna, Borra, który poślubił olbrzymkę Bestlę. Bestla urodziła mu trzech synów – Odyna, Wiliego i We. Trójka braci dorastała w nienawiści do Ymira i innych olbrzymów, którzy stanowili zagrożenie dla pierwszych Asów oraz innych istot. Ymir został opisany jako zła istota, jednak źródła milczą czym dokładnie zasłużył sobie na taką opinię. Prawdopodobnie po prostu uosabiał pierwotne, chaotyczne zło.

Tłumacząc pieśń Gylfa Omamienie (wyjątkowo podpieram się angielską wersją, gdyż tłumaczenie Lelewela zostało mocno skrócone)[1]:

Wtedy Gangleri spytał: Jakie przymierze było między nimi albo kto był silniejszy? A Hárr odpowiedział: Synowie Borra zaś zabili olbrzyma Ymira; Spójrz, tam gdzie upadł trysnęło z jego ran tyle krwi, że potopiło całą rasę Szronowych Olbrzymów. Ocalał jeden, którego olbrzymy zowią Bergelmirem, uciekł ze swoim dobytkiem. Wszedł na swój statek, a wespół z nim jego żona – tam byli bezpieczni.
Źródło obrazka: https://www.masomers.com/the-great-flood/,
data odczytu: 19.12.2019.

O tym co się stało z ciałem Ymira i jakie były dalsze dzieje Odyna opowiem innym razem. Intrygujący jest fakt przeżycia Bergelmira. Inne pieśni podają o nim więcej informacji. Jego imię można tłumaczyć jako Krzyczący Niedźwiedź lub Krzycząca Góra (biorąc pod uwagę iż był olbrzymem, bardziej przychylam się do tej drugiej wersji). W pieśni Vafþrúðnismál padają informacje o jego rodzie. Jego ojcem miał być Thrudgelmir (nord. Þrúðgelmir – Krzyczący Siłacz). Thrudgelmir był najmłodszym z rodzeństwa olbrzymów – imiona jego starszego brata i siostry nie zachowały się do dnia dzisiejszego. Przypuszcza się, że mógł być sześciogłowym olbrzymem, który powstał z ciała Ymira. Tym sposobem, jego ojciec Aurgelmir (inne imię Ymira) jest utożsamiany z pierwszym z olbrzymów. Tezę tą postawił już Snorri Sturluson w XIII wieku. Po zabiciu Ymira Thrudgelmir miał utonąć w krwi swojego ojca. Krew ta miała także wypełnić ocean wokół Midgardu co daje nam ciekawą informację o anatomii lodowych olbrzymów – ich krew to nic innego jak woda.
Bergelmir przez wiele dni dryfował w swoim statku po wielkiej wodzie. W końcu dotarł do odsłoniętej skały, gdzie osiedlił się z żoną, a ich potomstwo zasiedliło pobliski Jotunheim (nord. Krainę Olbrzymów). Pamięć o śmierci Ymira i wielkim potopie stała się zalążkiem nienawiści, jaką Jotunowie żywili do dynastii Asów.
Przy opowiadaniu tej historii nie da się uniknąć skojarzeń do innych mitów z całego świata. Od prekolumbijskich cywilizacji Ameryk, przez bardzo dobrze nam znaną historię Noego aż po najdalsze zakątki Pacyfiku i wierzenia Aborygentów – w niemal wszystkich religiach ludzie opowiadają o wielkim Potopie który miał zniszczyć świat. W każdej z tych historii tylko para ludzi lub niewielka grupa (czasami z boską pomocą) ratuje się przed zagładą i po wielu dniach dryfowania docierają na samotną skałę lub górę. Podobieństwo wszystkich wierzeń jest na tyle interesujące, iż niemożliwe jest uznać je za przypadek. Temat ten chciałbym rozwinąć w przyszłości, przytaczając na blogu poszczególne mity z różnych zakątków naszej planety i porównując je z pozostałymi.
Na koniec, wracając do postaci Bergelmira należy wspomnieć, że podobnie jak jego przodek Ymir, również on doczekał się astronomicznego odpowiednika. Jego imieniem nazwano jeden z księżyców Saturna.

Źródło obrazka: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jotunheimen, data odczytu: 19.12.2019


[1] The Prose Edda of Snorri Sturlson, transladed by Arthur Gilthrist Brodeur, wyd. CreateSpace Independent Publishing Platform 2014, s. 19.

piątek, 20 grudnia 2019

Ginnungagap i jego mieszkańcy

Źródło obrazka: https://twitter.com/hashtag/ginnungagap?lang=pl, data odczytu: 19.12.2019

Rok temu opisałem narodziny Ymira. Przestrzeń wypełnił żar Muspelheimu i szron Nilfhaimu. Kiedy dwa żywioły spotkały się, powstała woda. Z wody z kolei powstał pierwszy lodowy olbrzym Ymir. W poemacie Gylfiaginning możemy przeczytać:

Ymer śpiąc spocił się, a z pod pachy jego urodzili się mężczyzna i niewiasta.; nogi zaś jego wydały syna, od którego poszedł cały ród olbrzymów, którzy są zwani Hrymthusar (olbrzymi lodu). Pierwszy Hrymthus był Umer. Bo jak wieszczki idą od Widolfa, mądrzy od Wilmejda, czarowniki od Snarthoffda, tak wszyscy olbrzymi od Ymera.[1]
Ginnungagap powoli zaludnia nam się (a raczej zaolbrzymia:). Thrudgelmir, syn Ymira, od którego wywodzą się Hrymthursowie (nord. Szronowi Olbrzymi), miał mieć ponoć sześć głów. Równolegle do Ymira z wody Ginnungagapu wynurzyła się Auðhumla (lub Auðumbla), przedwieczna krowa. Jak pisze Joachim Lelewel:
Z mnożących się kropel wody, urodziła się krowa Audumbla (czyli Edumla), z której wymienia płynęło na pokarm Ymera cztery rzeki. Krowa sama żywiła się liżąc lód i kamienie solą okryte. Po trzech dniach jej kamieni lizania, urodził się z nich Bure (owoc), którego syn Bore poślubił sobie Belstę (płodzącą) córkę olbrzyma Berhthora (Baldorna) i miał z niej Odenna, czyli Odina (Odyna), Wile (żądza) i We (pokój). Ten Odin i jego bracia rządzą niebem i ziemią.[2]


Źródło obrazka: https://www.picuki.com/tag/au%c3%b0humla, data odczytu: 19.12.2019.

Etymologia imienia przedwiecznej krowy jest nieco skomplikowana. Wywodzi się od dwóch słów auðr, które znaczy bogata lub mlekodajna oraz humala czyli bezroga. Auðhumla oznacza więc Mlekodajną, bezrogą krowę. Auðhumla karmiła Ymira, jednak sama żywiła się wodą i solą zlizaną z oszronionych kamieni Nilfheimu. Snorri Sturluson nazywa ją w Eddzie Najszlachetniejszą z Krów. Nie da się ukryć podobieństwa do greckiej kozy Amaltei, która żywiła młodego Zeusa. W mitologii greckiej również mamy dwa odłamy bóstw – tytani, do których zalicza się Uranos i Kronos oraz późniejszą dynastię bogów olimpijskich, którym prym przewodził właśnie Zeus. Ich odpowiednikami w wierzeniach nordyckich są olbrzymi (Jotunowie) i bogowie (Asowie lub Wanowie).
Auðhumla liżąc skały pierwszego dnia odsłoniła zamrożone włosy. Drugiego dnia odkryła głowę. Trzeciego dnia cała postać była już odsłonięta. Był to Búri, pierwszy z dynastii Asów. Búri związał się z jedną z olbrzymek, której imię nie zachowało się w Eddach. Z ich związku urodził się Borr. Poślubił on Bestlę, córkę lodowego olbrzyma Bölþorna (nord. Zły Cierń), z którą miał trzech synów – Odyna, Wiliego i We. Bölþorna miał także syna, nieznanego z imienia, który wspomniany jest w Hávamáli. Jedna z teorii głosi, że bratem Bestli mógł być Mimir, strażnik źródła mądrości, ponieważ wspomniany był jako wuj Odyna.


Źródło obrazka: https://en.wikipedia.org/wiki/Au%C3%B0umbla, data odczytu: 19.12.2019

Postać Borra jest podobna do germańskiego Mannusa, który sam zrodził się z boga imieniem Tuisto, a następnie przekazał władzę swoim trzem synom. Podobnie jak Auðhumla, tak i Borr może mieć swój odpowiednik w greckich wierzeniach. Trzech najważniejszych synów Kronosa, to Zeus, Posejdon i Haden. Tak więc archetyp ojca trójki bogów-synów przewija się przez wierzenia z różnych zakątków Europy.
Trzech synów Borra miało istotną rolę do odegrania w mitologii nordyckiej. Z całej trójki na pierwszy plan wysuwa się najstarszy z braci – Odyn (nord. Óðinn), władca Asgardu i główny bóg w panteonie nordyckim. Dwóch pozostałych braci, Wili (nord. Vili – Wola) oraz najmłodszy We (nord. – świętość) pomogli przy tworzeniu świata i człowieka.

I tak oto w Przestrzeni pojawiło się wiele istot. Jednak świat, w którym zamieszkają ludzie, miał dopiero powstać...


[1] Edda starsza i młodsza, tłum. Joachim Lelewel, wyd. Armoryka 2012, s. 116.
[2] Tamże.

niedziela, 8 grudnia 2019

Mieszko I - Dagome Iudex



Źródło obrazka: https://dzieje.pl/wystawy/dagome-iudex-dotarl-z-watykanu-do-muzeum-narodowego-w-gdansku,
data odczytu: 08.12.2019.

Dziś pora na ostatni rozdział historii panowania Mieszka I. Władca Polan pozostał do końca swojego życia w sojuszu z Ottonem III. W 990 roku doszło do buntu Słowian Połabskich, którzy przejęli kontrolę nad twierdzą Brenna w Brandenburgii. W następnym roku siły Cesarza oblegały miasto. Wsparł je Mieszko I, a rok później oddziały Polan pod twierdzę poprowadził jego syn, Bolesław.

W następnym roku, 25 maja, Mieszko I zmarł. Niemiecki kronikarz Thietmar odnotował, że władca odszedł sędziwy wiekiem i gorączką zmożony. Pozostawił po sobie co najmniej pięcioro potomków – z małżeństwa z Dobrawą byli to Bolesław i Świętosława (wydaną za szwedzkiego króla Eryka) oraz z drugiego małżeństwa z Odą trójkę synów – Mieszka, Świętopełka i Lamberta. By uniknąć walk o tron Bolesław wygnał z kraju swoją macochę i trzech przyrodnich braci. Objął w posiadanie silne i znacznie powiększone państwo po swoim ojcu. Gdzie Mieszko został pochowany  pozostaje do dziś zagadką. Część historyków wskazuje katedrę poznańską, jednak co do tej lokalizacji nie ma zupełnej pewności.

Zbliżając się do końca tematu warto omówić pewien dokument, który władca Polan miał po sobie pozostawić. Mowa o Dagome Iudex. Pierwszą próbę rozszyfrowania nazwy dokumentu poczyniłem już przy szukaniu etymologii imienia Mieszka. Dla przypomnienia - tytuł tłumaczy się jako Sędzia Dagome lub uważa się za przekręcone zdanie Ego Mesco Dux – Jam książę Mieszko. Dokument zostało sporządzony około 991 roku po łacinie.

Jaki był cel wydania tego dokumentu? Jednym z powodów mogło być oddanie państwa pod opiekę papiestwu, w celu uniknięcia późniejszych agresji na tle religijnym lub podporządkowania diecezji w Poznaniu pod niemiecką diecezję w Magdeburgu. Wiadome jest, że chrystianizacja Europy nie przebiegała szybko, przyjaźnie i bez oporów. Wspomniany chrzest w Wiślicy miał miejsce dziesiątki lat przed oficjalną datą chrztu Polski. Mało tego, w XI wieku zrodziły się ruchy dążące do przywrócenia rdzennej wiary w Polsce – dziś te wydarzenia nazywane są Reakcją Pogańską. Oddanie kraju pod protekcję Watykanu mogłoby również stanowić pierwszy krok do ubiegania się o tytuł króla lub umocnienia tej pozycji (co rozwinę jeszcze na końcu). Tego jak wiemy, nie udało się osiągnąć, ale już kilka lat później królewski tytuł został przyznany Bolesławowi Chrobremu. Innym celem mogło być zapewnienie bezpiecznej pozycji w państwie żonie Mieszka oraz jego synom, któremu w 991 roku nie pozostało już wiele życia. Teoria ta jest jednak podważana, gdyż Dagome Iudex pomija najstarszego syna, Bolesława oraz Świętopełka. Możliwe jest więc, że dokument wymienia tych synów, którzy byli obecni przy jego podpisywaniu (czyli Mieszka i Lambeta). Jej rozwinięciem w innym kierunku jest wersja, iż dokument został sporządzony przez urzędnika na polecenie Ody. Widząc, że jej mąż umiera, chciała zapewnić władzę swoim synom, pomijając Bolesława. Osobą, która sporządziłaby rękopis miał być Tagino, przyszły arcybiskup Magdeburga. To jego imię mogłoby zostać zniekształcone z Tagino do Dagome. Czy jednak Oda pominęłaby swojego własnego syna, Świętopełka?


Mapa przedstawiająca rozmieszczenie plemion polskich
Źródło obrazka: https://epodreczniki.pl/a/mieszko-i---krol-pogan-ksiaze-chrzescijan/DyfpGkYdp,
data odczytu: 08.12.2019.


Dagome Iudex daje nam wyobrażenie o granicach terenów, którymi władał Mieszko. Wymienione jest w nim w nim Państwo Gnieźnieńskie (Wielkopolska), Pomorze, ziemie graniczące z Prusami, Rusią, Morawami, Łużycami, Małopolska i część Śląska (jednak granica nie jest dokładnie sprecyzowana). Odtworzenie dokładnego opisu jest niemożliwe, gdyż nie zachował się oryginał dokumentu. Jego najstarsza kopia pochodzi z 1099 roku i bazuje na spisanej w 1087 roku księdze przez włoskiego kardynała Deusdedita. Warto zaznaczyć, że sam kardynał miał nikłe pojęcie o tym, co przepisywał – mylnie uznał, że treść dokumentu dotyczy włości znajdujących się na Sardynii. Poniżej przytoczę słowa Deusdedita w oryginale[1]:

Item in alio tomo sub Iohanne XV papa Dagome iudex et Ote senatrix et filii eorum: Misicam et Lambertus – nescio cuius gentis homines, puto autem Sardos fuisse, quoniam ipsi a IIII iudicibus reguntur – leguntur beato Petro contulisse unam civitatem in integro, que vocatur Schinesghe, cum omnibus suis pertinentiis infra hos affines, sicuti incipit a primo latere longum mare, fine Bruzze usque in locum, qui dicitur Russe et fines Russe extendente usque in Craccoa et ab ipsa Craccoa usque ad flumen Oddere recte in locum, qui dicitur Alemure, et ab ipsa Alemura usque in terram Milze recte intra Oddere et exinde ducente iuxta flumen Oddera usque in predictam civitatem Schinesghe.

Oraz polskie tłumaczenie autorstwa Brygidy Kürbis[2]:

Podobnie w innym tomie za Jana XV papieża czytamy, że pan Tągoma i pani Oda i synowie ich Mieszek i Lambert [tu pada jeszcze komentarz mężowie narodu, którego nie znam, ale sądzę, że pochodzą z Sardynii, gdyż rządzą nimi czterej sędziowie] mieli nadać świętemu Piotrowi w całości jedno miasto, które zwie się Gniezno, ze wszystkimi jego przynależnościami w tych granicach, tak jak się zaczyna od pierwszego boku długim morzem, stąd granicą Prus aż do miejsca, które się nazywa Ruś, a granicą Rusi ciągnąć aż do Krakowa, a od tegoż Krakowa aż do rzeki Odry prosto do miejsca, które zwie się Lemiesza, a od tejże Lemieszy aż po ziemię Milsko, a od granicy Milska prosto pod Odrę i stąd prowadząc wzdłuż rzeki Odry aż do rzeczonego miasta Gniezno.

Jak więc widzimy źródła historyczne są dość skąpe. Jeśli w przyszłości nie znajdą się nowe dokumenty, być może znów mylnie przypisane władcom Sardynii, pozostaniemy w sferze spekulacji tak jak dziś.


Prawdopodobne granice państwa Mieszka IŹródło obrazka: https://epodreczniki.pl/a/mieszko-i---krol-pogan-ksiaze-chrzescijan/DyfpGkYdp,
data odczytu: 08.12.2019.

Oprócz zagadkowego charakteru Dagome Iudex również kwestia tytułu Mieszka I budzi pewne wątpliwości. Powszechnie przyjęło się, iż Mieszko był księciem. Jednak wzmianki u dwóch kronikarzy podważają ten fakt. Pierwszą, wspomina, iż królem miał być już legendarny Krak, którego synowie mieli założyć Kraków (ten na pewno rozwinę w osobnej notce). Drugie użycie tytułu królewskiego wobec Mieszka pojawiło się w niemieckiej kronice autorstwa Windukina z Korbei[3]:

Misacam regem, cuius potestatis erant Sclavi qui dicuntur Licicaviki, duabus vicibus superavit fratremque ipsius interfecit, predam magnam ab eo extorsit.


Poniżej wersja w tłumaczeniu:

Króla Mieszka, którego władzy podlegali Słowianie, zwani Licikaviki, dwukrotnie pokonał, zabił jego brata, wielki łup od niego wycisnął.

Czy w takim razie Gall Anonim i późniejsi kronikarze umniejszyli władzy Mieszkowi, jako iż był początkowo niechrześcijańskim władcą? Pytanie pozostawiam Wam do przemyślenia.

Ufam, że przybliżyłem postać Mieszka I i czasy jego panowania. Sześć notek, które mu poświęciłem nie wyczerpują tematu, jednak opisują księcia Polan o wiele dokładniej, niż krótkie rozdziały z podręczników do historii. 



[1] Dagome iudex a.d. 992 - Polskie prawo, źródło: http://www.system-polskiego-prawa-podatkowego.pl/dagome.html, data odczytu: 08.12.2019.
[2] Dagome Iudex – studium krytyczne, Brygida Kürbis, Początki państwa polskiego: księga tysiącleciatom I, red. Kazimierz Tymieniecki, Państwowe Wydawnictwo naukowe, Poznań 1962, s 396.
[3] Widukindi Corbeji res gestæ Saxonicæ, księga III, rozdział LXVI. 

piątek, 22 listopada 2019

Mieszko I - Walki na wszystkich frontach


Źródło obrazka: https://pl.pinterest.com/pin/385480049329586444/?lp=true,
data odczytu: 20.11.2019.

Po pokonaniu Hodona Mieszko i jego przeciwnik zostali wezwani przed oblicze Ottona I. Zawarto rozejm, na mocy którego Polanie zachowali Pomorze. Warunkiem było jednak, by jego syn, Bolesław, pozostał na cesarskim dworze w roli zakładnika. Cesarz zmarł w tym samym roku, co dało okazję Bolesławowi wrócić (lub według niektórych źródeł uciec) z powrotem do Polski.

Nowy cesarz, Otton II, nie mógł liczyć na poparcie Piastów. Zarówno władca Polski jak i Czech zawarli sojusz z Henrykiem Kłótnikiem z Bawarii, który rywalizował z Ottonem. Niestety, opozycja przeciwko nowemu cesarzowi nie okazała się silna. Otton uwięził Henryka Kłótnika, równocześnie pokonując króla czeskiego, Bolesława II Pobożnego. Ponadto w 977 roku umarła Dobrawa, żona Mieszka, co osłabiło sojusz Polski z Czechami, jej ojczystym krajem.

Następny ruch Ottona wymierzony był w państwo Piastów. W 979 roku najechał on Wielkopolskę. Mieszko spodziewał się ataku – poprzedziło go umocnienie grodów w Gieczu i Ostrowie Lednickim. Wojna prawdopodobnie przebiegała pomyślnie dla Polan. Kronika Gesta pontificum Cameracensium (łac. Rzecz o biskupach z Cambresis) podaje, iż w grudniu tego samego roku Otton wrócił do Cesarstwa pokonany. Warunkiem pokoju było poślubienie w 980 roku przez Mieszka Ody, córki Dytryka, margrabiego Marchii Północnej. Oda w tym czasie była zakonnicą w klasztorze św. Wawrzyńca w Kalbe, jednak sam papież wyraził zgodę, by mogła z niego wystąpić i wejść w związek małżeński. Kronikarz Thietmar wspomina także, że w tym samym roku do Niemiec wróciło wielu jeńców z terenów Wielkopolski, co mogło być jednym z punktów rozejmu. Istnienie jednak inna hipoteza, jakoby działania wojenne Niemiec nie były wymierzone bezpośrednio w Polskę, a w Słowian Połabskich, a sam ślub z Odą miał zakończyć koniec sojuszu z Henrykiem Kłótnikiem i wyrazić poparcie Mieszka dla Ottona II. Niezależnie od teorii, którą uznamy za prawdziwą, pokój między oboma państwami został zawarty.


Ostrów Lednicki
Źródło obrazka: https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/ostrow-lednicki/,
data odczytu: 20.11.2019.

Koniec walk z Cesarstwem pozwolił Mieszkowi skierować siły w inną stronę – na północ. Z początkiem lat 80. IX wieku Polska wsparła Szwecję z walkach z Danią. Sojusz przypieczętowany został małżeństwem córki Mieszka, Świętosławy ze szwedzkim królem Erykiem gdzieś pomiędzy 980 a 984 rokiem. Koalicja wojsk miała pokonać Duńczyków w 985 roku, a szwedzki władca zyskał przydomek Segersäll (szw. Zwycięski). Być może to z czasów tego sojuszu pochodzili wikingowie, którzy służyli w drużynie Mieszka I – ślady ich obecności można znaleźć na Pomorzu i w grodach całej Wielkopolski.

Wróćmy na chwilę do lat 70. X wieku. Mniej więcej w tym czasie Mieszko I miał zająć ziemię sandomierską oraz prawdopodobnie Grody Czerwieńskie zamieszkane przez plemię Lędzian. Do dziś historycy toczą spory, jak rozległe mogły to być ziemie. Kronikarz Nestor z Kijowa w swoim dziele Powieść Minionych Lat wspomina, iż w 981 roku książę kijowski Włodzimierz Wielki odbił Grody Czerwieńskie, należące do Lachów (Polan). W ich skład na pewno wchodził Przemyśl, Chełm i Czerwień (obecnie wieś Czermno). Niektórzy uważają, że Nestor mylnie mógł nazwać Lachami plemię Lędzian a nawet Czechów.

Kwestią sporną jest także, jak długo Grody Czerwieńskie pozostały pod panowaniem Mieszka. Wymienię dwie główne teorie. Pierwsza z nich, jak wspomniałem wcześniej, wskazuje, iż ziemie te zostały zajęte w latach 70. X wieku. W krótkim czasie później Ruś Kijowska miała odbić Grody. Druga hipoteza zakłada, iż należały do państwa Polan od 955 roku, kiedy to ojciec Mieszka, Siemomysł był jeszcze władcą. Ziemie miały zostać wtedy odebrane Węgrom, którzy byli osłabieni po bitwie nad rzeką Lech.


Otton III
Źródło obrazka: https://pl.wikipedia.org/wiki/Otton_III_(cesarz_rzymski)#/media/Plik:Meister_der_Reichenauer_Schule_002.jpg,
data odczytu: 20.11.2019.

7 grudnia roku 983 zmarł cesarz, a nowym władcą został… Trzylatek, Otton III. Jego opiekunem i regentem Cesarstwa stał się nie kto inny jak Henryk Kłótnik. Henryk starał się zdobyć tron dla siebie. Sytuację po śmierci Ottona II wykorzystał władca czeski, Bolesław II zajmując Miśnię. Równocześnie rosła w siłę opozycja niemiecka i wkrótce Henryk zmuszony był oddać tytuł regenta matce Ottona III, cesarzowej Teofano. Również Mieszko I zmienił obóz – porzucił dawniejszy sojusz z Bolesławem II i Henrykiem Kłótnikem stając po stronie młodego Cesarza. Znana anegdota wspomina, że w 986 roku Mieszko ofiarował młodemu władcy wielbłąda jako dowód przyjaźni.

Następne lata przyniosły walki z dawnymi sprzymierzeńcami. Najpierw Mieszko wsparł Cesarstwo Niemieckie w walkach ze Słowianami Połabskimi, a później skierował się na południe, do państwa czeskiego. Efektem wojny miało być przyłączenie do 990 roku Małopolski i Śląska do państwa Polan, chociaż i co do tych obszarów historycy nie są zgodni. Jedna z teorii podaje, iż odbyło się to w pokojowym nastroju – Czechy zawarły pokój z Niemcami i sami nadali Małopolskę we władanie Bolesławowi, synowi Mieszka.

czwartek, 7 listopada 2019

Mieszko I - Walki z Wichmanem i Hodonem


Źródło obrazka: http://czuwaj.kochamjp.pl/historia-polski/wydarzenia/2216-2,
data odczytu: 07.11.2019.

Dziś chciałbym wrócić do tematu rządów Mieszka I i przedstawić dalszą historię kraju Polan po przyjęciu chrztu przez księcia. W 967 roku, już jako sprzymierzeniec Czechów i Przyjaciel Cesarza Niemieckiego Mieszko wyrusza ponownie stoczyć bój z Wichmanem II, wygnanym 
grafem niemieckim.
Wichmam oprócz Wieletów namówił także Wolninian do najazdu na ziemie Polan. Wolinianie, jak sama nazwa wskazuje, mieszkali na Wyspie Wolin oraz sąsiednie tereny. W IX wieku plemię tworzyło państewko w którego skład wchodziło 70 osad, w tym słynny gród Jomsborg.

Tym razem Mieszko miał przewagę – wsparł go jego teść, Bolesław Srogi na czele setki jeźdźców. Dnia 22 września połączone siły Polan i Czechów starły się z nieprzyjacielem. Miejsce bitwy nie jest pewne, jednak zwyczajowo wskazuje się okolice grodu Santok (dzisiejsze województwo lubuskie). Początkowo napór Wolinian był na tyle duży, że Polanie zaczęli się wycofywać. Czy to pod siłą wroga, czy z powodu przemyślanej taktyki – ten ruch pozwolił oskrzydlić ścigające ich wojsko Wichmana. Konnica okrążyła i uderzyła na wroga od tyłu, otaczając go. Część wrogów, która dała radę wyrwać się z kleszczy, uciekła. Wśród nich był dowódca Wieletów.

Mieszko nie odpuścił jednak i nie zadowolił się samym zwycięstwem – ruszył w pogoń za Wichmanem. Dogonił grafa, który w skutek odniesionych ran zmarł tuż po złapaniu. Piast zabrał jego broń i odesłał do Cesarza Niemieckiego, Ottona I. Zabity graf, z powodu swojej awanturniczej natury, nie cieszył się sympatią na niemieckim dworze – wszak został już raz wygnany. Pokonanie go tylko umocniło pozycję Mieszka jako Przyjaciela Cesarza. Upamiętnienie tych wydarzeń, jest pomnik Trygława, który stanął na Wolnie w 1967 roku, w tysięczną rocznicę przyłączenia wyspy do państwa Polan.

Wichman poddaje się księciu Mieszkowi, autor Franciszek Smuglewicz
Źródło: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/43/Wichmann_the_Younger_surrenders
_to_the_Polish_Prince_Mieszko.PNG/800px-Wichmann_the_Younger_surrenders_to_the_Polish_Prince_Mieszko.PNG,
data odczytu: 07.11.2019.

Rok 967 okazał się bardzo dobry dla Mieszka, nie tylko ze względu na sukces militarny. W tym samym czasie urodził się jego syn, Bolesław, nazwany później Chrobrym. W tych samych latach miała także urodzić się jego legendarna córka, Świętosława (ciut wcześniej lub ciut później).

Pokój panował do 972 roku. Po śmierci Gerona w 965 roku niemiecka Marchia Wschodnia podzieliła się na mniejsze tereny. Jedną z tych ziem, Marchią Łużycką, władał margrabia Hodon. Margrabia zbierał od Mieszka trybut dla Cesarstwa Niemieckiego. Po zajęciu przez Piasta Pomorza, zaczął domagać się, by i z tych ziem była płacona danina. Powodem mogła być też chęć ekspansji niemieckiej lub zatrzymanie ekspansji Piastów. Otton I chciał zażegnąć spór, jednak zajęty był działaniami politycznymi we Włoszech. Hodon nie czekając na wyrok najechał tereny Polan. 24 czerwca 972 roku siły margrabiego starły się z Polanami, dowodzonymi przez Mieszka i jego brata Czcibora. Bitwa miała rozegrać się pod Cedynią.

Wojska niemieckie i polskie były wyrównane, obie armie liczyły około 4000 wojów. Mieszko dysponował głównie łucznikami i piechotą, podczas gdy część armii jego przeciwnika stanowiła ciężka konnica. Według kroniki Thietmara, na początku bitwy siły niemieckie wygrywały. Mieszko na czele własnej jazdy bronił przeprawy na Odrze. Obrona jednak została szybko przełamana i jego siły salwowały się odwrotem do Cedyni. Hodon pospieszył pod gród, zostawiając swoją piechotę w tyle. Margrabia dotarł traktem między mokradłami pod mury. Wtedy łucznicy i piechota ruszyli na nich z pobliskich wzgórz, a Czcibor na czele własnej jazdy odciął im drogę ucieczki. Mieszko poprowadził swoich ludzi do kontrataku, wiążąc wojska niemieckie pomiędzy siłami swoimi i swojego brata, a pobliskimi wzgórzami i mokradłami. Ciężka konnica okazała się bezużyteczna – podmokły teren uniemożliwiał im szarżowanie. Zwycięstwo okazało się przytłaczające. Hodon zbiegł, jednak jego wojska zostały zdziesiątkowane.

Źródło obrazka: https://www.rp.pl/Kraj/306249999-Jak-Mieszko-I-pokonal-Niemcow-pod-Cedynia.html,
data odczytu: 07.11.2019

Wieści o zwycięstwie Polan dotarły do Ottona, który wezwał Mieszka i Hodona do siebie. 28 marca 973 roku spotkał się z nimi w Kwedlinburgu Quedlinburgu. Cesarz pozwolił Piastowi zachować Pomorze, jednak wymagał, by jego syn, Bolesław, pozostał na niemieckim dworze w roli zakładnika. Jedno ze źródeł podaje, jakoby Mieszko nie stawił się osobiście na mediację i wysłał właśnie młodego Bolesława.

Bolesław nie zabawił zbyt długo u Cesarza. Otton zmarł w kilka miesięcy później, a syn Mieszka wykorzystał okazję i uciekł z powrotem do Wielkopolski...

piątek, 25 października 2019

Helhest


Źródło obrazka: https://www.facebook.com/nordicwiccan/photos/a-helhest-hel-horse-is-a-three-legged-horse-associated-with-hel-various-danish-p/745669262443816/, data odczytu: 25.10.2019

Wikingowie, pomimo, iż jako wojownicy preferowali walkę pieszo, w swoich wierzeniach mieli wiele magicznych wierzchowców. Odyn dosiadał ośmionogiego Sleipnira a budowniczy murów Asgardu miał swojego wiernego Svaðilfariego. Nie inaczej było z boginią świata umarłych, Hel, która posiadała konia imieniem Helhest.

Próżno szukać wzmianek o wierzchowcu Hel w Eddzie Poetyckiej czy Prozaicznej, które zostały spisane na Islandii. Prawie wszystkie podania o Helheście pochodzą z Danii. Można więc uznać, iż był on elementem lokalnego  folkloru. Wierzono, że ten upiorny rumak zrodził się z konia, który został pochowany na nowopowstałym cmentarzu, zanim pochowano tam pierwszego człowieka. Stąd jego drugie – Kirkhest (duń. Kościelny Koń), ponieważ często ukazywał się w pobliżu cmentarzysk i kościołów (a biorąc pod uwagę, że dawniej cmentarze często były przy kościołach, mówimy o tych samych miejscach). Wierzono, że zobaczenie lub nawet usłyszenie jego rżenia to zapowiedź nieuchronnej choroby lub śmierci.

Helhesta wyobrażono sobie jako wychudzonego czarnego konia. Niektóre opisy sugerują, że brakuje mu jednej z nóg, inne wskazują na niesymetryczną nogę (przednią lub tylną), tak samo jak greccy cyklopi mieli jedno niesymetryczne oko. Czasami oprócz braku nogi opisywano iż wierzchowiec poruszał się także bez głowy.

Kamień przy katedrze w Roskilde.
Źródło obrazka: https://spangenhelm.com/helhest-three-leg-horse-hel/,
data odczytu: 25.10.2019.

Najstarszy opis Helhesta sporządził Jens Hansesn w 1673 roku[1]. W 1692 roku ksiądz David Monrad, mieszkaniec wyspy Fionia, opisał upiornego konia, który pojawiał się zawsze, gdy ktoś w okolicy umierał. Około 1730 roku duński teolog Erik Pontoppidan pisał, że wierzchowca można dostrzec w pobliżu cmentarza przy katedrze w miejscowości Odense[2]. Jakub Grimm wspominał zaś, jak w czasie zarazy w rejonie Szlezwiku mówiono Hel jeździ na trójnogim koniu, niszcząc ludzi)[3]W miejscowości Roskilde przy katedrze stoi pewien kamień. Wierzono, że przechodząc obok należy na niego splunąć, gdyż to właśnie w tym miejscu miał powstać Helhest. Ostatni ciekawy przypadek pochodzi z XIX wieku. W mieście Århus jeden z jego mieszkańców miał zobaczyć przez okno niewyraźnego konia kręcącego się w pobliżu katedry. Spytał siedzącego obok mężczyzny, co to jest. Kiedy tamten odpowiedział mu, że zapewne to Helhest, obserwator chciał przyjrzeć się bliżej potworowi. Ponoć stojąc przy oknie w pewnej chwili zrobił się trupioblady na twarzy. Wkrótce po tych wydarzeniach miał zachorować i umrzeć.

Helhest przetrwał do dziś w języku duńskim. Powiedzenie On chodzi jak Helhest (dun. Han går som en helhest) oznacza kogoś, kto robi dużo hałasu. Z kolei angielski uczony Benjamin Thorpe łączył duńskie porzekadło Dać śmierci snop owsa z przesądem, jakoby można było wykupić się u Helhesta od śmierci, dając mu jako łapówkę owies[4]. Pamiętajcie więc, by na wszelki wypadek mieć przy sobie trochę owsa, kiedy przechodzicie nocą koło cmentarza – może Wam to uratować życie.

Źródło obrazka: https://pl.pinterest.com/pin/396668679680921776/?lp=true,
data odczytu: 25.10.2019



[1] Helhesten, http://www.historie-online.dk/temaer-9/gys-og-gru/helhesten, data odczytu: 24.01.2019
[2] Tamże.

[3] Miscellaneous Studies Towards the Cult of Ódinn, Stephan Grundy, wyd. Troth Publications, 2014, s. 12.

[4] Northern Mythology, Comprising the Principal Popular Traditions and Superstitions of Scandinavia, North Germany and the Netherlands: Compiled from Original and Other Sources. In Three Volumes. Scandinavian Popular Traditions and Superstitions, Volume 2, Benjamin Thorpe,  wyd. Lumley 1851, s. 209


wtorek, 15 października 2019

Dannebrog - Flaga Danii


Dannebrog spadający z nieba podczas bitwy o Lindanise 
autorstwa Christiana Augusta Lorentzena, 1809 rok.

Dzisiejszy temat został napisany na życzenie jednej z czytelniczek, Weroniki, która zaciekawiona tematem oskandynawskich flagach, spytała mnie o ich genezę. Zachęcony tym zainteresowaniem zapraszam by bliżej poznać dziś flagę Danii, która miała powstać jako pierwsza ze skandynawskich flag.

Flaga Danii – Biały krzyż skandynawski na  różowo-czerwonym tle (zgodnie z systemem klasyfikacji kolorów Pantone jest to dokładnie odcień 185 C, zwany potocznie Dannebrog rød). Pierwszy historyczny opis flagi pochodzi z 1418 roku, z czasów panowania Eryka Pomorskiego, jednak nie był ustandaryzowany i przez kolejne stulecia pojawiał się w rożnych proporcjach. Wymiary krzyża i jego tła zostały ostatecznie ustalone dnia 11 lipca 1748 roku, a następnie zaktualizowane 1 maja 1893 roku. Obowiązujące proporcje to 3:1:3 (naprzemiennie czerwony, biały i czerwony kolor) szerokości oraz od 3:1:4.5 do 3:1:5.25 długości. W 1834 roku zostało prawnie zabronione używanie jej prywatnie, jednak zakaz został zniesiony dwadzieścia lat później.


Dannebrog Splitflag
Źródło obrazka: https://www.picfair.com/pics/03421768-dannebrog-or-danish-flag-copenhagen-denmark,
data odczytu: 15.10.2019.
Duńczycy nazywają swoją flagę Dannebrog (fri. Dan  - Czerwony  oraz nds. Brog – Płótno) i wierzą, że pewnego dnia… Po prostu spadła z nieba. W 1219 roku (Wedle innego źródła był to rok 1208) król Danii Waldemar II Zwycięski wyruszył na krucjatę do Estonii. Dnia 11 lipca podczas bitwy pod Lyndanisse (okolice Tallina, dzisiejszej stolicy Estonii) z nieba miał spaść sztandar. Inna wersja podaje, że to samo niebo zmieniło kolor i stało się czerwone, a anim ukazał się biały krzyż. Śladów tej legendy można się jednak dopatrywać dopiero w XVI wieku. Oryginalny sztandar miał zostać zabrany przez Eryka Pomorskiego w 1440 roku, kiedy król zmuszony był udać się na wygnanie na Gotlandię. Warto tu zaznaczyć, że flaga samej Estonii również ma w sobie wpisany krzyż skandynawski a herbem prowincji Harjumaa, w której leży Tallin, jest biały krzyż na czerwonej tarczy.

Jedną z prób wyjaśnienia legendy o fladze spadającej z nieba jest powiązanie flagi ze sztandarem Zakonu Szpitalników, a konkretnie, Joannitów. Zakon ten powstał podczas wypraw krzyżowych w Palestynie. Jako że i wyprawa Waldemara II miała podłoże religijne, być może w skład jego armii wchodzili Joannici, których flaga to… Biały krzyż na czerwonym tle. Być może w zamieszaniu bitewnym flaga, lub jeden z namiotów zakonników (także oznaczonych krzyżem) został rzucony w sam środek bitwy, a żołnierze nie widząc skąd przybył, uznali, iż spadł z nieba.

Dannebrog Stutflag
Źródło obrazka: https://m.9gag.com/gag/a5MY57r
data odczytu: 15.10.2019.

Inna teoria zakłada inspiracje podobnymi legendami z różnych części Europy. O krzyżu ukazującym się na niebie mówili również Szwedzi (złoty krzyż na czystym niebie miał stanowić pierwowzór szwedzkiej flagi) a także Portugalczycy (żoną Waldemara II była Berengaria pochodząca z portugalskiego rodu królewskiego).

Używanie przez Duńczyków tego samego sztandaru nieprzerwanie od XII wieku czyni go najstarszą flagą w Europie. Przyjmuje się, że wariant flagi zwany Stutflag jest używany przez osoby prywatne, natomiast Splitflag stosowany jest przez instytucje rządowe.

W tym roku przypadła równa 800 rocznica cudownego powstania Dannebrogu, której towarzyszyły uroczyste obchody. Mieszkańcom Danii nie można zarzucić, iż nie kochają swojej flagi. Najlepszym przykładem może być częste stosowanie jej wzoru przy wypieku okolicznościowych ciast. I już na sam koniec przykład takich flagowych duńskich smakołyków, które mają nawet swoją własną nazwę - Dannebrogkage.

Źródło obrazka: https://mydanishkitchen.com/2015/10/05/flagkage-dannebrogskage-danish-flag-cake/
data odczytu: 15.10.2019.